Śledztwo w sprawie afery bitcoinowej. Policjanci unikają zarzutów

haker

Specjalny Zespół Śledczy (SIT) działający w indyjskim stanie Karnataka zakończył postępowania wobec kilku funkcjonariuszy policji podejrzewanych o udział w nadużyciach związanych ze sprawą hakera Srikrishny Ramesha, znanego jako Sriki. Decyzja zapadła po tym, jak władze stanowe odmówiły wydania zgody na ich ściganie. 


  •  Służby w Karnatace zamknęły sprawę dot. czterech policjantów podejrzewanych o nadużycia w śledztwie dotyczącym hakera Srikiego.
  • Funkcjonariusze byli podejrzewani o manipulowanie dowodami i korupcję, m.in. ingerencję w zabezpieczony sprzęt hakera oraz nieprawidłowości podczas prowadzenia wcześniejszego dochodzenia.
  • Osobne śledztwo dotyczące prania pieniędzy trwa nadal – Sriki i jego współpracownicy są podejrzewani o kradzieże kryptowalut, ataki na platformy internetowe oraz ukrywanie środków poprzez rachunki bankowe i giełdy kryptowalut.

Policjanci są niewinni?

W maju 2026 roku służby zatrzymały Srikiego, jego księgowego Robina Khandelwala oraz współpracownika Sunisha Hegdego. Zarzuca im się legalizowanie środków zdobytych poprzez kradzieże kryptowalut i wymuszenia. Według ustaleń śledczych grupa miała atakować m.in. platformy pokerowe, giełdy kryptowalut oraz rządowy system przetargów elektronicznych Karnataki.

Służby ustaliły, że zdobyte środki były następnie prane poprzez przesyłanie je na wiele rachunków bankowych i giełdy kryptowalutowe. Dopiero potem były wykorzystane przez podejrzanych do realizacji prywatnych inwestycji oraz dalszej działalności przestępczej.

Śledczy prowadzili dochodzenie dotyczące tego, że policjanci mieli rzekomo otrzymywać korzyści majątkowe w zamian za łagodniejsze traktowanie spraw związanych z działalnością Srikiego oraz za manipulowanie materiałem dowodowym.

1 lipca 2026 roku służby złożyły w sądzie raporty zamykające dwa postępowania dotyczące funkcjonariuszy policji. Chodziło o czterech byłych pracowników Bengaluru Central Crime Branch (CCB). Według przedstawicieli śledczych zamknięcie spraw było bezpośrednim skutkiem decyzji władz Karnataki, które odmówiły wydania zgody na rozpoczęcie postępowania karnego wobec policjantów.

Wśród funkcjonariuszy, których dotyczyły zarzuty, znaleźli się zastępca nadinspektora policji Sridhar Pujar oraz inspektorzy Prashanth Babu, S. R. Chandradhar i Lakshmikanthaiah.

Zarzuty manipulacji dowodami

Pierwsze postępowanie przeciwko policjantom rozpoczęto w sierpniu 2023 roku. Dotyczyło ono podejrzeń niszczenia dokumentów, fałszowania dowodów i ingerencji w zabezpieczony sprzęt elektroniczny należący do Srikiego oraz jego współpracowników. Śledczy twierdzili, że podczas wcześniejszego dochodzenia prowadzonego przez służby w latach 2020–2021 mogło dojść do manipulacji danymi, które znajdowały się na laptopach i telefonach, które należały do hakera.

Druga sprawa została wszczęta w styczniu 2024 roku i obejmowała zarzuty bezprawnego przetrzymywania osób przez funkcjonariuszy publicznych oraz niszczenia materiału dowodowego.

Chociaż policjanci uniknęli kary, zarzuty utrzymano wobec prywatnego specjalisty ds. cyberbezpieczeństwa K. S. Santhosha Kumara. Mężczyzna wcześniej współpracował z policją przy odzyskiwaniu skradzionych kryptowalut. Według ustaleń miał nielegalnie uzyskać dostęp do portfela kryptowalutowego należącego do Robina Khandelwala, współpracownika Srikiego, a następnie przesłać jego bitcoiny na własny portfel cyfrowy.

Śledztwo wykazało również liczne nieprawidłowości proceduralne po stronie policji, w tym brak odpowiedniej dokumentacji z m.in. dostępem do komputerów.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->