Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego udzielił serwisowi Financial Times wywiadu, w którym wskazał na związek rosyjskich szpiegów działających na terenie Polski z kryptowalutami. Sławomir Cenckiewicz wyjaśnił również, czego polski wywiad oczekuje w kwestii regulacji tego sektora nad Wisłą.
- Szef polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz uważa, że Kreml opłaca w kryptowalutach swoich szpiegów w Polsce.
- W związku z tym polscy regulatorzy próbują przeforsować nowe przepisy, które mają zahamować ten proceder. Pytanie, czy faktycznie chodzi o to.
Rosyjscy agenci wolą bitcoina zamiast rubli?
Szef polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz udzielił serwisowi Financial Times obszernego wywiadu na temat przeciwdziałania rosyjskim szpiegom na terenie Polski, w którym pojawił się również wątek cyfrowych aktywów.
Cenckiewicz wskazał na kryptowaluty jako formę opłacania członków floty cieni, czyli działaczy Kremla, którzy mieli stać za nalotem dronów, które pojawiły się nad polską przestrzenią powietrzną w nocy z 9 na 10 września.
Szef BBN powoływał się na argument, że już w 2023 roku polski wywiad miał wykryć działanie siatki agentów, których powiązano z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Jak podkreślił, mieli otrzymywać zapłatę za swoją pracę w kryptowalutach.
Dodał również, że kluczowe jest wprowadzenie w życie odpowiednich regulacji, które pomogą w przeciwdziałaniu tego typu sytuacjom w Polsce.
Polskie służby wywiadowcze są bardzo zainteresowane całym tym procesem legislacyjnym, aby mieć pewność, że nie będzie żadnych luk, które pozwoliłyby zagranicznym mocarstwom wykorzystywać [kryptowaluty] do finansowania swoich agentów
– powiedział w rozmowie z dziennikarzem FT.
I tutaj dochodzimy do ważnego momentu.
Faktem jest to, że Polska jest uwikłana w wojnę hybrydową z Rosją, a liczne ataki w sferze cyberprzestrzeni są tego dowodem. Tak samo liczne kampanie dezinformacyjne, które zalewają różne media, stanowią istotny element kampanii Kremla.
Czy jednak kryptowaluty są tutaj największym problemem? Argument mówiący o tym, że regulacje tej branży pod pretekstem zwalczania prania pieniędzy i terroryzmu są konieczne, jest stosowany praktycznie od momentu jej działania.
Uchwalona we wrześniu ustawa o kryptoaktywach nie skupia się jednak na tym, aby powstrzymać działanie rosyjskich agentów nad Wisłą, ale aby skutecznie zabić ten przemysł w naszym kraju.
Nie pokładalibyśmy więc zbyt dużej wiary w to, że Cenckiewicz wie, o czym tak naprawdę mówi łącząc kryptowaluty z rosyjskimi szpiegami. Weźmy pod uwagę fakt, że osoby domagające się regulacji tej branży nie mają żadnego pojęcia na temat podstawowych kwestii jej działania.
Terminy „Stabletcoiny” oraz „Blackchain” czytane z kartki przez jedną z posłanek PO dają smutny przykład na to, że rządzący chcą dokręcać śrubę na polu, którego nie znają, ale próbują za wszelką ceną zrobić z niego źródło wszelkiego zła.
Czy nie byłoby lepiej wziąć się za państwowe instytucje, które przykładowo w dalszym ciągu kupują rosyjski gaz?
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
