Film o twórcy bitcoina już budzi emocje. Hollywood postawiło na AI i gwiazdorską obsadę

Satoshi Nakamoto, twórca bitcoina
W tym poście:
Bitcoin
1.33%

Hollywood bierze na warsztat największą zagadkę świata kryptowalut. Powstaje thriller zatytułowany „Bitcoin: Killing Satoshi”, który ma opowiadać o polowaniu na twórcę bitcoina. Sam film już teraz budzi emocje z zupełnie innego powodu: przy produkcji szeroko wykorzystano AI. Mowa o projekcie z budżetem 70 milionów dolarów, znanym reżyserze i gwiazdorskiej obsadzie.


  • Hollywood kręci thriller „Bitcoin: Killing Satoshi” o poszukiwaniu Satoshiego Nakamoto.
  • Film ma budżet 70 milionów dolarów i reżyseruje go Doug Liman.
  • Twórcy przyznali, że mocno się wsparli narzędziami AI, aby radykalnie obniżyć koszty produkcji.
  • Jednocześnie w tle znów wraca temat tożsamości Satoshiego. Ostatnio „The New York Times” wskazał na Adama Backa.

„Killing Satoshi” zapoczątkuje nowy trend w Hollywood?

Temat tajemniczego twórcy bitcoina od lat rozpala różne teorie na temat tego, kim był (a może nadal jest?) Satoshi Nakamoto i dlaczego nagle bezpowrotnie usunął się w cień.

W sieci nie brakuje tysięcy materiałów poświęconych osobie anonimowego kryptografa, a sprawą interesowały się nawet wielkie marki, jak chociażby HBO czy New York Times. 

Teraz powstaje film fabularny pod tytułem „Bitcoin: Killing Satoshi”, który ma być thrillerem osadzonym wokół bitcoina i poszukiwań anonimowego twórcy tej kryptowaluty.

Za kamerą stoi Doug Liman, znany m.in. z „Tożsamości Bourne’a”, a w obsadzie mają znaleźć się m.in. Gal Gadot, Casey Affleck, Isla Fisher i Pete Davidson.

Według doniesień produkcja kosztowała 70 milionów dolarów. 

Najciekawsze jest jednak to, jak ten film powstawał.

Producent Ryan Kavanaugh przyznał, że decyzję o wykorzystaniu sztucznej inteligencji podjęto bardzo wcześnie, ponieważ klasyczna realizacja oznaczałaby koszty przekraczające nawet 300 milionów dolarów.

Ostatecznie wiele scen, lokacji i warunków wizualnych wygenerowano z pomocą narzędzi AI, mimo że same role odegrali prawdziwi aktorzy.

Zdjęcia realizowano w specjalnie przygotowanej przestrzeni określanej jako „gray box”, a nie w setkach rzeczywistych lokacji rozsianych po świecie.

To ważny sygnał dla całej branży filmowej.

Hollywood od miesięcy debatuje o tym, czy AI będzie tylko dodatkiem do produkcji, czy też zacznie realnie wypierać część tradycyjnych procesów.

Film „Bitcoin: Killing Satoshi” może stać się jednym z pierwszych głośnych przykładów, że wielkie studia będą coraz chętniej ciąć koszty właśnie przez generatywne technologie.

To może być początek nowego trendu, a nie jednorazowa ciekawostka.

Świat szuka twórcy bitcoina

Weźmy pod uwagę, że sam temat filmu też nie jest przypadkowy.

W ostatnich dniach znów rozgrzała się debata o tym, kim naprawdę jest Satoshi Nakamoto.

The New York Times opublikował materiał sugerujący, że za stworzeniem bitcoina może odpowiadać Adam Back, brytyjski kryptograf i twórca Hashcash.

Back publicznie temu zaprzeczył, twierdząc, że taka teoria to mieszanka zbiegów okoliczności oraz podobieństw wynikających z doświadczeń i zainteresowań.

To zresztą kolejna odsłona medialnego polowania na twórcę BTC.

W 2024 roku dokument wyprodukowany przez HBO wskazywał na Petera Todda, który również odrzucił te oskarżenia.

Podsumowując: Satoshi nadal pozostaje nieuchwytny, ale jego legenda właśnie wchodzi na kolejny poziom popkultury.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->