Większość kryptowalut skończy, jak „bańka internetowa” – zapewnia Mike McGlone

Mike McGlone
W tym poście:
Bitcoin
1.02%
Dogecoin
0.16%

Główny strateg ds. towarów w Bloomberg Intelligence – Mike McGlone – uważa, że „2,4 miliona tak zwanych kryptowalut” skończy, jak akcje z epoki bańki internetowej.


  • Mike McGlone uważa, że większość kryptowalut zniknie z rynku.
  • Porównał sektor cyfrowych aktywów do rynku akcji z czasów bańki internetowej.
  • Jego zdaniem większość „tzw. kryptowalut” zniknie z rynku i straci na wartości.

Bańka dotcomów

Bańka dotcomów (internetowa) doprowadziła pod koniec lat 90. i wczesnych dwutysięcznych do przesadnej wyceny akcji spółek internetowych i technologicznych, które pojawiały się w tym czasie masowo na amerykańskiej giełdzie.

Nierzadko były to startupy bez stabilnych dochodów. Inwestorzy uwierzyli, że Internet zrewolucjonizuje gospodarkę, co doprowadziło do ogromnego optymizmu i masowego inwestowania w akcje tych firm.

Często odbywało się to bez uwzględnienia ich realnych wyników finansowych.

Co prawda, rynek miał rację. Internet zmienił nasz świat, tyle że większość spółek technologicznych z tego okresu było wydmuszkami – nie miały realnej wartości.

Powtórka z rozrywki?

Czy kryptowaluty to nowe dotcomy? Mike McGlone z Bloomberga uważa, że częściowo tak.

Wskazał na „naśladowców bitcoina”, czyli około 2,4 miliona altcoinów. Określił te projekty jako „tak zwane kryptowaluty” i zauważył, że, przykładowo, dogecoin jest jednym z takich coinów, i ostrzegł, że „przyszłe pokolenia mogą wspominać je podobnie jak my bańkę internetową”.

Ekspert Bloomberga zauważył też, że dogecoin może pochwalić się kapitalizacją rynkową na poziomie 68 miliardów USD, ale nie ma on – tak jak BTC – ograniczonej podaży.

No, odkrył Amerykę!

Warto jednak dodać, że McGlone nie odkrywa tutaj Ameryki: bowiem co cykl większość altcoinów de facto znika z rynku.

Oczywiście, nadal pozostają zapisami w blockchainach, ale nie liczą się na rynku. Są „ściągane” z Coinmarketcap i z giełd.

Właściwie można uznać to za zdrowe zjawisko – rynek wycenia aktywa, a te słabsze, które nie mają mocnych fundamentów (lub w ogóle fundamentów) wyrzuca za burtę

Stąd też bezpieczne jest inwestowanie w bitcoina, ether, binance coina czy inne czołowe „alty”, zaś lokowanie kapitału w inne walory (szczególnie w memecoiny) niesie za sobą ogromne ryzyko.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->