Statek płynący przez Cieśninę Ormuz został w czwartek trafiony pociskiem. Co się stało? Okazuje się, że płynął nowym korytarzem wytyczonym przez Oman. Iran przekazał, że jednostki, które płyną poza trasami wyznaczonymi przez Urząd Cieśniny Zatoki Perskiej (PGSA), organ powołany do zarządzania Cieśniną Ormuz, nie będą miały zagwarantowanego bezpiecznego tranzytu.
- W Cieśninie Ormuz doszło do ataku na kontenerowiec, który płynął nowym szlakiem wytyczonym przez Oman. Iran ostrzegał wcześniej, że jednostki poza wyznaczonymi przez niego trasami nie będą objęte ochroną.
- Teheran podkreśla, że jedyną legalną trasą jest ta wyznaczona przez irańskie struktury (PGSA), a korzystanie z alternatywnych korytarzy ma wiązać się z ryzykiem i odpowiedzialnością armatorów.
- Brak zdecydowanej reakcji USA wzmacnia narrację o rosnących wpływach Iranu w regionie i słabnięciu kontroli Zachodu nad kluczowymi szlakami transportu ropy.
Iran zaatakował obcy statek w Cieśninie Ormuz
Agencja Reutera i „Wall Street Journal” oraz brytyjska agencja morska UKMTO przekazały, że zaatakowanym statkiem był kontenerowiec, który przepływał przez szlak blisko wybrzeża Omanu.
Został trafiony pociskiem kilka godzin po tym jak Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że będzie atakował te jednostki, które płyną innymi szlakami niż te wyznaczone przez Iran.
Każdy rejs szlakami poza wyznaczonymi przez PGSA obszarem nie będzie objęty gwarancją bezpiecznej żeglugi (…) Konsekwencje wynikające z rejsu szlakami nieautoryzowanymi będą ponoszone przez właściciela, armatora i dowódcę statku
– czytamy w oświadczeniu, jakie zostało upublicznione na X.
Dane żeglugowe pokazują, że wczoraj rosła liczba statków płynących nowym szlakiem, który jak twierdzi Iran, wyznaczono bez zawiadomienia i bez uzgodnień z Teheranem, co jest „nie do przyjęcia i całkowicie niebezpieczne”.
Jedyną autoryzowaną trasą przejścia przez cieśninę Ormuz jest ta wyznaczona przez Islamską Republikę Iranu
– dodaje Teheran.
USA straciły władzę w regionie?
Wszystko nie spotkało się z reakcją Waszyngtonu, co ponownie pokazuje, że USA straciły władzę w regionie.
Sekretarz stanu Marco Rubio przekazał co prawda ministrom spraw zagranicznych państw Rady Współpracy Zatoki, że ich interesy będą chronione, ale, jak widać, to Teheran kontroluje szlaki na terenie cieśniny.
Po raz kolejny pokazuje to to, o czym wielokrotnie pisałem już na CrypS.pl: USA słabną. Na Bliskim Wschodzie pokazały, że nie są w stanie kontrolować przepływów ropy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
