Rządowa „poprawka” do ustawy o kryptoaktywach coraz mniej wygląda jak kompromis, a jeszcze bardziej podkreśla, że rządząca koalicja dąży do całkowitego stłamszenia branży blockchain w Polsce. Nowa wersja z 5 maja nadal utrzymuje najbardziej kontrowersyjne narzędzia KNF, a jednocześnie zaostrza sankcje karne i cofa część wcześniejszych złagodzeń.
- Nowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów nadal zawiera 168 artykułów.
- Zapis o blokadzie rachunków kryptowalutowych do 6 miesięcy wymaganej bez zgody sądu pozostaje niezmieniony.
- Za działanie bez licencji albo fałszywe dane przy tokenach ART i EMT ma grozić już nie 5, ale nawet 8 lat więzienia.
Nowa ustawa o krypto jeszcze gorsza niż poprzednia
Kilkanaście godzin po wczorajszej zapowiedzi Donalda Tuska znamy już więcej szczegółów nowej wersji rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów.
Premier zapowiadał, że projekt wróci do Sejmu „w trybie natychmiastowym”, a jedyną zmianą ma być „jeszcze wyraźniejsze zaostrzenie kar” dla oszustów wykorzystujących rynek kryptowalut.
Jeszcze w tym tygodniu do Sejmu skierujemy projekt
– zapowiedział szef rządu.
Problem w tym, że nowy projekt nie usuwa największych punktów zapalnych, przez które branża od miesięcy alarmowała przed ryzykiem zabicia polskiego rynku krypto.
Projekt KSRM z 5 maja 2026 r. nadal liczy 168 artykułów, czyli tyle samo co wcześniejsze wersje.
Zmiany są punktowe, ale tam, gdzie rząd coś ruszył, często poszedł w stronę jeszcze większych represji.
Najbardziej kontrowersyjny element pozostaje bez zmian: blokada kryptowalutowych rachunków na 96 godzin (z możliwością przedłużenia do nawet 6 miesięcy) bez zgody sądu.
To właśnie ten mechanizm branża uznawała za tykającą bombę dla użytkowników i firm.
W praktyce oznacza on scenariusz, w którym decyzja administracyjna może odciąć klientów od środków i sparaliżować działalność podmiotu, zanim sprawa zostanie realnie rozstrzygnięta.
Pojawiła się również pewna nowość: żądanie blokady ma wymagać uzasadnienia, a podmiot wykonujący blokadę ma zostać wyłączony z odpowiedzialności.
To kosmetyczna poprawka, która nie rozwiązuje podstawowego problemu. Nadal mówimy o bardzo silnym narzędziu w rękach KNF, bez wcześniejszej kontroli sądowej.
„Zmiany? Kary wzrosły z 5 do 8 lat. Opłata ART/EMT cofnięta z 0,1% do 0,5%. Blokada rachunków bez zgody sądu: bez zmian
– wskazuje prof. Krzysztof Piech.
Nawet 8 lat więzienia
Rząd zaostrza dodatkowo sankcje karne. Kara za działalność bez zezwolenia ma wzrosnąć z 5 do 8 lat więzienia, a grzywna może sięgnąć 20 milionów zł.
Podanie nieprawdziwych danych w kontekście tokenów ART i EMT również ma być zagrożone karą do 8 lat więzienia oraz do 10 milionów zł.
W praktyce oznacza to, że Polska mogłaby wejść w MiCA z jednym z bardziej odstraszających reżimów karnych w Europie.
Nic, tylko uciekać za granicę
Do tego wraca wyższa opłata dla emitentów ART/EMT.
W grudniowej wersji projektu obniżono ją do 0,1% sumy zobowiązań, natomiast w nowej wersji z 5 maja ponownie pojawia się 0,5%.
Roczna opłata nadzorcza dla CASP, czyli dostawców usług kryptoaktywowych, nadal wynosi 0,4% przychodów ogółem, z minimalną opłatą 500 EUR i bez górnego limitu.
To istotne, bo MiCA daje firmom możliwość paszportowania usług w całej Unii Europejskiej.
Jeśli Polska stworzy kosztowną, surową i nieprzewidywalną jurysdykcję, legalne podmioty po prostu wybiorą inne państwo UE, a polski użytkownik i tak będzie korzystał z zagranicznych platform.
Różnica będzie taka, że miejsca pracy, podatki i innowacje będą uciekać za granicę.
O co tu tak naprawdę chodzi?
Rząd przedstawia projekt jako odpowiedź na aferę zondacrypto i sposób na ochronę inwestorów.
Tyle że najmocniejsze zapisy uderzą przede wszystkim w legalnie działające firmy, które będą musiały ponosić koszty compliance, ryzyko blokady i odpowiedzialność karną.
Oszuści z rajów podatkowych, piramid finansowych i anonimowych tokenów dalej będą działać poza polskim systemem.
Wniosek jest prosty: rząd nie oferuje kompromisu.
Przedstawił tak naprawdę w dużej mierze ten sam projekt, tylko z ostrzejszymi karami i nadal nierozwiązanym problemem nadmiernej władzy KNF nad rynkiem cyfrowych aktywów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
