Fed zostawia stopy bez zmian. Rynek obawia się inflacji i podwyżek do końca roku

Rezerwa Federalna Fed

Na pierwszym posiedzeniu pod wodzą Kevina Warsha Fed pozostawił stopy procentowe na obecnych poziomach. Najważniejsza była nie sama decyzja, a niekorzystne dla rynku prognozy – wyższa inflacja, wolniejszy wzrost gospodarczy i sugerowane podwyżki stóp w przyszłości zamiast oczekiwanych obniżek.


  • Fed utrzymał stopy w przedziale 3,5-3,75%. To pierwsze posiedzenie pod przewodnictwem nowego przewodniczącego – Kevina Warsha, który zastąpił na stanowisku Jerome’a Powella.
  • Dziwięciu z osiemnastu uczestników projekcji (tzw. dot plot) spodziewa się podwyżki stóp jeszcze w 2026 roku, a prognoza inflacji PCE skoczyła do 3,6% (z marcowych 2,7%).

Fed utrzymał stopy wysoko i spodziewa się podwyżek

Donald Trump od dawna naciskał na Jerome’a Powella, oczekując od niego obniżek stóp procentowych, jednak sam Powell, nie mając pola manewru, twardo się temu opierał.

Prezydent mógł liczyć, że coś się zmieni wraz z powołaniem na jego następcę Kevina Warsha. Analitycy postrzegali jednak jego nastawienie jako jastrzębie, a pierwsze posiedzenie 17 czerwca tylko to potwierdziło.

Zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami FOMC zagłosował 12-0 za pozostawieniem głównej stopy procentowej w przedziale 3,5-3,75%, co jest kontynuacją pauzy, którą bank centralny utrzymuje od początku roku – po trzech obniżkach z września, października i grudnia ubiegłego roku.

Głównym powodem tej decyzji były obawy o utrzymanie się wysokiej inflacji, podsycanej m.in. wysokimi cenami energii.

Gwoździem programu okazały się jednak nowe prognozy gospodarcze Fed, w których dziewięciu z osiemnastu uczestników projekcji dot plot spodziewa się podwyżki stóp przed końcem tego roku (sam Kevin Warsh nie przedstawił swojej prognozy).

Przy tym aż sześciu z nich prognozuje nawet dwie podwyżki po 25 pb każda.

Rynki zwróciły na to szczególną uwagę, ponieważ jeszcze w marcu, mediana prognoz zakładała dwie obniżki do końca 2026 roku.

Zmiana jest argumentowana liczbami.

Bank podniósł prognozę inflacji PCE na koniec roku do 3,6%, z prognozowanych w marcu 2,7%.

Obok tego obniżono prognozę wzrostu gospodarczego.

Realne PKB ma na koniec roku wzrosnąć o 2,2% (przy 2,4% prognozowanych w marcu). Niższa okazała się też przewidywana stopa bezrobocia, które według aktualnych szacunków ma wynieść 4,3% (wcześniej 4,4%).

Połączenie wyższej inflacji i wolniejszego wzrostu przy bardziej jastrzębich prognozach stóp procentowych to klasyczny scenariusz, którego obawia się rynek.

W nim wolniejszy wzrost przy skoku cen sprawia, że bank centralny nie może swobodnie ciąć kosztów długu, by wesprzeć gospodarkę, ponieważ musi zwalczać inflację.

To kontekst skrajnie niekorzystny dla akcji, które z jednej strony tracą z uwagi na słabsze perspektywy zysków spółek, a z drugiej przez stopy, utrzymując się na wyższych poziomach.

Dla inwestorów oznacza to koniec nadziei na obniżki, które jeszcze na początku roku wydawały się niemal pewne.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->