Kurs bitcoina ponownie spada. Jeżeli trend ten będzie kontynuowany, w pewnym momencie pojawi się możliwość zakupu kryptowaluty po cenie 52 000 USD.
- Inwestorzy na rynku kryptowalut obawiają się, że Fed będzie w tym roku podnosił poziom stóp procentowych.
- Nie można wykluczyć spadku bitcoina do ceny 52 000 USD.
- Kapitał jednak powoli wraca już na rynek kryptowalut.
Bitcoin ponownie traci na wartości
Bitcoin potaniał kilka godzin temu do ok 62 300 USD, ale obecnie za 1 BTC płaci się nieco ponad 62 830 USD.
Spadki są kontynuowane od środy, czyli czasu, gdy Fed nie zmienił poziomu stóp procentowych.
Rynek zaczął się jednak obawiać, że w tym roku bank centralny USA podniesie oprocentowanie o 25 pb. A to oznacza cios wymierzony w ryzykowne aktywa.
Fed może dokonać podwyżek, gdyż rynek pracy w USA pozostaje mocny, a inflacja rośnie. To scenariusz, który aż prosi się o spuentowanie go podniesieniem oprocentowania (więcej w nagraniu zamieszczonym poniżej).
Dalszy brak pewności dot. tego, co dokładnie zrobi Fed, może nadal osłabiać rynek kryptowalut i sprowadzić kurs do 52 000 USD.
Skąd jednak poziom 52 000 USD? W ciągu ostatnich 48 godzin giełda kryptowalut Deribit odnotowała intensywny zakup krótkoterminowych i krótkoterminowych opcji sprzedaży, których terminy wygaśnięcia sięgają od 22 czerwca do 31 lipca.
Spójrzmy dokładniej na te dane:
- opcje put o wartości 61 500 USD z 22 czerwca (337 kontraktów),
- opcje put o wartości 60 000 USD z 3 lipca (116 kontraktów) i 55 000 USD (380 kontraktów),
- opcje put o wartości 55 000 USD z 10 lipca (540 kontraktów),
- opcje put o wartości 52 000 USD z 31 lipca (314 kontraktów).
Opcja put jest zabezpieczeniem przed spadkami na rynku. Nabywca opcji put zapewnia sobie prawo do sprzedaży bitcoina po określonej cenie wykonania w przyszłości.
Jeśli cena spadnie poniżej tej ceny wykonania, nabywca nadal może sprzedać po ustalonej z góry wyższej cenie, zachowując w ten sposób różnicę jako zysk. Na Deribit jeden kontrakt opcyjny reprezentuje 1 BTC.
Wszystko razem sugeruje, że rynek oczekuje w skrajnym scenariuszu spadek do właśnie 52 000 USD.
Optymistycznie nie nastraja też to, że akcje uprzywilejowane Strategy – STRC – spadły do rekordowo niskiego poziomu – znacznie poniżej wartości nominalnej 100 USD, co komplikuje agresywną strategię akumulacji bitcoinów firmy Michaela Saylora.
Nie można wykluczyć, że ta zostanie nawet zmuszona do kolejnej sprzedaży BTC.
Co przemawia za wzrostami?
Sytuacja nie jest jednak tak jednoznaczna, jak wielu może zakładać. Przede wszystkim skrajnie zły sentyment na rynku może sugerować, że dno jest za nami lub jest blisko. Indeks strachu i chciwości BTC znajduje się przy 14, co oznacza skrajny strach.
Dane Glassnode sugerują scenariusz ostrożnie optymistyczny. I tak np. wskaźnik True Market Mean dziś znajduje się obecnie na poziomie 77,2 tys. USD, czyli powyżej tego, na którym „zawiesił się” bitcoin.
Widzimy też, że na rynku rośnie płynność, co oznacza, że część inwestorów uważa obecne poziomy za atrakcyjne i już akumuluje cyfrowe aktywa. To pokazuje nam, że widzimy powoli dogasającą bessę.
Oczywiście nie oznacza to, że od obecnych poziomów rozpocznie się trend wzrostowy. Nie, kurs BTC może jeszcze spaść, nawet do wspomnianych 52 000 USD, ale jeżeli ktoś inwestuje długoterminowo, potencjalnie może rozważyć rozpoczęcie akumulacji.
Tekst nie ma charakteru porady inwestycyjnej.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
