Na mapie Polski pojawia się projekt, który może całkowicie zmienić układ sił w europejskim wyścigu o sztuczną inteligencję. W niewielkiej miejscowości na Pomorzu ma powstać gigantyczne centrum danych o mocy, która jeszcze niedawno była zarezerwowana na gigantów spoza Starego Kontynentu. To sygnał, że nasz kraj zaczyna realnie walczyć o miejsce w globalnej infrastrukturze AI.
- Na Pomorzu powstanie jedno z największych centrów danych w Europie o mocy docelowej 3,2 GW.
- Inwestycja wpisuje się w szerszy trend. Polska rozwija infrastrukturę AI i nawiązuje regionalne partnerstwa technologiczne.
Polska wieś na mapie AI
W Lublewie (gmina Choczewo) rusza projekt Baltic Data Center Campus. Jest to inwestycja, która może stać się jednym z filarów europejskiej infrastruktury dla sztucznej inteligencji.
Za przedsięwzięciem stoi firma WBS Power, która chce stworzyć zaplecze energetyczne i technologiczne pod rozwój AI oraz usług chmurowych.
Docelowa moc całego kompleksu ma wynosić aż 3,2 GW. Podkreślmy, że jest to poziom porównywalny z największymi projektami energetycznymi, a jednocześnie skala, która plasuje tę inicjatywę wśród największych centrów danych w Europie.
Projekt ma zostać zrealizowany etapami, gdzie każdy ma mieć około 800 MW mocy. Już pierwszy etap oznacza nakłady kapitałowe opiewające na kwoty z przedziału 8-10 miliardów dolarów.
Całość ma być gotowa do końca dekady, a uruchomienie pierwszej części planowane jest na lata 2028–2029.
Na terenie kompleksu powstanie osiem ogromnych budynków serwerowych, każdy o powierzchni blisko jednego hektara.
To infrastruktura przygotowana pod najbardziej wymagające zastosowania, a zwłaszcza trenowanie modeli AI na dużą skalę.
Kluczowym elementem całego projektu jest energia.
Centra danych tego typu wymagają stałego i ogromnego dostępu do mocy, a Choczewo nie zostało wybrane przypadkowo.
Region ten staje się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Polski.
W pobliżu powstaje elektrownia jądrowa, rozwijane są farmy wiatrowe na Bałtyku oraz infrastruktura OZE na lądzie.
Inwestor planuje, że nawet do 40% energii będzie pochodzić z odnawialnych źródeł w ramach kontraktów PPA. Reszta ma być uzupełniana z krajowej sieci energetycznej.
To natomiast pokazuje skalę przedsięwzięcia i związanych z nim wyzwań. Przy tak ogromnym zapotrzebowaniu pełne oparcie się na zielonej energii jest dziś w Polsce niemożliwe.
Polska próbuje wykorzystać boom na AI
I chociaż polskie władze nie robią zbyt wiele, ale wspierać rozwój krajowej infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją, przez co eksperci znad Wisły decydują się na pracę dla zagranicznych gigantów, a lokalne biznesy uciekają za granicę, to polska branża AI daje o sobie znać coraz częściej.
Niedawno podpisano porozumienie z Litwą dotyczące współpracy w tym obszarze technologicznym, które obejmuje m.in. rozwój wspólnej infrastruktury, wymianę wiedzy oraz budowę fabryk AI.
Równolegle polskie firmy już angażują się w projekty międzynarodowe. Przykładem jest poznański Beyond.pl, który współpracuje z Ukrainą przy tworzeniu zaplecza obliczeniowego do trenowania modeli AI wykorzystywanych w administracji publicznej.
Wszystko to wskazuje na jeden kierunek.
Polska przestaje być wyłącznie odbiorcą technologii i zaczyna budować własne fundamenty pod rozwój sztucznej inteligencji. Kluczowym pytaniem pozostaje jednak, czy infrastruktura energetyczna nadąży za tempem tej transformacji.
W tym sektorze kluczowym paradoksem jest to, że dominację osiągają nie tylko najlepsi inżynierowie, ale przede wszystkim te podmioty, które mają dostęp do mocy obliczeniowej.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->