Szef PwC, Mohamed Kande, właśnie oznajmił, że firmy wdrażające „na dużą skalę” AI, zwiększają zatrudnienie, zamiast je redukować.
- Szef PwC, Mohamed Kande, twierdzi, że firmy szeroko wdrażające AI zwiększają zatrudnienie.
- Dane PwC pokazują, że takie firmy szybciej zwiększają zarówno liczbę pracowników, jak i wynagrodzenia niż te mniej związane z AI.
- Problem dotyczy głównie juniorów. AI ogranicza zapotrzebowanie na proste, powtarzalne zadania, co utrudnia start kariery najmłodszym pracownikom.
AI wcale nie zwalnia ludzi
W wywiadzie dla CNBC „Squawk Box” podczas konferencji VivaTech w Paryżu Kande powiedział, że te firmy, które wdrażają AI na dużą skalę, zwiększają liczbę zatrudnionych osób.
Zatrudniają więcej pracowników, ponieważ wykorzystują AI
— wskazał na pozorny paradoks.
Do tego ci pracownicy, którzy lepiej rozumieją AI, stają się bardziej wartościowi, gdyż nowa technologia daje im „supermoce”.
Firmy coraz częściej będą też, jego zdaniem, patrzeć na tzw. kompetencje miękkie, takie jak inteligencja emocjonalna, zdolność oceny sytuacji i umiejętność współpracy. Chodzi o to, że AI zmienia charakter pracy ekspertów, a nie ich zastępuje.
To, co mówi Kande, jest ważne, gdyż zarządza on firmą zatrudniającą aż 370 tys. osób, które m.in. pomagają swoim klientom z listy Fortune 500 dostosować się do ery AI.
Dane pokazują, że ekspert ma rację
Jego słowa mają odbicie w barometrze PwC 2026, który to raport pokazuje, że firmy bardziej narażone na wpływ AI zwiększają i zatrudnienie i wynagrodzenia.
Co ciekawe, robią to szybciej niż te mniej narażone.
Spójrzmy teraz na liczby: zatrudnienie w firmach najbardziej dotkniętych wpływem AI wzrosło od 2018 r. o 52%, w porównaniu do 36% w firmach najmniej narażonych. Wynagrodzenia natomiast wzrosły odpowiednio o 24 i 17%.
Problem na rynku pracy jednak jest, ale dotyczy osób z małym świadczeniem. Barometr PwC wykazał, że liczba stanowisk juniorskich, które są silnie narażone na wpływ AI, przestała rosnąć. I to generuje pytanie o los na rynku pracy najmłodszych.
W tym wszystkim chodzi o to, że AI zmniejsza popyt na pracowników, którzy wykonują prace powtarzalne, czyli te, które wykonywali przez lata juniorzy.
Na podobny problem wskazał w czasie zorganizowanej w sobotę w Bielsku-Białej debaty o m.in. AI znany krytyk filmowy Tomasz Raczek.
Zauważył, że research do artykułów w redakcjach wykonują już nierzadko chatboty. Wcześniej robili to początkujący dziennikarze.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
