Cieśnina Ormuz wraca do stanu sprzed wojny. Co to oznacza dla rynków?

Minister energii USA Chris Wright poinformował w środę, że sytuacja na Bliskim Wschodzie powoli zaczyna się normalizować. Przepływ tankowców przez Cieśninę Ormuz powrócił do poziomu sprzed wojny z Iranem. W praktyce oznacza to, że przez ostatnią dobę przez region przepłynęło 72 statki z 20 mln baryłek ropy naftowej. 


  • Według władz USA w ciągu doby przez cieśninę przepłynęły ok. 72 tankowce z 20 mln baryłkami ropy, co oznacza powrót do poziomów sprzed konfliktu z Iranem.
  • USA twierdzą, że Iran nie będzie w stanie zamknąć Ormuzu, a sytuacja stabilizuje się mimo trwających jeszcze prac (m.in. rozminowywania i ograniczonej przepustowości).
  • Pełna normalizacja może zająć tygodnie/miesiące, co oznacza opóźniony powrót podaży ropy, potencjalnie utrzymując presję inflacyjną i wspierając argumenty za wyższymi stopami procentowymi w USA.

Cieśnina Ormuz działa jak wcześniej

Przepływ ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz jest już podobny do tego sprzed wybuchu wojny z Iranem – twierdzi sekretarz energii USA Chris Wright.

Mogę powiedzieć, że w ciągu ostatnich 24 godzin przepłynęło około 72 statków i 20 milionów baryłek ropy. Dziś mamy normalne przepływy

– uspokajał podczas konferencji Reuters Global Energy Forum w Nowym Jorku.

Jeżeli dane, jakie przytoczył Wright, są prawdziwe, oznacza to, że dopiero teraz przepływ ropy przez Ormuz jest tak duży jak przed atakiem USA i Izraela na Iran.

Do tego, ponownie powołując się na amerykańskiego urzędnika, do ponownego zamknięcia cieśniny już nie dojdzie.

Iran nie będzie miał możliwości zamknięcia Cieśniny Ormuz w przyszłości. To kluczowa sprawa, ich kluczowa siła nacisku, a my odbieramy im tę siłę nacisku

– zapewniał.

Czy najgorsze za nami?

Warto dodać, że, jak przyznał sam sekretarz energii USA, liczba statków, które przepływają przez region, nadal jest mniejsza od normy, ale za to są to większe tankowce. Do tego trwają prace nad rozminowaniem cieśniny.

Aby powrócić do pełnej normalności, konieczne będzie rozminowanie cieśniny, co prawdopodobnie zajmie kilka tygodni

– podsumował.

Tyle że to oznacza, że dopiero za miesiąc lub dwa Ormuz będzie tak drożna jak była w lutym br.

A do tego rynek musi nadrobić podaż, która nie trafiała na rynki przez okres marzec-czerwiec. To oznacza, że może dopiero pod koniec roku presja inflacyjna będzie spadać.

To wszystko ważne informacje dla inwestorów, gdyż oznacza to, że ryzykowne aktywa mogą jeszcze tracić na wartości przez parę miesięcy.

W tym okresie Fed, bank centralny USA, będzie miał też podstawy do podwyżek stóp procentowych.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->