Rosja przedstawia warunki ws. pokoju na Ukrainie. Zełenski pod ścianą

Rosja

Rosja ponownie odrzuca pomysł tymczasowego zawieszenia broni i jasno stawia sprawę: pokój jest możliwy, ale na warunkach Kremla. Problem w tym, że dla Ukrainy te warunki oznaczają daleko idące ustępstwa terytorialne i strategiczne. Co więcej, wywierana na Kijów presja płynie już nie tylko z Moskwy, lecz również coraz mocniej z Waszyngtonu.


  • Rosja nie chce krótkiego rozejmu. Rzecznik Kremla stwierdził, że konieczne jest „trwałe uregulowanie” pewnych kwestii, a dalszy postęp w rozmowach pokojowych zależy już od decyzji podejmowanych w Kijowie.
  • Donald Trump coraz mocniej naciska na Ukrainę, aby zawarła porozumienie z Rosją, podczas gdy Moskwa nie rezygnuje z żądań dotyczących terytorium, neutralności i ograniczenia potencjału militarnego Ukrainy.

Kreml chce pokoju na własnych warunkach

Raczej nie ma co spodziewać się w najbliższym czasie zawarcia pokoju między Rosją a Ukrainą.

Rzecznik Kremla – Dmitrij Pieskow – po raz kolejny odrzucił koncepcję krótkiego zawieszenia broni.

W środę 21 października przekazał, że stanowisko strony rosyjskiej się nie zmieniło.

Rosja chce pełnego porozumienia pokojowego, a nie czasowej przerwy w walkach, podczas których możliwe byłoby przeprowadzenie wyborów prezydenckich na Ukrainie (których domaga się między innymi Donald Trump).

Jednocześnie zasugerował, że jeśli Kijów nie podejmie oczekiwanych przez Moskwę decyzji, to sytuacja Ukrainy może ulec niebawem pogorszeniu.

Rosyjskie warunki wyglądają bardziej na próbę szantażu niż propozycję jakiegoś kompromisu.

Kreml domaga się m.in. uznania rosyjskiej kontroli nad zajętymi obszarami, rezygnacji Ukrainy z NATO oraz ograniczenia jej potencjału militarnego.

Ponadto Władimir Putin ogłosił utworzenie około 660-kilometrowej „strefy bezpieczeństwa” na terytorium Ukrainy wzdłuż granicy z Rosją.

Prezydent Rosji podkreślił, że kwestia ta nie podlega negocjacjom.

USA są kolejnym problemem Ukrainy

Jednocześnie Donald Trump coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że to Kijów powinien wykazać większą gotowość do „kompromisu”, który bardziej wyglądałby jak kapitulacja.

Amerykański prezydent publicznie naciska na Ukrainę, aby zawarła porozumienie, wskazując przy tym na przewagę militarną i terytorialną Rosji.

Krytykował również Zełenskiego i sugerował, że w negocjacjach Ukrainę powinien reprezentować ktoś inny.

W tle widzimy coraz większe zbliżenie USA z Rosją w sferze energetycznej.

USA złagodziły część sankcji dotyczących importu rosyjskiego diesla, próbując tym samym obniżyć wysokie ceny paliw.

Ponadto Trump krytykował ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie.

W rezultacie zarysowuje się coraz bardziej niewygodny dla Kijowa układ.

Rosja nie chce wstrzymywać walk bez trwałego porozumienia, USA naciskają na szybki deal, a główne rosyjskie żądania oznaczałyby dla Ukrainy oddanie części terytorium oraz rezygnację z kluczowych celów strategicznych.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->