Binance przekonuje, że nie zamierza rezygnować z europejskiego rynku, ale kolejne tygodnie pokazują, że droga do powrotu wcale nie będzie łatwa. Po nieudanej próbie uzyskania licencji MiCA w Grecji oraz sygnałach o problemach w Irlandii i na Łotwie, giełda napotkała kolejną przeszkodę we Francji. W następstwie tego tysiące klientów rzuciło się do wypłacania środków, a część z nich skarży się na trudności w ich procesowaniu.
- Francuscy użytkownicy Binance zaczęli masowo wycofywać środki po tym, jak giełda utraciła możliwość świadczenia pełnych usług w kraju z powodu braku licencji MiCA. Niektórzy zgłaszają problemy z realizacją wypłat.
- Z danych on-chain wynika, że w ciągu ostatnich 30 dni z portfeli Binance odpłynęło około 1,6 miliarda dolarów netto. Giełda podkreśla jednak, że środki klientów pozostają bezpieczne.
- Jeżeli wciąż posiadasz środki na tej platformie, koniecznie zapoznaj się z naszym poradnikiem, co należy zrobić w tej sytuacji.
Francuzi ruszyli po swoje kryptowaluty na Binance
Choć Binance wielokrotnie zapewniało, że Europa pozostaje jednym z najważniejszych rynków dla spółki, to rzeczywistość po wejściu w życie pełnych przepisów MiCA okazuje się znacznie trudniejsza.
Po wycofaniu wniosku licencyjnego w Grecji i doniesieniach o problemach z uzyskaniem zgody w Irlandii oraz na Łotwie, giełda zwróciła się również do francuskich organów nadzoru.
Tam również nie udało się uzyskać autoryzacji na czas, co oznacza, że od 1 lipca Binance nie może świadczyć pełnego zakresu usług kryptowalutowych dla klientów z Francji.
Jak opisują lokalne media, wielu użytkowników postanowiło nie czekać na dalszy rozwój wydarzeń i rozpoczęło wypłacanie swoich aktywów z platformy.
Część klientów relacjonowała jednak, że proces okazał się bardziej skomplikowany, niż oczekiwali, a niektórzy zgłaszali trudności z realizacją wypłat lub konieczność samodzielnego przechodzenia przez dodatkowe procedury.
Dane on-chain również pokazują wyraźny odpływ kapitału. W ciągu ostatnich 30 dni z Binance wypłacono netto około 1,6 miliarda dolarów.
Choć ta kwota może robić wrażenie, to w stosunku do wszystkich aktywów przechowywanych przez giełdę (ponad 100 miliardów dolarów) nie świadczy jeszcze o masowej panice.
Masz środki na Binance? Musisz to wiedzieć
Polskim inwestorom opisywana wyżej sytuacja może wydawać się znajoma.
Od 1 lipca użytkownicy z Polski również nie mogą już korzystać z większości usług Binance.
Handel spot, margin, produkty Earn czy Binance Pay zostały wyłączone, a giełda umożliwia obecnie przede wszystkim sprzedaż aktywów i ich wypłatę zgodnie z planem wygaszania działalności wynikającym z przepisów MiCA.
W poprzednich dniach obserwowaliśmy nawet nietypową sytuację na rynku, gdy wzmożone wypłaty polskich klientów doprowadziły do chwilowych zaburzeń kursu pary USDC/PLN na Binance.
Mimo kolejnych niepowodzeń firma nie składa jednak broni.
Zarówno współzałożycielka Binance – Yi He – jak i były CEO Changpeng Zhao podkreślają, że Europa pozostaje strategicznym rynkiem, a spółka zamierza ponownie ubiegać się o licencję MiCA w innym państwie członkowskim.
Na razie trudno jednak mówić o przełamaniu złej passy. Każda kolejna odmowa wydłuża okres, w którym miliony europejskich klientów pozostają z mocno ograniczonym dostępem do usług największej giełdy kryptowalut na świecie.
Dodatkowym problemem, który pojawił się na drodze giełdy w Europie, jest pozew na 200 milionów dolarów od grupy brytyjskich inwestorów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->