fbpx

Konfiskata kopalni kryptowalut w Rosji

Marek Lesiuk
russian power plant - flag Mining

Rosyjska policja zarekwirowała sprzęt kopalni bitcoina, działającej w domu na opuszczonej posesji. Kopalnia zaopatrywała się w prąd na dziko, pobierając go nielegalnie z miejscowej sieci elektrycznej.

10 lipca bieżącego roku, elektrycy pracujący przy przewodach we wsi Szoltolo w rejonie wołowskim (obwód leningradzki) zwrócili uwagę na dziwne zjawisko, wskutek którego prąd zdawał się niepojętym zrządzeniem losu znikać. Po krótkich dociekaniach okazało się, iż zaginiona energia elektryczna okazywała się odnajdywać swoje przeznaczenie na pobliskiej, opuszczonej posesji.

Posesja owa, jak się wyjaśniło, mieściła nie tylko końcówki przewodów, ale przede wszystkim – urządzenia obsługujące w pełni ukompletowaną i aktywną kopalnię kryptowalut, pracowicie wydobywającą bitcoina. Równie istotne jest to, czego posesja nie mieściła – otóż nie było tam jakichkolwiek liczników elektrycznych, zaś prąd podłączony był naturalnie na lewo. Informacje o tym zostały przekazane lokalnym włodarzom.

Bagiety na ratunek

Otrzymawszy komplet informacji co i gdzie, na ratunek państwowej praworządności ruszyli miejscowi funkcjonariusze rosyjskiej policji, brawurowo spisując raport. Nie słowa, lecz czyny liczą się w walce w obronie prawa – i tych drugich jednakże nie zabrakło. Policjanci ofiarnie zaopiekowali się bowiem znalezionym sprzętem, dokonując jego urzędowej konfiskaty.

Przy okazji rewizji zapuszczonej działki, czujności policjantów nie uszły także podejrzane zaszłości mające miejsce w sąsiedztwie. Leżąca obok, także opuszczona posesja, okazała się bowiem mieścić na podwórzu pracujący generator spalinowy o mocy 150 kW, a także sprzęt elektroniczny oraz rozrzucone po całej okolicy okablowanie.

W tych warunkach funkcjonariusze zdobyli się na śmiałą decyzję o poszerzeniu rewizji również o sąsiednią posesję. Niestety, na przeszkodzie ich czystych zamiarów stanął ogradzający rzeczoną posesję płot. Nie będąc w stanie poradzić się z tą nieprzewidzianą, perfidną przeciwnością losu, nie pogodzili się z porażką bez walki, nagrywając dla potomności w formacie wideo to, co dostrzegły ich bystre, policyjne oczy.

Obywatele, odczepcie się od bitcoina

Wydobycie kryptowalut jest zjawiskiem powszechnym w Rosji, stanowiąc popularne źródło zarobku, intergeneracyjne hobby oraz nieomal platformę społecznego dialogu i porozumienia. Jego popularności dorównywać może chyba jedynie zjawisko unikania przez społeczeństwo niepotrzebnych rachunków za niezbędny do wydobycia prąd, które to społeczeństwo (zgodnie z dewizą „grab zagrabione”) preferuje zaopatrywać się weń „nieoficjalnie”.

Niestety – przywodząc na myśl popularne porzekadło, iż rządy ścigają złodziei, bo nie lubią konkurencji z ich strony – organa państwowe są tym praktykom nastawione zdecydowanie wrogo i zwalczają je, jak mogą. No, chyba że chodzi o wydobycie cyberpieniądza przez same organy z wykorzystaniem fundowanego przez podatników prądu…