Prezes Rezerwy Federalnej – Jerome Powell – wystąpił publicznie po raz pierwszy od czasu rozpoczęcia nowego cyklu luzowania polityki pieniężnej. W trakcie przemówienia na Luncheonie nt. Perspektyw Gospodarczych 2025 w Providence, Powell odniósł się do aktualnej kondycji gospodarki USA i kierunku, w jakim zmierza polityka stóp procentowych.
- Fed obniżył główną stopę procentową o 25 pb do przedziału 4,00–4,25%, rozpoczynając nowy cykl luzowania polityki monetarnej,
- Członkowie Fed sygnalizują dalsze cięcia stóp, jednak opinie wśród decydentów pozostają podzielone.
Powell: „zarządzamy ryzykiem”
Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu FOMC Jerome Powell podkreślił, że decyzja o pierwszej w tym roku obniżce stóp procentowych była podyktowana „zarządzaniem ryzykiem”. Jak wskazał, większym wyzwaniem niż presja inflacyjna stało się pogarszające się otoczenie na rynku pracy.
Nowa stopa procentowa Rezerwy Federalnej została ustalona w przedziale 4,00–4,25%, co oznacza cięcie o 25 punktów bazowych. Uczestnicy posiedzenia zasygnalizowali możliwość dwóch kolejnych obniżek jeszcze w tym roku oraz kontynuację luzowania polityki w kolejnych dwóch latach.
Powell zaznaczył, że Fed pozostaje czujny wobec sygnałów spowolnienia gospodarczego i podejmuje działania, które mają ograniczyć ryzyko głębszego pogorszenia koniunktury.
Bowman i Goolsbee o przyszłości stóp
Wśród decydentów polityki pieniężnej USA pojawiają się jednak zróżnicowane opinie co do tempa i skali dalszych obniżek. Głos w tej sprawie zabrali członkowie Rezerwy Federalnej – Michelle Bowman oraz Austan Goolsbee.
Wiceprzewodnicząca Fed ds. nadzoru Michelle Bowman, przemawiając podczas dorocznej konwencji Stowarzyszenia Bankierów Kentucky, wezwała do zdecydowanych działań w kierunku dalszego luzowania.
Wyraziła zaniepokojenie, że Fed może działać zbyt wolno w odpowiedzi na wyraźne osłabienie rynku pracy. Jej zdaniem, jeśli firmy rozpoczną zwolnienia z powodu słabnącego popytu, opóźniona reakcja banku centralnego może doprowadzić do większych szkód w zatrudnieniu.
Z kolei Austan Goolsbee, prezes oddziału Fed w Chicago, wypowiedział się w tonie bardziej wyważonym. W rozmowie z CNBC stwierdził, że obecnie nie jest rozważane agresywne cięcie stóp o 50 punktów bazowych.
Opowiadam się za działaniami, które pozwolą nam przejść na bardziej korzystną pozycję. Sądzę, że stopy procentowe mogą spaść znacząco, jeśli uda się wyeliminować ryzyko stagnacyjnej inflacji
– powiedział Goolsbee.
Zastrzegł jednak, że Rezerwa Federalna będzie działać ostrożnie.
Obecnie nie rozważamy obniżki stóp o 50 punktów bazowych. W dłuższej perspektywie stopa polityki monetarnej może ustabilizować się w okolicach 3%
– dodał.
Inflacja kontra rynek pracy
Rozbieżności w podejściu członków Fed odzwierciedlają głębszy dylemat, przed którym stoi amerykański bank centralny. Z jednej strony wciąż utrzymują się obawy dotyczące uporczywej inflacji, z drugiej – rosną sygnały pogarszającej się sytuacji na rynku pracy.
Decyzja o rozpoczęciu cyklu obniżek może więc oznaczać zmianę priorytetów Fed: z walki z inflacją na działania wspierające wzrost i zatrudnienie.
Dla rynków finansowych i inwestorów oznacza to okres zwiększonej niepewności, ale i szans – zwłaszcza jeśli dalsze obniżki stóp wpłyną na poprawę warunków kredytowych i pobudzenie aktywności gospodarczej.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
