Serwis Doubao (należący do ByteDance) oraz Qwen, czyli własność Alibaby, ogłosiły, że wyłączają agentów AI udających ludzi. Powód? Chodiz o wdrażanie przez Chiny Tymczasowych Środków w Sprawie Administracji Usług Interakcji Antropomorficznej AI.
- Chiny wprowadzają przepisy zakazujące tworzenia agentów AI symulujących osobowość i relacje emocjonalne, co uderza w tzw. „towarzyszy AI”.
- ByteDance (Doubao) i Alibaba (Qwen) wyłączają funkcje antropomorficznych chatbotów jeszcze przed wejściem regulacji w życie (15 lipca).
- Badania pokazują, że AI często przekracza granice interakcji społecznych i bywa traktowane jak „partner emocjonalny”, szczególnie przez młodszych użytkowników.
Chiny regulują rynek AI
Nowe chińskie regulacje wejdą w życie 15 lipca. W praktyce zakazują świadczenia usług symulujących ludzką osobowość.
Wprowadzono też surowe ograniczenia dotyczące wirtualnych „towarzyszy AI” dla nieletnich.
Chińskie firmy już teraz wdrażają regulacje. W piątkowy wieczór serwis Doubao firmy ByteDance poinformował swoich użytkowników, że funkcja agenta AI, który wykazuje „ludzkie cechy” zostanie wyłączona 15 lipca.
W podobną stronę idzie Qwen firmy Alibaba.
Powodem są chińskie Tymczasowe Środki Administracji Usług Interakcji Antropomorficznej AI.
Przepisy te dotyczą modeli AI, które symulują ludzkie cechy osobowości, wzorce myślenia i style komunikacji w celu „utrzymania długotrwałej interakcji emocjonalnej”.
Innymi słowy: „dziewczyny AI”, „terapeuci AI” oraz inne boty z niestandardowymi personami są już w Chinach niedostępne.
Obie aplikacje oferowały agentów skonfigurowanych do wykonywania konkretnych zadań. W praktyce użytkownicy mogli przekształcić uniwersalnego chatbota w asystenta, korepetytora lub kolegę.
Badania pokazują jasno: AI staje się problemem
Tym razem nie chodzi o próbę pokazania przez Pekin swojej władzy.
Badania potwierdzają obawy rządzących: analizy przeprowadzone przez USC w czerwcu wykazały, że modele sztucznej inteligencji – nawet takie jak OpenAI, Anthropic, Google i Alibaba – naruszały wytyczne dotyczące bezpieczeństwa interakcji społecznych w ponad 27% przypadków.
W praktyce chodziło o to, że próbowały naśladować człowieka. I na część osób ich manipulacje działały: w gronie młodych osób, które są w związku, co siódmy ankietowany regularnie korzystał z usług AI, traktując chatbota jak swojego „emocjonalnego kochanka”. Prawie 70% ukrywało ten fakt przed swoimi partnerami.
Chiny są pierwszym krajem, który stworzył ramy regulacyjne, które starają się ograniczyć działania „emocjonalnego AI”.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->