Chińczycy prezentują kolejne roboty. Rząd ostrzega przed pęknięciem bańki

roboty fabryka midjourney ai

Chiński sektor robotyki kończy rok 2025 kolejnymi premierami. W tle pojawiają się jednak pierwsze, rządowe ostrzeżenia przed bańką spekulacyjną.


  • Midea Group planuje na koniec grudnia pierwsze wdrożenie sześcioramiennego robota przemysłowego, a Pudu Robotics zaprezentował zaawansowanego “robo-psa” napędzanego chipem Nvidii.
  • Chociaż analitycy Morgan Stanley i CitiGroup wyceniają przyszłość rynku na biliony dolarów, chińskie władze ostrzegają przed bańką wynikającą z przesycenia rynku przez bliźniacze rozwiązania.

Midea i Pudu Robotics zaprezentowały dwa nowe roboty

Chiński koncern Midea Group zaprezentował swoje najnowsze osiągnięcie inżynieryjne – robota przemysłowego MIRO U.

Maszyna wyróżnia się dość nietypową konstrukcją. Jej twórcy odeszli od klasycznej formy humanoidalnej, stawiając na funkcjonalność i wyposażyli ją w sześć bionicznych ramion.

Pierwsze wdrożenie zaplanowano na koniec grudnia w fabryce pralek w Wuxi, a ze względu na możliwości robota – w tym obrót w miejscu o 360 stopni i stabilne podnoszenie ładunków w pionie – oczekuje się, że może on zwiększyć efektywność pracy w zakładzie nawet o 30%.

Obok MIRO U, Midea kończy także testować przeznaczone do użytku komercyjnego i domowego roboty z serii Meila, które mają trafić na rynek już w 2026 roku.

Równolegle, inny chiński producent – Pudu Robotics – zaprezentował na międzynarodowej wystawie w Tokio najnowszy model swojego robo-psaD5, który może być wykorzystywany m.in. do dostaw czy prowadzenia inspekcji technicznych.

Maszynę naszpikowano nowoczesnymi technologiami, w tym chipem Nvidia Orin pełniącym funkcję mózgu oraz systemem LiDAR (wykorzystywanym m.in. w autonomicznych pojazdach). D5 wyposażono także w cztery różne kamery z polem widzenia 120 stopni.

Chiński rząd ostrzega przed przegrzaniem rynku

Premiery mają miejsce na koniec roku, który dla chińskiego sektora robotyki oznaczał gigantyczny boom.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy zaprezentowano m.in. androida Walker C od UBTech Robotics, który potrafi biegać z prędkością do 10 km/h oraz adaptować się do trudnych warunków terenowych (niedawno, firma podpisała także umowę na dostawę robotów do obsługi przejść granicznych z Wietnamem) czy system od ByteDance, umożliwiający maszynom wykonywanie domowych obowiązków.

W sierpniu Pekin był także gospodarzem pierwszych na świecie zawodów robotów, gdzie zobaczyliśmy maszyny grające w piłkę nożną czy ścigające się w biegu na 100 metrów.

Aktualnie, Państwo Środka pozostaje liderem sektora zajmującego się produkcją humanoidalnych robotów, który wg. analityków Morgan Stanley i CitiGroup do 2050 roku może być wart nawet 5-7 bilionów dolarów.

Sytuacja niepokoi jednak chińską Narodową Komisję Rozwoju i Reform, która pod koniec listopada ostrzegała przed potencjalnie tworzącą się na rynku bańką.

Według przedstawicielki komisji – Li Chao – mimo agresywnych inwestycji w ten sektor, technologia wciąż wymaga dopracowania i brak jej jasnych modeli zastosowania komercyjnego.

Podobne obawy wyraził Goldman Sachs ostrzegając, że produkcja maszyn jest skalowana zbyt szybko w stosunku do rzeczywistego popytu.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->