Na warszawskim parkiecie ponownie dominuje zieleń, a indeksy WIG i mWIG40 wyznaczają nowe historyczne maksima. Hossę napędzają przede wszystkim banki, które mimo obniżek stóp procentowych nadal zarabiają miliardy i publikują wyniki lepsze od oczekiwań inwestorów.
- WIG i mWIG40 ustanowiły nowe rekordy, natomiast WIG20 znalazł się w pobliżu szczytu hossy osiągniętego 22 lipca.
- Pekao, Erste Bank Polska i ING Bank Śląski zarobiły w pierwszej połowie 2026 roku łącznie niemal 7 miliardów zł netto.
Banki wypychają warszawską giełdę na nowe maksima
Czwartkowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) rozpoczęła się od przewagi byków.
Około godz. 11:00 szeroki indeks WIG zyskiwał 0,76% i znajdował się na poziomie około 145,9 tys. punktów.
WIG20 rósł o 0,83%, natomiast mWIG40 zwiększał wartość o 0,61%.
Dla WIG i indeksu średnich spółek oznaczało to ustanowienie kolejnych historycznych maksimów.
WIG20 znalazł się natomiast na poziomie około 3879 punktów, a więc bardzo blisko szczytu obecnej hossy, wynoszącego 3890,95 punktu.
Jednym z głównych motorów wzrostu pozostawał sektor bankowy.
Inwestorzy pozytywnie przyjęli wyniki opublikowane przez Pekao, Erste Bank Polska oraz ING Bank Śląski.
W pierwszej godzinie handlu notowania trzech banków rosły o około 2%, choć później kurs Erste zmienił kierunek.
Największy zysk w pierwszym półroczu wypracowała grupa Pekao. Bank zarobił na czysto 2,75 miliarda zł, z czego 1,52 miliarda zł przypadło na sam drugi kwartał.
Wynik kwartalny był niższy niż rok wcześniej, ale bank nadal utrzymał wysoką rentowność mimo spadku stóp i większych obciążeń podatkowych.
Erste Bank Polska, działający wcześniej pod marką Santander Bank Polska, zakończył pierwsze sześć miesięcy roku z zyskiem wynoszącym 2,2 miliarda zł. W drugim kwartale zarobił 1,17 mld zł, wobec 1,02 mld zł rok wcześniej.
ING Bank Śląski wypracował natomiast w półroczu 2,02 miliarda zł zysku netto. W samym drugim kwartale wynik wzrósł z 1,14 mld zł do 1,19 mld zł.
Łącznie trzy banki zarobiły więc w ciągu sześciu miesięcy blisko 7 miliardów zł.
Dlaczego banki wciąż zarabiają miliardy?
Na pierwszy rzut oka tak dobre wyniki mogą zaskakiwać. Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75%, podczas gdy jeszcze wcześniej koszt pieniądza był wyraźnie wyższy.
Spadające stopy powinny stopniowo ograniczać dochody banków z odsetek pobieranych od kredytów.
Zmiana ta nie zachodzi jednak natychmiast. Banki w dalszym ciągu posiadają duże portfele kredytów udzielonych przy relatywnie wysokim oprocentowaniu.
Jednocześnie mogą szybciej obniżać oprocentowanie nowych lokat i środków przechowywanych przez klientów.
Dzięki temu banki nadal utrzymują wysoką różnicę między przychodami odsetkowymi a kosztami pozyskania finansowania.
Dobrze pokazują to wyniki Erste.
Dochody odsetkowe banku spadły w ujęciu rocznym o 9%, ale jego koszty odsetkowe zmniejszyły się aż o 26%.
Marża odsetkowa netto wyniosła w drugim kwartale 4,39%. Oznacza to, że bank zapłacił oszczędzającym mniej, częściowo rekompensując sobie niższe wpływy z kredytów.
Bankom pomaga również rosnąca akcja kredytowa.
Gdy oprocentowanie spada, więcej osób i przedsiębiorstw zaczyna interesować się finansowaniem zakupów mieszkań oraz innych inwestycji.
Bank może więc zarabiać mniejszą kwotę na pojedynczym kredycie, ale udzielać ich więcej.
Kolejnym źródłem pieniędzy są prowizje pobierane m.in. za obsługę kont, karty, płatności, fundusze inwestycyjne i działalność maklerską.
W Pekao wynik z opłat i prowizji wzrósł w pierwszym półroczu o 11% do 1,66 miliarda zł. Bank wskazał, że pomogła większa aktywność klientów oraz dobra sytuacja na rynkach kapitałowych.
Wyniki pozostają dobre, ale obciążenia rosną
Banki nie są jednak całkowicie odporne na niższe stopy i nowe podatki.
Zysk Pekao za pierwsze półrocze spadł z 3,29 miliarda zł do 2,75 miliarda zł.
Bank wskazał na niższe stopy procentowe, wzrost składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz podwyższenie stawki CIT z 19% do 30%.
Podobny problem widoczny był w ING Banku Śląskim. Jego półroczny zysk obniżył się z 2,15 miliarda zł do 2,02 miliarda zł, głównie z powodu wyższego podatku.
Mimo tego bank pozyskał w drugim kwartale ponad 100 tys. nowych klientów indywidualnych, osiągając najlepszy wynik od sześciu lat.
Bankowa maszyna do zarabiania zaczyna więc powoli zwalniać, ale nadal pracuje bardzo sprawnie.
Niższe stopy ograniczają wynik odsetkowy, lecz szybkie obniżanie kosztów depozytów, wzrost sprzedaży kredytów, rosnące prowizje i dobra jakość portfela pozwalają sektorowi nadal generować miliardowe zyski.
Dla GPW ma to szczególne znaczenie.
Banki posiadają duży udział w najważniejszych indeksach, dlatego dobre wyniki kilku największych instytucji mogą podciągać cały rynek.
Na razie inwestorzy uznali, że spadek rentowności przebiega wolniej, niż wcześniej zakładano i ponownie wynieśli WIG oraz mWIG40 na rekordowe poziomy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->