Trump odcina się od Netanjahu. „Jest swoim największym wrogiem”

Netanjahu

Prezydent USA Donald Trump ma delikatnie odcinać się od premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. Dotąd nie udzielił mu poparcia, na jakie ten drugi liczył. I to pomimo wielokrotnych pytań ze strony dziennikarzy.


  • Już w październiku w Izraelu odbędą się wybory parlamentarne, które, jak wynika z sondaży, obecna koalicja Netanjahu przegra, zdobywając tylko maksymalnie 53 miejsca w parlamencie, czyli za mało, by rządzić.
  • Dla Białego Domu to ważna informacja, gdyż celem Donalda Trumpa jest m.in. zawarcie porozumienia dotyczącego Gazy – zmiana rządu może utrudnić realizację tego zadania.
  • Trump może uważać, że ważniejsze od osobistego poparcia dla Netanjahu jest utrzymanie wpływu na izraelską politykę.

Wybory w Izraelu

Już 27 października w Izraelu odbędą się kolejne wybory. Obecna koalicja Netanjahu, jak wynika z badań, może liczyć od 49 do 53 miejsc – znacznie mniej niż 68 miejsc, które posiada obecnie, i 61 potrzebnych do zaprzysiężenia rządu.

Z drugiej strony izraelskie partie opozycyjne mogą wywalczyć dla siebie od 67 do 70 miejsc w parlamencie. Główny rywal Netanjahu, były szef sztabu Sił Obronnych Izraela (IDF), Gadi Eizenkot, ma lepsze notowania w większości sondaży.

Trump nie chce powtórki z przeszłości

Dla Waszyngtonu wynik izraelskich wyborów ma znaczenie znacznie wykraczające poza wewnętrzną politykę Izraela.

Donald Trump chce w ostatnich dwóch latach swojej kadencji doprowadzić do realizacji szeregu celów na Bliskim Wschodzie – od porozumienia dotyczącego Gazy, przez negocjacje Izraela z Libanem i kwestie bezpieczeństwa w relacjach z Syrią, aż po historyczne porozumienie pokojowe między Izraelem i Arabią Saudyjską.

Biały Dom pamięta jednocześnie kryzys polityczny z 2019 r., gdy Izrael pogrążył się w serii wyborów i przez wiele miesięcy nie był w stanie stworzyć stabilnego rządu.

Waszyngton obawia się, że podobny scenariusz ponownie zahamowałby jego plany dotyczące Bliskiego Wschodu.

Dlatego Trump może tym razem uznać, że ważniejsze od osobistego poparcia dla Netanjahu jest utrzymanie wpływu na izraelską politykę i niedopuszczenie do tego, by wewnętrzna walka wyborcza zablokowała jego plany wobec całego regionu.

Jak podaje Axios, Trump powiedział ponoć dwóm osobom, które niedawno rozmawiały z nim o Netanjahu, że „Bibi jest swoim najgorszym wrogiem”.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->