Intel ogłosił plan emisji akcji o wartości 15 miliardów dolarów. Amerykański gigant technologiczny chce wykorzystać rosnący popyt na moc obliczeniową potrzebną do rozwoju sztucznej inteligencji i zdobyć kapitał niezbędny do dalszej rozbudowy swojej działalności.
- Intel ogłosił emisję akcji o wartości 15 mld dolarów – środki mają finansować m.in. inwestycje w produkcję chipów, centra danych i rozwój technologii związanych z AI.
- Kurs Intela spada o około 4% po informacji o emisji, ponieważ nowe akcje rozwodnią udziały obecnych inwestorów.
- Intel dał bankom 30-dniową opcję zakupu dodatkowych akcji za 2,25 mld dolarów. W efekcie spółka może pozyskać ponad 17 mld dolarów.
- Firma potrzebuje ogromnego kapitału, by wykorzystać boom na AI i odbudować swoją pozycję w branży półprzewodników.
Intel z problemami?
Kurs akcji Intela jak na razie spada o około 4%. Rynek najwyraźniej zwrócił uwagę nie tylko na ambitne plany spółki, ale również na fakt, że emisja nowych akcji oznacza rozwodnienie udziałów obecnych akcjonariuszy.
Zgodnie z komunikatem firmy pieniądze zostaną przeznaczone na ogólne potrzeby korporacyjne, w tym nakłady inwestycyjne oraz kapitał obrotowy.
Intel nie ukrywa jednak, że za decyzją stoi przede wszystkim konieczność przygotowania się na gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę związaną ze sztuczną inteligencją.
Postępy w powstających obszarach, w tym fizycznej sztucznej inteligencji (physical AI), krzemie tworzonym na specjalne zamówienie, zaawansowanym pakowaniu układów oraz produkcji wafli krzemowych dla podmiotów zewnętrznych, stanowią dla Intela znaczące możliwości wzrostu
– podkreśliła spółka.
To właśnie rozbudowa mocy produkcyjnych może pochłonąć znaczną część pozyskanego kapitału.
Budowa i wyposażenie nowoczesnych fabryk półprzewodników wymaga dziesiątek miliardów dolarów, a Intel już wcześniej zapowiedział ogromne zwiększenie wydatków.
Kurs akcji Intela wzrósł o 175%
Kurs spółki wzrósł w 2026 roku aż o 175%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wartość pojedynczej akcji zwiększyła się około pięciokrotnie.
Obecna korekta wydaje się więc naturalna i po takim skoku ceny, i informacji o emisji nowych akcji.
Na notowania pozytywnie wpływa jednak nie tylko boom na AI. Ważnym elementem układanki jest również wsparcie amerykańskiego rządu dla krajowej produkcji półprzewodników.
Administracja USA objęła 10% udziałów w Intelu, wzmacniając tym samym jego pozycję jako jednego z kluczowych producentów chipów na amerykańskim rynku.
Intel znajduje się więc w wyjątkowej sytuacji. Z jednej strony jego wycena jest wielokrotnie wyższa niż jeszcze rok temu, a inwestorzy coraz bardziej wierzą w transformację firmy.
Z drugiej — spółka potrzebuje ogromnych pieniędzy, aby rzeczywiście tę transformację przeprowadzić.
Warto jednak dodać, że nowa emisja akcji może być nawet większa.
Oferta obejmuje bowiem 30-dniową opcję, która pozwala bankom obsługującym transakcję dokupić kolejne akcje o wartości 2,25 miliarda USD.
Oznacza to, że w przypadku pełnego wykorzystania opcji Intel może pozyskać łącznie ponad 17 miliardów USD.
Jest jednak druga strona medalu. Tak gwałtowny wzrost kursu oznacza również bardzo wysokie oczekiwania inwestorów.
Intel musi teraz udowodnić, że nie jest tylko beneficjentem chwilowej mody na AI, ale rzeczywiście potrafi przełożyć ten boom na trwały wzrost przychodów i zysków.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->