Władimir Putin odpowiedział na list otwarty Wołodymyra Zełenskiego i szybko sprowadził nadzieje na pokojowy przełom do poziomu kremlowskiej rzeczywistości. Rosyjski przywódca stwierdził, że nie widzi sensu w spotkaniu z prezydentem Ukrainy, ponieważ jego zdaniem Kijów chce tylko zatrzymać rosyjską ofensywę.
- Putin skomentował list Zełenskiego podczas forum gospodarczego w Petersburgu. Oświadczył, że nie widzi powodu do spotkania z ukraińskim prezydentem i uznał publiczną formę listu za niewłaściwą.
- Zełenski w odpowiedzi stwierdził, że reakcja Putina pokazuje brak woli zakończenia wojny. List Ukrainy miał postawić Kreml pod ścianą, że albo Rosja podejmuje rozmowy, albo udowodni, że nie chce pokoju.
Putin odpowiada Zełenskiemu i odrzuca spotkanie
Władimir Putin zabrał głos po liście otwartym Wołodymyra Zełenskiego, w którym prezydent Ukrainy zaproponował zakończenie wojny i bezpośrednie spotkanie z rosyjskim przywódcą.
Odpowiedź Kremla nie przyniosła jednak żadnego przełomu. Putin stwierdził, że „nie widzi sensu” w takim spotkaniu, ponieważ celem Ukrainy ma być jedynie zatrzymanie rosyjskiej ofensywy.
To ważna deklaracja, bowiem Zełenski próbował przenieść ciężar gry na Kreml. W liście napisał wprost, że Ukraina proponuje zakończenie wojny i że wybór należy do Rosji.
To był dość prosty ruch, ale bardzo mocny pod kątem politycznym. Skoro Moskwa od miesięcy mówi o gotowości do rozmów, to właśnie dostała publiczną propozycję rozmowy.
I nagle okazało się, że Kremlowi taka forma nie pasuje, a sensu w spotkaniu również jakoś nie widać.
Putin skrytykował również sam sposób działania Zełenskiego.
Stwierdził, że przejście do publicznej dyskusji jest „całkowicie niewłaściwe”. Tłumacząc z języka Kremla na normalny, Rosji nie spodobało się to, że Ukraina zagrała otwartymi kartami i zmusiła Putina do reakcji przed całym światem.
W tle pojawił się też wątek wyborów w Ukrainie. Putin zasugerował, że Zełenski powinien „nie bać się” i pójść na wybory.
To akurat stały element rosyjskiej narracji, która próbuje podważać legalność ukraińskich władz.
Należy jednak wziąć pod uwagę, że Ukraina od ponad 4 lat funkcjonuje w warunkach pełnoskalowej wojny, a organizowanie normalnych wyborów pod ostrzałem i okupacją części terytorium jest czymś znacznie bardziej skomplikowanym niż kremlowski slogan na konferencji.
Zełenski odpowiada
Prezydent Ukrainy odpowiedział jasno na słowa swojego przeciwnika.
Jego zdaniem reakcja Putina pokazuje, że Rosja po prostu nie chce kończyć wojny. I to właśnie może być najważniejszy skutek całej tej wymiany „uprzejmości”.
Opublikowany przez Zełenskiego list nie musiał od razu doprowadzić do rozmów pokojowych.
On miał na celu pokazanie sojusznikom Ukrainy i administracji Donalda Trumpa, kto w tym konflikcie faktycznie odmawia bezpośredniego dialogu
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->