Cyberataki na europejskie supermarkety przybierają niecodzienną formę. Hakerzy zdalnie przejmują kontrolę nad systemami chłodniczymi i zmieniają ustawienia lodówek oraz zamrażarek, w efekcie czego sklepy muszą wyrzucać tony żywności. To jednak nie jedyna forma ataków.
- Hakerzy zaatakowali systemy chłodnicze supermarketów w co najmniej siedmiu krajach Europy, przejmując kontrolę nad lodówkami oraz zamrażarkami i przełączając je w tryb rozmrażania.
- W Niemczech Apple ostrzegło polityków przed próbami wykorzystania zaawansowanego oprogramowania szpiegującego na iPhone’ach.
- Na Ukrainie i w Rosji hakerzy zakłócili działanie aplikacji alarmowych, rozpowszechniając fałszywe ostrzeżenia o zagrożeniach nuklearnych i chemicznych.
Cyberataki na lodówki w supermarketach
Europejskie sieci handlowe mierzą się z kolejną falą cyberataków.
Tym razem celem przestępców nie są systemy płatnicze, bazy danych klientów czy infrastruktura bankowa, lecz… lodówki i zamrażarki w supermarketach.
Jak podał „The Guardian”, 2 listopada problemy z systemami chłodniczymi zgłosiły sklepy w co najmniej siedmiu państwach: Belgii, Luksemburgu, Szwecji, Irlandii, Estonii, Finlandii i Holandii.
W części placówek temperatura urządzeń wzrosła do około 50 stopni Celsjusza.
Niektóre sieci potwierdziły, że padły ofiarą cyberataku.
W Belgii problemy dotknęły m.in. sklepy Delhaize, Carrefour, Intermarché i Spar.
W Szwecji incydenty zgłaszały ICA i Coop, a w Irlandii systemy chłodnicze zostały zaatakowane w 13 sklepach SuperValu.
Podobne problemy wystąpiły również w placówkach estońskiej sieci Selver oraz sklepach fińskiej grupy Kesko. Ucierpiał także jeden ze sklepów IKEA w Belgii.
To nie pierwsza taka fala ataków.
Już w połowie października 2026 roku cyberprzestępcy zaatakowali francuskie supermarkety.
Wtedy chodziło o 700 placówek należących do takich sieci jak Intermarché, Carrefour, E.Leclerc, Monoprix czy Coopérative U.
Straty z powodu zniszczonej żywności miały sięgnąć dziesiątek milionów euro.
Jak hakerzy przejmują kontrolę nad lodówkami?
Mechanizm ataku jest zaskakująco prosty. Wiele przemysłowych systemów chłodniczych korzysta z kontrolerów umożliwiających zdalne monitorowanie i regulowanie temperatury.
Urządzenia te są podłączone do internetu, aby technicy mogli diagnozować awarie i zmieniać ustawienia bez konieczności wizyty w sklepie.
Problem w tym, że część kontrolerów korzysta ze starych rozwiązań, które nie otrzymują już aktualizacji bezpieczeństwa lub mają znane luki.
Jeżeli urządzenie jest niewłaściwie zabezpieczone i dostępne za pomocą internetu, cyberprzestępcy mogą uzyskać do niego dostęp i zmienić parametry pracy.
W przypadku ostatnich ataków hakerzy przełączali urządzenia w tryb rozmrażania.
System, który powinien utrzymywać niską temperaturę, zaczynał więc podgrzewać instalację.
W rezultacie produkty spożywcze przestawały nadawać się do sprzedaży.
W niektórych przypadkach dochodziło również do pożarów.
Nie jest jasne, czy ataki mają miejsce też w Polsce. Na jednym z profili na X pojawiło się nagranie sugerujące, że tak właśnie jest. Trudno jednak ustalić jego autentyczność.
Nie tylko lodówki są celem
To jednak nie koniec. W Niemczech ostrzeżenia Apple dotyczące możliwych ataków przy użyciu zaawansowanego oprogramowania szpiegującego otrzymali członkowie Bundestagu i inne osoby publiczne.
Chodzi o tzw. mercenary spyware, czyli narzędzia szpiegowskie wykorzystywane m.in. przez podmioty państwowe.
Niektóre z nich potrafią wykorzystywać luki typu zero-click. Oznacza to, że do próby zainfekowania telefonu nie musi dojść po kliknięciu podejrzanego linku czy otwarciu załącznika.
Takie oprogramowanie może umożliwiać dostęp do wiadomości, danych lokalizacyjnych i innych wrażliwych informacji.
Warto jednak dodać, że Apple nie potwierdziło, że urządzenia konkretnych niemieckich polityków zostały skutecznie zainfekowane.
Z kolei w nocy z 1 na 2 listopada doszło do zakłócenia działania aplikacji alarmowych na Ukrainie i w Rosji.
Użytkownicy otrzymywali fałszywe ostrzeżenia dotyczące m.in. zagrożeń radiacyjnych, chemicznych i nuklearnych.
Kto stoi za atakami?
Na razie nie ma dowodów pozwalających przypisać wszystkie te incydenty jednemu sprawcy. Nie wiadomo również, kto odpowiada za ataki na europejskie supermarkety.
Francuska prokuratura i służby zajmujące się cyberbezpieczeństwem prowadzą postępowanie dotyczące październikowego incydentu. Jak dotąd nikt nie przyznał się do jego przeprowadzenia.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->