Mongolia Wewnętrzna walczy z kopaczami bitcoinów | Wiadomości | CrypS.

Mongolia Wewnętrzna walczy z kopaczami bitcoinów

Mariusz Przepiórka
Mongolia Wewnętrzna walczy z kopaczami bitcoinów

Mongolia Wewnętrzna, jeden z największych regionów autonomicznych Chin, nasila walkę z kryptowalutowymi górnikami. Ostatnim krokiem władz regionu jest uruchomienie infolinii dla mieszkańców, na której można zgłaszać podejrzenie o działalności górników. Bogaty w węgiel region był niegdyś domem dla firm wydobywających kryptowaluty, jednak naciski ze strony chińskiego rządu sprawiły, że władze lokalne stały się wrogo nastawione do branży.

W pewnym momencie Mongolia Wewnętrzna odpowiadała nawet za 8% hash-rate’u BTC. Wszystko zmieniło się, gdy chińskie władze postanowiły ograniczyć emisję dwutlenku węgla. W efekcie rząd Mongolii Wewnętrznej dał kryptowalutowym górnikom 2 miesiące na zakończenie działalności. Od kilku dni podejrzaną działalność można też zgłaszać na specjalnej infolinii oraz pod adresem e-mail.

Środki te będą również wymierzone w każdą firmę, która udawała centrum danych, aby korzystać z ulg podatkowych, gruntowych i energetycznych, w rzeczywistości prowadziła działalność w zakresie wydobywania kryptowalut. Szybkie działania władz zaskoczyły wielu górników. Przez lata tania energia oraz chłodny i suchy klimat regionu były idealne dla kopaczy kryptowalut. Branża rozwijała się przez lata, a w szczytowym okresie osiągała większy poziom hash rate BTC niż całe Stany Zjednoczone.

Firmy przenoszą się do innych prowincji

Jednak w sytuacji, gdy Chiny dążą do ograniczenia krajowego zużycia energii nawet o 15% rocznie, górnicy mają trudności ze znalezieniem nowych terenów pod działalność. Weminer, pekińska firma zajmująca się wydobyciem ujawniła, że musiała zamknąć kilka faz swojego projektu. Inni, jak BTC.TOP, czołowa chińska firma wydobywcza, zaczęła przenosić swoje centra do bardziej stabilnych regionów.

Jiang Zhuoer, dyrektor generalny BTC.TOP stwierdził, że działania rządu Mongolii Wewnętrznej wywarły duży wpływ na firmę. Przyznał, że firma ma w tym regionie już tylko kilka maszyn, a większość znajduje się w bardziej stabilnych kopalniach w Xinjiang. Według doniesień medialnych szereg firm przenosi się do prowincji Junan i Syczuan, a niektóre całkowicie rezygnują z działalności w Chinach.

Mongolia Wewnętrzna walczy z kopaczami bitcoinów