Roman Giertych oficjalnie potwierdził, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala, prezesa upadłej giełdy Zondacrypto. Największe znaczenie dla poszkodowanych inwestorów ma jednak deklaracja dotycząca odzyskania pieniędzy. Według Giertycha majątek Krala oraz zabezpieczone wcześniej przez prokuraturę aktywa powinny wystarczyć do zaspokojenia wszystkich zgłoszonych pokrzywdzonych.
- Giertych twierdzi, że majątek znajdujący się już w zasięgu prokuratury powinien wystarczyć na zaspokojenie roszczeń wszystkich zgłoszonych pokrzywdzonych.
- Zaznaczmy, że jest to jednak wyłącznie deklaracja obrońcy Krala, a nie potwierdzony przez prokuraturę bilans odzyskanych środków.
- Sprawa nabiera coraz mocniejszego wymiaru politycznego. Według mediów Kral współpracuje ze śledczymi i miał uzyskać status tzw. małego świadka koronnego.
- Prokuratura oficjalnie bada wątki związane z finansowaniem osób i środowisk prawicowych.
Giertych potwierdza: Kral oddał ogromny majątek do dyspozycji prokuratury
Roman Giertych w końcu zabrał głos w sprawie swojego zaangażowania w jedno z najgłośniejszych postępowań dotyczących polskiego rynku kryptowalut.
Poseł Koalicji Obywatelskiej i jednocześnie czynny zawodowo adwokat poinformował, że od maja reprezentuje Przemysława Krala, czyli prezesa upadłej giełdy Zondacrypto.
Największe znaczenie dla byłych klientów platformy ma jednak dalsza część jego oświadczenia.
Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek, który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury
– napisał na X.
To potencjalnie bardzo dobra wiadomość dla klientów, którzy stracili dostęp do pieniędzy po załamaniu jednej z najdłużej działającej polskiej giełdy krypto. Trzeba jednak podkreślić dwie rzeczy.
Po pierwsze, Giertych mówi wyłącznie o osobach, które zgłosiły się do prokuratury jako pokrzywdzone.
Po drugie, śledczy nie potwierdzili publicznie, że łączna wartość aktywów wystarczy do pełnego pokrycia wszystkich roszczeń.
Prokuratura informowała wcześniej o tysiącach zawiadomień i zabezpieczaniu aktywów oraz danych związanych z giełdą.
Samo postępowanie obejmuje podejrzenie oszustwa i prania pieniędzy.
Kral współpracuje ze śledczymi. Sprawa wchodzi w politykę
Na tym jednak historia się nie kończy.
Jak informowaliśmy w poniedziałek, Kral rozpoczął współpracę z prokuraturą i miał uzyskać status tzw. małego świadka koronnego.
Szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek nie potwierdził tego oficjalnie, powołując się na tajemnicę śledztwa, ale jednocześnie mówi już o „przełomie” i nowych osobach współpracujących ze śledczymi.
Trudno jednak nie zauważyć, że sprawa Zondacrypto coraz mocniej przenosi się na grunt polityczny.
Prokuratura potwierdziła, że bada możliwe przestępstwa związane z finansowaniem m.in. fundacji Zbigniewa Ziobry, środowiska Przemysława Wiplera, Telewizji Republika, konferencji CPAC oraz możliwej korzyści przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi.
Onet twierdzi z kolei, że Kral ma opowiadać śledczym przede wszystkim o swoich relacjach finansowych ze środowiskami prawicowymi.
To jednak ustalenia dziennikarskie, a nie prawomocnie stwierdzone przestępstwa tych osób czy podmiotów.
Szczególnie ciekawy jest fakt, że obrońcą Krala został właśnie Giertych, czyli aktywny polityk KO.
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha przekonuje, że nie widzi w tej sytuacji konfliktu interesów.
Sprawę skomentowaliśmy w najnowszym odcinku naszego podcastu, gdzie rozkładamy ją na czynniki pierwsze i wyjaśniamy, kto naprawdę ma powody do niepokoju.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->