Bitcoin był o krok od 85 000 USD, po czym spadł o 2 000 USD. Czy byki jeszcze wrócą?
Bitcoin znów pokazał, jak szybko potrafi zmienić kierunek na swoim wykresie cenowym. Kurs BTC w środę wieczorem przebił 84 tys. dolarów i był już o krok od poziomu 85 tys. dolarów. Ostatecznie bykom się nie udało, a największa kryptowaluta w ciągu kilku godzin spadła o ponad 2 tys. dolarów wracając w okolice kluczowego wsparcia przy 82 500 dolarów.
- Kurs BTC wybił się ponad wcześniejszy opór przy poziomie 84 tys. dolarów, ale ruch na północ nie utrzymał się długo. W ciągu około sześciu godzin kurs spadł z ok. 84 800 do 82 600 dolarów.
- Mimo cofnięcia na wykresie sytuacja nie wygląda niedźwiedzio. ETF-y spot na bitcoina przyciągnęły ponad 524 milionów dolarów w jeden dzień, a długoterminowe wskaźniki nadal pozostają relatywnie optymistyczne.
Bitcoin odbił się od 85 tys. USD
Jeszcze w środę wieczorem wyglądało na to, że byki w końcu przejęły kontrolę na rynku bitcoina.
Kurs BTC przebił 84 tys. dolarów, a następnie wspiął się w okolice 84 800 dolarów. Radość inwestorów nie trwała jednak długo.
W ciągu około sześciu godzin kurs spadł o ponad 2 tys. dolarów, schodząc do okolic 82 600 dolarów.
Tym samym rynek ponownie znalazł się przy poziomie 82 500 dolarów, który część analityków uważa obecnie za kluczowe wsparcie.
Trwałe zejście poniżej tej strefy mogłoby otworzyć drogę do znacznie głębszej korekty.
Do pogorszenia nastrojów przyczyniły się również wyniki spółek technologicznych.
Tesla spadła w handlu posesyjnym po obniżeniu prognoz dotyczących wydatków inwestycyjnych, a Meta, pomimo wzrostu nakładów na rozwój AI, nie zdołała uspokoić inwestorów, którzy obawiają się o rentowność boomu na sztuczną inteligencję.
Kontrakty terminowe na Nasdaq 100 traciły około 1,1%, a kontrakty na S&P 500 około 0,5%.
ETF-y nadal kupują bitcoina
Jednocześnie pod powierzchnią rynku bitcoina widać dość pozytywną sytuację.
W środę 21 października amerykańskie spotowe ETF-y na bitcoina zanotowały około 524,8 miliona dolarów napływu netto.
Najwięcej kapitału przyciągnęły fundusze BlackRocka i Fidelity, odpowiednio około 235 miliona dolarów i 212,7 miliona dolarów.
To sugeruje, że mimo nerwowego zachowania ceny popyt instytucjonalny nie zniknął.
Rynek futures również nie wygląda na skrajnie przegrzany. Stopa finansowania pozostaje blisko zera, a wzrost otwartych pozycji jest umiarkowany.
To oznacza, że obecna sytuacja bardziej przypomina walkę o wybicie się z przedziału 82 500-85 tys. dolarów niż klasyczną kapitulację.
Do tego dochodzą dane on-chain, które pokazują, że sytuacja na rynku wcale nie jest zła.
Około 70% podaży BTC pozostaje na plusie, a kurs nadal znajduje się wyraźnie powyżej 200-tygodniowej średniej.
Na ten moment wszystko sprowadza się więc do tego, że byki muszą utrzymać poziom 82 500 dolarów, jeśli chcą szybko ponownie zaatakować okolice 84–85 tys. dolarów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->