Putin wcale nie chce pokoju z Ukrainą. Po co ta farsa ze spotkaniem z Trumpem?

Vladimir Putin

Jacek Bartosiak, ekspert ds. geopolityki, jest zdania, że wojna na Ukrainie się nie zakończy, bo Rosja tego nie chce. Co więc nas czeka?


  • Jacek Bartosiak uważa, że Rosja nie zakończy wojny na Ukrainie.
  • Od dawna sugeruje, że powinniśmy się nauczyć jako kraj działać w nowych realiach.

Cel wojny?

Zdaniem Jacka Bartosiaka, znanego polskiego eksperta ds. geopolityki, celem wojny na Ukrainie było i jest to, by „w Kijowie nie rządzili ludzie, którzy nie chcą związku z Rosją”. 

I z tego powodu konflikt zbrojny trwa i będzie trwał. I negocjacje z Donaldem Trumpem nic tu nie pomogą.

Na to nakładają się trudne negocjacje USA z Rosją, które Bartosiak opisał w wywiadzie dla portalu i.pl:

Amerykanie próbują wynegocjować rozejm w tej systemowej wojnie z Rosją, a Rosjanie z kolei chcą zyskać na tym jak najwięcej. Stany Zjednoczone nie mają siły, by prowadzić wojnę na dwa fronty. Toczy się wojna o kształt świata. Rosja, Iran, Chiny, a nawet dziś Indie, nie godzą się na światowe rządy Ameryki na warunkach, jakie chce im narzucić Donald Trump. A Trump z kolei nie akceptuje żadnej innej zmiany, bo uważa, że jeśli Stany nie odzyskają dominacji, Ameryka po prostu zbankrutuje. 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sama Europa jest w całej rozgrywce bardziej przedmiotem, a nie podmiotem.

Jak Bartosiak dodał w czasie cytowanego już wywiadu, nie jest dostatecznie silna, by dać Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Jednocześnie jest militarnie uzależniona od USA.

Jakby problemów było mało, nakładają się na to spory ekonomiczne:

Amerykanie chcą zarabiać na rosyjskich surowcach i sprzedawać je w Europie. Co to oznacza? Że uzależniamy się jednocześnie od Amerykanów i od rosyjskich surowców, tyle że na warunkach amerykańskich.

Przyszłość Polski jest uzależniona od losu Kijowa

Jednocześnie ekspert uważa, że na Ukrainie dojdzie to zawarcia tymczasowego rozejmu, ale wojna będzie trwać tak długo, aż nie poznamy ostatecznego statusu Ukrainy.

Rosjanie nie mogą uznać pełnej niezależności Kijowa. Jednocześnie dla Polski oznacza to śmiertelne zagrożenie: jeżeli Wołodymyr Zełenski straci władzę i przejmie ją ktoś namaszczony przez Putina, ponownie znajdziemy się w rosyjskiej strefie interesów.

Nie jest jednak tak, że obecne elity z Kijowa są bezbronne. Zdaniem Bartosiaka mają przemysł nowych technologii i sukcesy na polu bitwy: zwycięstwa pod Kijowem i Charkowem”.

Zdaniem eksperta to kluczowe miesiące dla nas:

W jakiejkolwiek formule będziemy funkcjonować, cel powinien być jeden: żeby w Polsce ludzie żyli bezpieczniej i się bogacili. Moim zdaniem obecna droga, polegająca na bezwarunkowym sygnalizowaniu lojalności wobec Amerykanów i opieraniu bezpieczeństwa na niepewnych gwarancjach, nie jest właściwa. Powinniśmy rozwijać współpracę ze Skandynawami, z Ukrainą, z Turcją. Powinniśmy postawić na tzw. segment B, czyli rozwój technologiczny, i ograniczyć wydatki wojskowe, bo wydajemy za dużo i nas na to nie stać. Potrzebna jest reforma wojska, przywrócenie powszechnego poboru, wprowadzenie modelu cywilno-wojskowej integracji, w którym społeczeństwo i wojsko funkcjonują w jednym systemie, bez koszar, z nową, uczciwą umową społeczną.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->