Stany Zjednoczone i Iran ponownie podejmują próby dyplomatycznego zakończenia konfliktu. W rozmowy zaangażowani są mediatorzy z Kataru i Pakistanu. Problem w tym, że w tle działa też Izrael, który domaga się wznowienia działań zbrojnych. W tle widzimy lekki spadek ceny ropy.
- Mediatorzy z Kataru i Pakistanu próbują doprowadzić do porozumienia, które zakłada m.in. ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.
- Teheran domaga się jednak zniesienia sankcji USA, ograniczenia amerykańskiej obecności wojskowej w regionie i zakończenia walk na wszystkich frontach.
- Benjamin Netanjahu ma natomiast przekonywać Donalda Trumpa do wznowienia ataków na Iran.
- Ropa Brent tanieje, jej cena spadła do nieco ponad 110 USD za baryłkę, wobec około 117 USD wcześniej.
Iran chce pokoju?
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przekazał, że przedstawiciele Teheranu rozmawiają z katarskimi mediatorami o planie ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, do czego miałoby dojść w ciągu dwóch dni.
Teheran uzależnia jednak porozumienie od spełnienia kilku warunków przez Waszyngton.
Irańczycy domagają się m.in. zniesienia ostatnio nałożonych sankcji USA, ograniczenia amerykańskiej obecności wojskowej w regionie oraz uznania nowych tras żeglugowych wyznaczonych przez Iran i Oman.
Irańskie władze chcą również zakończenia konfliktu na wszystkich frontach, w tym izraelskich ataków na Liban.
Sam Donald Trump wysyła sprzeczne sygnały dotyczące przyszłości konfliktu.
W sobotę 31 października ocenił, że najnowsze negocjacje „przebiegają dobrze”, ale jednocześnie określił je jako mało wiarygodne.
Z kolei wiceprezydent J.D. Vance wysłał list do szefa irańskiego bezpieczeństwa narodowego Mohsena Rezaeiego dot. możliwości wznowienia pełnych negocjacji.
Izrael chce wojny
Jednocześnie prezydent USA poinformował w niedzielę, że odbył „bardzo dobrą rozmowę” z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu na temat wojny z Iranem.
Netanjahu miał rzekomo przekonywać Trumpa do wznowienia ataków na Iran.
Przełomem mają okazać się wybory połówkowe do amerykańskiego Kongresu, zaplanowane na 3 listopada.
Według doniesień medialnych administracja USA rozważa możliwość przeprowadzenia kolejnej, krótkiej, ale intensywnej operacji wojskowej po głosowaniu.
Ropa tanieje
W odpowiedzi na to wszystko cena ropy Brent potaniała do nieco ponad 110 USD (z ok. 117 USD).
Dalsza wycena będzie jednak zależała od tego, czy na Bliskim Wschodzie walki zostaną wznowione, czy też nie.
Warto dodać, że ponowna fala ataków może wydawać się mało realna, gdyż – jak wynika z doniesień medialnych, armia USA zużyła w poprzednich miesiącach znaczne zasoby rakiet, co oznacza, że Amerykanie mogą po prostu nie móc pozwolić sobie na dalsze naloty na Iran.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->