Państwa NATO są gotowe na zestrzeliwanie rosyjskich samolotów. Rosja odpowiada groźbą wojny!
- NATO jest gotowe do zestrzeliwania samolotów Rosji.
- Moskwa grozi wojną.
NATO odpowie Rosji rakietami?
Politycy z krajów NATO, w odpowiedzi na nalot dronowy na Polskę i przelot rosyjskich myśliwców nad Estonią, grożą, że zgodzą się na zestrzeliwanie wrogich samolotów.
W czwartek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w rozmowie z CNN, że w razie powtarzania się prowokacji, „rozważymy możliwość zestrzelenia”.
W podobnym tonie wypowiedział się premier Donald Tusk, który w czasie konferencji prasowej w Sierakowicach stwierdził:
Jesteśmy gotowi do podjęcia każdej decyzji, która ma na celu unicestwienie obiektów, które mogą zagrażać nam, na przykład rosyjskich myśliwców, jeśli (…) na przykład będą latały nad naszymi wodami terytorialnymi
Odpowiedź Rosji
Na reakcje Moskwy nie trzeba było długo czekać.
Jeśli NATO zestrzeli rosyjski samolot, będzie to oznaczało wojnę
– ostrzegł ambasador Rosji w Paryżu Aleksiej Mieszkow i dodał, że „samoloty NATO dość często naruszają przestrzeń powietrzną Federacji Rosyjskiej, a jednocześnie nikt ich nie zestrzeliwuje”.
O co chodzi? Rosja podaje, że „rosyjskie samoloty latają zgodnie z międzynarodowymi zasadami korzystania z przestrzeni powietrznej nad wodami neutralnymi bez przekraczania tras powietrznych i niebezpiecznej bliskości statków powietrznych obcego państwa”.
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej potwierdziło, że 19 września trzy myśliwce MiG-31 przeleciały nad Karelią i skierowały się na lotnisko w obwodzie kaliningradzkim.
Lot odbył się w ścisłej zgodności z międzynarodowymi przepisami korzystania z przestrzeni powietrznej, bez naruszania granic innych państw, co potwierdza obiektywna kontrola
– podały media podporządkowane Kremlowi.
Podczas lotu rosyjskie samoloty nie zboczyły z umówionej drogi powietrznej i nie naruszyły estońskiej przestrzeni powietrznej
– dodano.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, że oskarżenia Zachodu są „nieuzasadnione”.
Oczywiście jest mała szansa na to, że narracja Rosji jest prawdziwa. Moskwa celowo prowokuje, bo to część wojny hybrydowej – pokazuje, że NATO nie chroni przestrzeni powietrznej sojuszników: a to nie udało się strącić większości dronów na terenie Polski, a to myśliwce rosyjskie mogły swobodnie latać nad Estonią przez blisko kwadrans!
NATO powinno reagować na to ostro, choć – to prawda! – naprawdę stąpa po kruchym lodzie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->