7 najgorętszych kryptowalut w lipcu 2026 roku. DeFi wraca do gry, a Robinhood otwiera nowe drzwi

kryptowalut
Analizy

Lipiec 2026 roku przynosi rynkowi kryptowalut oddech po brutalnym czerwcu. Przynajmniej jak na razie. Bitcoin odbił z okolic 58 tysięcy dolarów w stronę 65 tysięcy, wskaźnik strachu i chciwości wyszedł ze strefy skrajnej paniki, a kapitał ostrożnie wrócił do gry. Tym razem nie popłynął jednak do memecoinów, lecz do zdecentralizowanych finansów.


Redakcja Cryps.pl, jak co miesiąc, przygotowała zestawienie kryptowalut, które w ostatnich 30 dniach zanotowały największe wzrosty wśród stu największych projektów pod względem kapitalizacji.

Lipcowy ranking jest wyjątkowo spójny: sześć z siedmiu tokenów to projekty DeFi, a nad całością unosi się jeden temat, czyli wejście Robinhooda na blockchain.

Spis treści:


Lipiec pod znakiem odbicia? Bitcoin wraca powyżej 65 000 dolarów

Nastroje odwróciły się o 180 stopni względem czerwca. Bitcoin, który 6 czerwca ustanowił dwunastomiesięczne minimum w okolicach 61 tysięcy dolarów, a końcówkę miesiąca zamknął poniżej 59 tysięcy, w lipcu wrócił powyżej 65 tysięcy dolarów. To jedno z najszybszych odbić tego roku.

Paliwem była makroekonomia, a nie krypto.

Amerykański rynek pracy pokazał w czerwcu zaledwie 57 tysięcy nowych miejsc pracy wobec oczekiwanych 113 tysięcy, a dane za kwiecień i maj skorygowano w dół o kolejne 74 tysiące.

Inwestorzy odczytali to jednoznacznie: Fed może wreszcie poluzować politykę. Rentowności obligacji spadły, dolar osłabł, a kapitał zaczął szukać ryzyka.

Wskaźnik strachu i chciwości (Fear & Greed Index), który mierzy emocje inwestorów w skali od 0 do 100, odbił z jednocyfrowych i kilkunastopunktowych wartości do okolic 30 punktów.

To wciąż strefa strachu, ale już nie paniki. Łączna kapitalizacja rynku wróciła w okolice 2,28 biliona dolarów, a dominacja bitcoina utrzymuje się przy 56%.

Do tego doszły przepływy w funduszach ETF. Po tygodniach odpływów 10 lipca do amerykańskich funduszy na bitcoina wpłynęło 90,4 miliona dolarów, z czego 86,8 miliona do BlackRock IBIT.

Trzydziestodniowy bilans wciąż jest jednak głęboko ujemny.

Kluczowa data miesiąca to posiedzenie Fed, zaplanowane na 28 i 29 lipca.

Do tego czasu rynek będzie żył oczekiwaniami. Jeśli szukasz szerszego kontekstu, jak działa ten segment rynku, zajrzyj do naszego przewodnika “wszystko o DeFi”, bo to właśnie tam w lipcu skoncentrował się kapitał.

7 najgorętszych kryptowalut w lipcu 2026 roku

Lipcowe zestawienie jest nietypowo jednorodne. Nie ma tu ani jednego memcoina. Zamiast tego mamy trzy grupy.

Po pierwsze, infrastruktura DeFi z realnymi przychodami: Aave, Uniswap, Aerodrome i JUST.

Po drugie, giełdy nowej generacji: Lighter oraz DeXe jako narzędzie zarządzania protokołami.

Po trzecie, prywatność: Zcash, jedyny projekt spoza DeFi w całej siódemce.

Wspólnym mianownikiem trzech pierwszych pozycji jest Robinhood Chain, czyli własny blockchain amerykańskiego brokera, uruchomiony 1 lipca.

Uniswap został jego domyślną giełdą, a Lighter domyślną platformą kontraktów wieczystych. To pierwszy raz, gdy duży broker detaliczny wpuszcza miliony klientów wprost do DeFi.

Oto siedem tokenów, które w ostatnich 30 dniach wyróżniły się na tle rynku:

  • DeXe (DEXE): +130% – platforma do budowy organizacji DAO bez kodowania, która pobiła rekord z 2021 roku i weszła w fazę odkrywania ceny.
  • Lighter (LIT): +62% – giełda kontraktów wieczystych bez opłat, wybrana przez Robinhooda i przechodząca na deflacyjną tokenomię.
  • Aave (AAVE): +51% – największy protokół pożyczkowy w krypto, który uruchomił Stable Vaults i wszedł na kolejne sieci.
  • Uniswap (UNI): +48% – największa zdecentralizowana giełda, w której po latach ruszyły realne wykupy i spalanie tokena.
  • Aerodrome Finance (AERO): +43% – główny plac wymiany sieci Base, przed fuzją z Velodrome w jeden protokół Aero.
  • JUST (JST): +29% – token zarządzania ekosystemem pożyczkowym na TRON-ie, rosnący bez jednego wyraźnego katalizatora.
  • Zcash (ZEC): +29% – weteran prywatności odbudowujący zaufanie przed aktualizacją Ironwood.
See The Top Crypto Gainers And Losers
Zestawienie przygotowano na podstawie 30-dniowej stopy zwrotu z danych CoinMarketCap (stan na 15 lipca 2026 r.).

DeXe (DEXE). Fabryka DAO bije rekord sprzed pięciu lat

DeXe to platforma do tworzenia i zarządzania organizacjami DAO bez pisania kodu. DAO, czyli zdecentralizowana autonomiczna organizacja, to w praktyce spółka bez zarządu: decyzje zapadają w głosowaniach posiadaczy tokenów, a wykonują je inteligentne kontrakty.

DeXe Protocol

Projekt sam nazywa się „DAO Studio”. Daje gotowe klocki: głosowania, skarbiec społeczności, podział nagród. Ciekawostką jest niestandardowy model głosowania, który celowo osłabia wpływ największych portfeli i premiuje aktywnych ekspertów. To odpowiedź na częsty zarzut, że w DAO i tak rządzi ten, kto ma najwięcej tokenów.

Skala jest już realna. Protokół obsługuje ponad 100 organizacji DAO, a wartość zablokowana w nim sięga około 1,7 miliarda dolarów. DeXe gościł już w naszym czerwcowym rankingu, ale to, co wydarzyło się w lipcu, jest zupełnie innym kalibrem.

Wzrost o 130% w 30 dni to finał trwającego od miesięcy marszu. Od początku roku token zyskał ponad 750%, wyprzedzając nawet akcje Nvidii. Kluczowy moment to przebicie 32,38 dolara, czyli szczytu z marca 2021 roku, po czym kurs wszedł w fazę odkrywania ceny i wystrzelił w okolice 48 dolarów, by cofnąć się do 40,98 dolara.

Co napędza DeXe w lipcu 2026 roku?

  • Etykieta „AI”. CoinGecko zaliczył DeXe do najlepiej radzących sobie kryptowalut powiązanych ze sztuczną inteligencją. W 2026 roku sama ta etykieta przyciąga kapitał.
  • Dane on-chain, nie hype. Santiment odnotował rekordową liczbę nowych portfeli i transakcji wielorybów, przy zaskakująco niskim szumie w mediach społecznościowych. To rzadka kombinacja, w której pieniądze idą przed tłumem.
  • Cienka płynność. Duża część podaży leży w skarbcach protokołu i portfelach DAO, więc każde nowe zlecenie kupna mocniej rusza kursem.
Notowania DEXE na wykresie. Źródło: TradingView.com

Wykres DEXE to podręcznikowy obraz trendu, który na końcu przechodzi w parabolę. Przez kilka miesięcy token spokojnie piął się z okolic 5 dolarów, a od końca czerwca ruch przyspieszył pionowo, do szczytu blisko 48 dolarów. Ostatnie świece to już korekta. Dawny opór w rejonie 32 dolarów staje się teraz naturalnym wsparciem.

Lighter (LIT). Robinhood wybiera giełdę bez opłat

Lighter to zdecentralizowana giełda kontraktów wieczystych zbudowana na Ethereum. Kontrakty wieczyste (perpetual) to instrumenty pozwalające obstawiać wzrost lub spadek ceny z dźwignią, bez posiadania samego aktywa i bez daty wygaśnięcia.

Lighter

Lighter wyróżnia się dwiema rzeczami. Po pierwsze, nie pobiera opłat od zwykłych użytkowników. Po drugie, wykorzystuje technologię zero-knowledge, dzięki której potrafi matematycznie udowodnić, że każde zlecenie zostało dopasowane uczciwie. To odpowiedź na stary zarzut wobec giełd: skąd wiesz, że nie grają przeciwko tobie?

Token LIT był w naszym rankingu w czerwcu, ale wtedy odbijał od dna po nieudanym debiucie. W lipcu opowieść zmieniła się całkowicie i to za sprawą dwóch konkretnych wydarzeń.

Wzrost o 62% w 30 dni ruszy, gdy Lighter ogłosił przebudowę tokenomii. Wszystkie tokeny skupowane z przychodów giełdy będą odtąd trwale palone, zamiast lądować w skarbcu. Pierwsza taka operacja objęła 15,64 miliona LIT, czyli około 6,3% podaży w obiegu

Dzień później Robinhood uruchomił własną sieć Robinhood Chain i wskazał Lighter jako domyślną platformę kontraktów w swoim portfelu. Kurs poszedł z okolic 1,60 dolara do 2,56 dolara.

Co napędza Lighter w lipcu 2026 roku?

  • Dystrybucja od brokera. Robinhood to miliony klientów detalicznych, którzy nigdy nie słyszeli o kontraktach on-chain. Żaden konkurent nie ma takiego kanału dotarcia.
  • Realna deflacja. Palenie tokenów finansowane z prowizji wiąże wartość LIT z faktycznym użyciem giełdy, a nie z obietnicami. Do tego doszedł staking z docelową stopą zwrotu 6% w skali roku.

Trzeba jednak zachować ostrożność. Największym problemem pozostaje podaż. W obiegu jest dopiero 250 milionów z miliarda tokenów, a odblokowania dla zespołu i inwestorów wciąż są przed nami. Spalenie 6,3% podaży brzmi imponująco, ale przy takim nawisie to kropla w morzu.

Notowania LIT na wykresie. Źródło: TradingView.com

Wykres LIT pokazuje klasyczne zaokrąglone dno. Po spadku o blisko 76% od szczytu token przez miesiące budował bazę w przedziale 0,80-1,00 dolara. Wybicie z końca czerwca wyniosło kurs powyżej 2,70 dolara, po czym pojawiła się korekta do 2,56 dolara. Strefa 2,00 dolara, czyli styczniowy szczyt, jest teraz kluczowym wsparciem.

Aave (AAVE). Bank DeFi, który zaczyna dzielić się przychodami

Aave to największy protokół pożyczkowy w krypto. Mechanika jest prosta: jedni deponują kryptowaluty i zarabiają odsetki, drudzy pożyczają pod zastaw innych aktywów. Wszystko bez banku, bez wniosku i bez sprawdzania zdolności kredytowej. Zabezpieczeniem jest kapitał, a nie zaufanie.

Aave

Przez lata token AAVE był krytykowany jako „czysty token zarządzania”, czyli prawo głosu bez prawa do zysku. To się zmieniło.

Przyjęta w kwietniu propozycja „Aave Will Win” kieruje 100% przychodów ze wszystkich produktów marki do skarbca DAO, a część wraca do posiadaczy w formie skupu tokena z rynku. Przy przychodach protokołu liczonych w setkach milionów dolarów rocznie to zmienia całą logikę wyceny.

Wzrost o 51% w 30 dni to efekt serii konkretnych wydarzeń. 2 lipca Aave uruchomił rynek pożyczkowy na blockchainie Monad i zebrał ponad 100 milionów dolarów depozytów w 48 godzin.

9 lipca przedstawił Stable Vaults, narzędzie pozwalające fintechom, portfelom i firmom płatniczym wbudować w swoje produkty stałe oprocentowanie stablecoinów

To pomost między DeFi a zwykłym biznesem: sklep może zarabiać na leżących bezczynnie środkach z rozliczeń, a neobank zaoferować lokatę.

Równolegle rośnie Horizon, czyli rynek Aave dla instytucji, oparty na tokenizowanych aktywach ze świata realnego, takich jak obligacje skarbowe. Trzyma dziś około 540 milionów dolarów aktywów. Jeśli chcesz zrozumieć, skąd w ogóle biorą się zyski w takich produktach, warto zacząć od naszego poradnika “gdzie zarabiać na stablecoinach”.

Co napędza Aave w lipcu 2026 roku?

  • Przepływ pieniędzy do posiadaczy. Model, w którym przychody protokołu wracają do tokena, sprawia, że AAVE zaczyna przypominać aktywo z gotówką w tle, a nie sam bilet do głosowania.
  • Zainteresowanie instytucji. Standard Chartered wyznaczył cel 180 dolarów na koniec 2026 roku, a Grayscale wycenia „godziwą wartość” na 80 do 100 dolarów. To pierwszy raz, gdy o tokenie DeFi mówi się językiem analityka bankowego.

Warto jednak pamiętać o ryzyku. Rok 2026 nie był dla Aave łagodny. Po kwietniowym włamaniu na powiązany protokół KelpDAO z Aave odpłynęły depozyty, a kurs mocno oberwał, dochodząc w czerwcu do okolic 70 dolarów.

Z technicznego punktu widzenia obraz też nie jest jeszcze czysty. W szerszym ujęciu trend pozostaje spadkowy, a strefa 100-106 dolarów to miejsce, gdzie kupujący byli już wielokrotnie odrzucani. Prawdziwym potwierdzeniem zmiany byłoby dopiero pokonanie 118,87 dolara. Do tego dochodzi stałe ryzyko każdego protokołu pożyczkowego, czyli błąd w kodzie.

Notowania AAVE na wykresie. Źródło: TradingView.com

Wykres AAVE pokazuje odbicie w kształcie litery V. Po zjeździe z okolic 124 dolarów aż do dna w rejonie 58-60 dolarów na początku czerwca kurs wrócił do 98,82 dolara. Okrągłe 100 dolarów to najbliższa i najważniejsza psychologiczna bariera. Wsparcie leży w okolicach 84 dolarów.

Uniswap (UNI). Po pięciu latach token wreszcie zarabia

Uniswap to największa zdecentralizowana giełda na świecie. Zamiast księgi zleceń działa tu automatyczny animator rynku: kursy wyznacza matematyka i zawartość puli płynności, do której każdy może wrzucić swoje tokeny. Jak to działa krok po kroku, opisaliśmy w poradniku, czym jest giełda Uniswap i token UNI.

Uniswap

Przez pięć lat UNI był symbolem pewnego problemu. Protokół przerobił biliony dolarów obrotu, a token nie łapał z tego ani grosza. Wszystkie prowizje szły do dostawców płynności, a posiadaczom UNI zostawało głosowanie i obietnica „kiedyś włączymy opłaty”. Kurs spadł o ponad 90% od rekordu z 2021 roku.

To się skończyło. Przyjęta w grudniu 2025 roku propozycja UNIfication przeszła stosunkiem 125 milionów głosów za do 742 przeciw. Spaliła 100 milionów UNI ze skarbca i włączyła opłatę protokołu. W praktyce z każdej transakcji w puli 0,05 punktu procentowego takiej wartości trafia dziś na skup i spalenie tokena.

Wzrost o 48% w 30 dni to moment, w którym rynek policzył, ile to naprawdę znaczy. Katalizatorem znów był Robinhood Chain: w ciągu ośmiu dni od startu Uniswap zanotował na tej sieci 500 milionów dolarów dziennego obrotu, a Robinhood Chain stał się jego drugą największą siecią po Ethereum. 

12 lipca założyciel Hayden Adams potwierdził, że opłaty są aktywne i ruszają głosowania nad ich rozszerzeniem, w tym na pule wersji v4. Kurs poszedł z 2,70 dolara na początku lipca do 3,66 dolara.

Co napędza Uniswap w lipcu 2026 roku?

  • Wolumen z nowego, nieoczywistego źródła. To nie krypto-natywni traderzy, lecz klienci brokera. Protokół zarabia dziś ponad 5 milionów dolarów dziennie na opłatach, co stawia go w ścisłej czołówce całej branży.
  • Mechanizm już działa. Opłaty gromadzą się w kontraktach, a odebrać je można wyłącznie spalając własne UNI. Nie trzeba czekać na kolejne głosowanie, żeby zaczęło to zmniejszać podaż.

Jest jednak druga strona. Skala spalania wciąż jest symboliczna. Szacunki mówią o około 26 milionach dolarów wartości UNI spalonych w ciągu 30 dni. Przy 630 milionach tokenów w obiegu i miliardzie w podaży całkowitej to raczej kierunek niż podłoga pod kursem.

Notowania UNI na wykresie. Źródło: TradingView.com

Wykres UNI pokazuje wyjście z wielomiesięcznego trendu spadkowego. Po dnie w okolicach 2,35 dolara z początku czerwca kurs zbudował serię wyższych dołków i dotarł do 3,66 dolara. Najbliższy opór to 3,70-3,75 dolara, a wyżej okrągłe 4 dolary. Wsparciem po wybiciu jest strefa 3,20-3,30 dolara.

Aerodrome Finance (AERO). Serce sieci Base przed wielką fuzją

Aerodrome to główna giełda zdecentralizowana sieci Base, czyli blockchaina stworzonego przez Coinbase. Przez Aerodrome przechodzi około 61% całego obrotu DEX-ów na Base, co czyni go czymś w rodzaju krwiobiegu tego ekosystemu.

Aerodrome Finance

Model tokena jest ciekawy i warto go zrozumieć. AERO można zablokować na określony czas, otrzymując w zamian veAERO. Daje to dwie rzeczy: prawo decydowania o tym, do których pul płynności popłyną nagrody, oraz udział w prowizjach. I tu jest kluczowa różnica wobec większości konkurentów: 100% opłat za wymianę trafia do posiadaczy veAERO, a nie do zespołu czy skarbca.

Liczby to potwierdzają. Protokół przekroczył 520 milionów dolarów skumulowanych opłat i blisko 400 miliardów dolarów obrotu od startu. Na tle kapitalizacji rzędu pół miliarda dolarów to bardzo dużo. W ujęciu przychodów na jednostkę wyceny Aerodrome bije nawet Uniswapa.

Wzrost o 43% w 30 dni napędziła zapowiedź fuzji. Dromos Labs łączy Aerodrome z sieci Base i Velodrome z sieci Optimism w jeden protokół o nazwie Aero, który ma wejść także na Ethereum i na blockchainie Arc od Circle. 

Tokenomia zostaje ujednolicona pod AERO, bez rozwodnienia. Do tego dochodzi Predictive Allocation, czyli zastąpienie cotygodniowych głosowań nad nagrodami systemem prognozującym w czasie rzeczywistym.

Co napędza Aerodrome w lipcu 2026 roku?

  • Fuzja i wyjście poza Base. Jeden protokół zamiast dwóch to koniec rozdrabniania płynności i szansa na wejście do znacznie większej sadzawki kapitału.
  • Kurczenie się podaży. Skupy tokena i blokowanie w veAERO zdejmują z rynku setki milionów sztuk. Blisko 200 milionów AERO jest zablokowanych.

A co z ryzykiem? Tu jest ono najbardziej techniczne w całym zestawieniu. Aerodrome to protokół z emisją inflacyjną: nowe tokeny są bez przerwy drukowane jako nagrody dla dostawców płynności. Skupy i blokady muszą tę emisję przegonić, żeby kurs w ogóle stał w miejscu. To wyścig, w którym łatwo przegrać.

Wycena jest też całkowicie zakładnikiem sieci Base. Jeśli aktywność na blockchainie Coinbase spadnie, Aerodrome nie ma dokąd uciec, przynajmniej dopóki fuzja nie zostanie w pełni wdrożona. Kurs został już zresztą odrzucony od oporu w okolicach 0,60 dolara, a w ciągu ostatniego tygodnia oddał blisko 18%. To najbardziej rozchwiany wykres w tym rankingu.

Notowania AERO na wykresie. Źródło: TradingView.com

JUST (JST). Ciche DeFi na TRON, które rośnie bez fajerwerków

JUST to ekosystem DeFi zbudowany na blockchainie TRON. Składa się z dwóch części. JustLend to platforma pożyczkowa, największa na tej sieci. JustStable pozwala zablokować kryptowaluty jako zabezpieczenie i wybić przeciwko nim stablecoina USDJ, czyli token o kursie utrzymywanym blisko dolara.

JUST

Token JST służy do zarządzania protokołem i do zniżek na opłatach. Jego wartość jest więc pochodną tego, ilu użytkowników faktycznie pożycza i wybija USDJ na TRON-ie. Wartość zablokowana w JustLend przekracza według dostępnych danych 1,5 miliarda dolarów.

Wzrost o 29% w 30 dni jest przypadkiem najbardziej nietypowym w całym rankingu, bo nie stoi za nim żadne konkretne wydarzenie. Nie było ani dużej giełdowej premiery, ani zmiany tokenomii, ani przełomowej aktualizacji. 

Analizy z lipca zgodnie wskazują na trzy nudne, ale skuteczne czynniki: rosnące TVL w DeFi na TRON-ie, rotację kapitału z memcoinów do tokenów z użytecznością i wybicie techniczne powyżej okrągłych 0,10 dolara, po raz pierwszy od 2021 roku.

Co napędza JUST w lipcu 2026 roku?

  • Efekt rozgrzania całego sektora. Gdy kapitał wraca do DeFi, płynie także do projektów drugiego szeregu. JST jest tu klasycznym „maruderem”, który nadrabia dystans.
  • Konsekwencja, a nie sprint. W skali roku token zyskał ponad 180%, a jego kurs rósł stopniowo i utrzymuje się wyraźnie powyżej kluczowych średnich. To rzadka struktura na tym rynku.

Trzeba jednak zachować ostrożność, i to z kilku powodów. Wzrost bez katalizatora jest najbardziej kruchym rodzajem wzrostu. Kiedy ruch napędza sam ruch, wystarczy jeden dzień słabości szerokiego rynku, żeby wszystko się posypało.

Po drugie, stosunek wolumenu do kapitalizacji przekracza 4%, czyli dwukrotnie więcej niż u porównywalnych tokenów z ekosystemu TRON. To znak intensywnego handlu spekulacyjnego, nie długoterminowego trzymania.

Po trzecie, JST jest zakładnikiem jednej sieci i jednego stablecoina. Każdy problem z utrzymaniem kursu USDJ czy z samym TRON-em uderzy w token natychmiast. Kurs pozostaje też około 50% poniżej rekordu z kwietnia 2021 roku (0,2083 dolara).

Notowania JST na wykresie. Źródło: TradingView.com

Zcash (ZEC). Prywatność wraca do łask, ale po ciężkim wypadku

Zcash to jeden z najstarszych projektów prywatnościowych w krypto, uruchomiony w 2016 roku. Sam mechanizm łatwo zrozumieć przez porównanie: w bitcoinie każda transakcja jest jawna, jak przelew wykonany na oczach całej sali. W Zcashu możesz skorzystać z puli chronionej (shielded pool), w której sieć potwierdza, że transakcja jest poprawna, nie wiedząc, kto komu ile wysłał.

Zcash

Odpowiada za to kryptografia zero-knowledge, ta sama rodzina rozwiązań, którą wykorzystuje opisany wyżej Lighter. Podaż jest ograniczona do 21 milionów sztuk, dokładnie jak w bitcoinie, a w obiegu jest ich około 16,76 miliona. Około 30% podaży leży dziś w puli chronionej, co pokazuje, że to nie jest funkcja używana wyłącznie w teorii.

Żeby zrozumieć lipcowy wzrost, trzeba cofnąć się do czerwca. Deweloperzy ujawnili wtedy czteroletnią lukę w puli Orchard, teoretycznie pozwalającą na niewykrywalne dodrukowanie monet. Błąd załatano w kilka dni i nie potwierdzono żadnego wykorzystania, ale samo ogłoszenie ścięło kurs o ponad 40%, z okolic 624 dolarów w rejon 300 dolarów. W niecałe dwie doby.

Co napędza Zcash w lipcu 2026 roku?

  • Powrót całego sektora. Rosną nie tylko ZEC, ale też Monero i inne projekty prywatnościowe. To ruch sektorowy, a nie wyciskanie jednego tokena.
  • Konkretna, wyznaczona data. Ironwood daje rynkowi coś, czego zwykle brakuje: jasny termin i jasne kryterium sukcesu. Albo aktualizacja wejdzie czysto, albo nie.

A co z ryzykiem? Jest tu wyjątkowo skoncentrowane. Cała opowieść wisi na jednej dacie. Opóźnienie albo potknięcie przy wdrożeniu Ironwood zabierze rajdowi jedyny fundament.

Struktura ruchu też budzi wątpliwości. Obrót na kontraktach terminowych przekraczał 1,35 miliarda dolarów przy około 115 milionach na rynku spot. To znaczy, że kurs napędza dźwignia, a nie realny zakup monet. W jednym z ostatnich wybić zlikwidowano ponad 7,6 miliona dolarów pozycji krótkich.

Notowania ZEC na wykresie. Źródło: TradingView.com

Na wykresie ZEC świetnie widać czerwcową katastrofę: seria czerwieni z okolic 620 dolarów prosto w rejon 250 dolarów. Od tego czasu token metodycznie odrabia straty i wrócił do 543 dolarów. Kluczowe będzie utrzymanie odzyskanego poziomu 500 dolarów. Wyżej czeka strefa 620-650 dolarów, w której już raz kupujący zostali odrzuceni.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->