Koniec B2B w Polsce? Nawrocki w ogniu krytyki. Mentzen nie miał litości

sedzia midjourney ai

Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w ramach walki z tzw. “umowami śmieciowymi” ma pomóc odblokować środki z KPO. Prezydent ma jednak co do niej poważne wątpliwości, dlatego skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. 


  • Prezydent podpisał ustawę wzmacniającą Państwową Inspekcję Pracy, realizując kamień milowy KPO.
  • Z  powodu wątpliwości skierował ją jednak do oceny Trybunału Konstytucyjnego.
  • Nowe przepisy dają inspektorom pracy prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej,
  • Ostateczne rozstrzygnięcie będzie zależeć od prawomocnego wyroku sądu.

Inspektor ustali stosunek pracy, jednak ostatecznie zdecyduje sąd

Geneza nowelizacji leży w dwóch obszarach – patologiach na rynku pracy oraz zobowiązaniach Polski wobec Unii Europejskiej.

W pierwszym przypadku chodzi o zjawiska takie, jak wymuszanie umów śmieciowych czy fikcyjne samozatrudnienie, a w drugim – o fakt, że wzmocnienie ochrony pracowników jest jednym z kamieni milowych, od których uzależnione jest odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). 

Ze względu na trudności związane z pełnym oskładkowaniem umów cywilnoprawnych, rząd zdecydował się na inne rozwiązanie problemu – rozszerzenie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy.

Gdy inspektor PIP stwierdzi, że dana umowa cywilnoprawna spełnia warunki umowy o pracę, będzie mógł wszcząć procedurę administracyjną.

Następnie, po obowiązkowym wysłuchaniu obu stron, okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję administracyjną o ustaleniu stosunku pracy.

W praktyce oznacza to więc możliwość siłowego wypchnięcia osób pracujących m.in. na B2B, na umowę o pracę. 

Przewidziano jednak zabezpieczenie dla przedsiębiorców, czyli ścieżkę odwoławczą.

Obu stronom przysługuje odwołanie od decyzji do sądu pracy, a jej wykonanie jest wstrzymane do czasu uprawomocnienia się orzeczenia sądowego.

Decyzja PIP nie ma więc rygoru natychmiastowej wykonalności, z wyjątkiem spraw osób podlegających szczególnej ochronie.

Prezydent Karol Nawrocki znalazł się w sytuacji, w której rząd naciskał na podpis, argumentując to walką z nieuczciwymi praktykami i odblokowaniem funduszy unijnych.

Z drugiej strony prezydent obawia się, że nowe kompetencje inspektorów PIP mogą być zbyt agresywną ingerencją państwa w gospodarkę.

W odpowiedzi skonsultował się on m.in. z organizacjami pracodawców i związkami zawodowymi.

Decydujący wpływ na ostateczną decyzję miało stanowisko NSZZ “Solidarność”, która postawiła twardy warunek: poprze ustawę tylko wtedy, gdy ta zagwarantuje sądową ścieżkę odwoławczą zabezpieczającą obie strony.

Gdy warunek został spełniony, droga do podpisu została otwarta.

W czwartek, Karol Nawrocki podpisał ustawę, jednocześnie kierując ją do oceny Trybunału Konstytucyjnego. 

Decyzja wywołała sprzeczne reakcje. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – minister rodziny, pracy i polityki społecznej z Nowej Lewicy oceniła ją pozytywnie, mówiąc o “przywróceniu godności i bezpieczeństwa pracownikom”.

Po drugiej stronie barykady znalazł się Sławomir Mentzen, który skomentował decyzję na X, nazywając ją “krokiem w złym kierunku” i działaniem zwiększającym niepewność w gospodarce.

Niektórzy komentatorzy na platformie zauważają, że w niektórych branżach ustawa – zamiast pomagać pracownikom – z dnia na dzień ograniczy ich dochody i zamiast uzdrowić rynek pracy, może przyczynić się do wzrostu bezrobocia.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->