Przygotujcie się na wystrzał cen paliwa – ostrzega jeden z ekspertów

ropa

Polskie stacje benzynowe wyświetlają ceny, które jeszcze niedawno wydawały się abstrakcją. Konflikt na Bliskim Wschodzie paraliżuje globalne dostawy surowca, a jeden z analityków nie wyklucza scenariusza, w którym litr paliwa zbliży się do granicy 10 złotych.


  • Zakłócenia podaży ropy sięgają ok. 12% światowego zapotrzebowania.
  • Według WSJ, Arabia Saudyjska przewiduje wzrost cen ropy nawet do 180 dolarów za baryłkę, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie do końca kwietnia.
  • Mimo spadku cen ropy na giełdach, na polskich stacjach za litr oleju napędowego trzeba zapłacić już blisko 7,90 zł, a w najbliższych dniach stawka ta może przekroczyć barierę 8 zł.

Cena ropy na giełdach wpadła w korektę

Koniec tygodnia przyniósł giełdom odrobinę wytchnienia w postaci korekty.

Z rynków surowcowych zaczyna znikać tzw. “premia wojenna”. Cena baryłki ropy WTI spadła o blisko 2%, oscylując w okolicach 94 dolarów, podczas gdy europejski benchmark – ropa Brent, odnotowała spadek o 1,8% – do 107 dolarów za baryłkę.

To wynik reakcji rynku na pierwsze sygnały deeskalacyjne ze strony zachodnich polityków. Administracja Donalda Trumpa wywarła presję na premiera Izraela Benjamina Netanjahu, apelując o powstrzymanie kolejnych uderzeń w irańską infrastrukturę.

Z tego powodu rynek – przynajmniej na ten moment – przestał wliczać w ceny kontraktów najczarniejsze scenariusze. 

Jednak nawet, jeśli zachodowi uda się wymusić powściągliwość, infrastruktura energetyczna na Bliskim Wschodzie już ucierpiała.

W ostatnich dniach irańskie drony uderzyły w rafinerię Mina Al-Ahmadi w Kuwejcie, wywołując pożary, a podobne incydenty odnotowano w magazynach w Bahrajnie oraz w Katarze. Izrael odpowiedział precyzyjnymi atakami na obiekty rządowe w Teheranie.

Szkody zostały wyrządzone i nawet jeśli uda się w jakiś sposób wynegocjować bezpieczny przepływ tankowców przez Ormuz, przywrócenie pełnej logistyki może zająć mnóstwo czasu.

– powiedziała Priyanka Sachdeva – starszy analityk z firmy Philip Nova.

Dotychczas, przez blokady i ataki, z globalnego łańcucha dostaw wypadło ok. 12 milionów baryłek dziennie, co stanowi ok 12% światowego zapotrzebowania na surowiec.

Arabia Saudyjska, według doniesień The Wall Street Journal, przygotowuje się na scenariusz, w którym przedłużający się do końca kwietnia kryzys wywinduje ceny do poziomu 180 dolarów za baryłkę.

Paliwo po 10 zł za litr? Analityk nie wyklucza takiego scenariusza

Wszystko to przekłada się na sytuację na polskich stacjach benzynowych. Według najnowszych danych firmy BM Reflex, średnia cena oleju napędowego wynosi już 7,88 zł, a benzyny bezołowiowej 95 – 6,90 zł. 

Cytowany przez Business Insider Dr Jakub Bogucki z portalu e-petrol.pl prognozuje, że “w najbliższych dniach diesel może podrożeć do 8-8,20 zł, a benzyna nie powinna przekroczyć 7,15 zł”, jednak przyznaje że ogólny trend jest niepokojący:

Mogę powiedzieć, że idziemy w stronę 10 zł za litr – co nie znaczy, że do tego dojdzie, ale niestety trend jest niepokojący.

– mówił.

Rosnące koszty transportu lada moment mogą przełożyć się na ceny towarów na półkach sklepowych, uderzając w gospodarstwa domowe, zwłaszcza te wykluczone komunikacyjnie.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->