Zamknięto konta bankowe rodziny Trumpa. JPMorgan oficjalnie potwierdza

Donald Trump

JPMorgan oficjalnie przyznał, że w 2021 r. zamknął konta powiązane z rodziną Donalda Trumpa. Największy bank w USA oficjalnie potwierdził tę informację w momencie rozpoczęcia głośnego procesu, w którym to prezydent pozwał instytucję, domagając się od niej 5 miliardów dolarów odszkodowania. 


  • JPMorgan Chase oficjalnie potwierdza, że w 2021 r. zamknął rachunki należące do rodziny Donalda Trumpa po wydarzeniach związanych z atakiem na Kapitol.
  • Trump wytoczył bankowi pozew na 5 miliardów dolarów i uzasadnia, że decyzje te były podejmowane bezprawnie oraz motywowane kwestiami politycznymi.
  • O tej sytuacji w zeszłym roku opowiadał Eric Trump, syn prezydenta USA, gdy wyjaśniał, dlaczego ich rodzina zwróciła się w stronę kryptowalut.

Debanking wobec Trumpów oficjalnie potwierdzony

Temat debankingu zastosowanego wobec rodziny Trumpów, czyli zamknięcia kont bankowych, już od kilku lat krążył wokół amerykańskich mediów.

Do tej pory w przypadku tej sytuacji brakowało jednak jednoznacznego przyznania się ze strony samej instytucji finansowej. Dotychczasowe informacje pochodziły głównie z relacji członków rodziny Trumpa, w tym jego syna Erica, który w 2025 roku opowiadał o trudnych relacjach z bankami, co skłoniło go do zainteresowania się kryptowalutami.

Teraz największy amerykański bank – JPMorgan Chase – oficjalnie potwierdził, że w 2021 roku rzeczywiście doszło do zamknięcia kont powiązanych z rodziną prezydenta.

Wydarzyło się to w następstwie wydarzeń związanych z atakiem na Kapitol z dnia 6 stycznia 2021 r.

Bank uzasadniał decyzje wewnętrzną oceną „reputacyjnego ryzyka”, czyli klasycznym terminem branżowym, który w praktyce sprowadza się do obaw, czy świadczenie swoich usług wobec pewnych podmiotów nie naraża ich na spadek zaufania ze strony innych klientów.

Sam bank nie sprecyzował jednak, które dokładnie rachunki i kiedy zostały zamknięte, ani nie ujawnił pełnej argumentacji prawnej stojącej za tymi decyzjami.

Co istotne, oświadczenie banku pojawia się w wyjątkowo gorącym momencie dla obu stron. W styczniu br. Donald Trump, po trzech latach od domniemanego debankingu, postanowił pozwać JPMorgan, domagając się 5 miliardów dolarów odszkodowania.

Akt oskarżenia, który wpłynął do sądu federalnego, zarzuca bankowi bezprawne i dyskryminujące działania oraz nadużycie władzy przez instytucję, która wykorzystała swoją pozycję rynkową, by wyrządzić rodzinie Trumpów poważne szkody finansowe.

Prezydent USA argumentował, że ówczesne decyzje banku odbiły się mocno na jego działalności biznesowej oraz osobistych finansach, a bank nie posiadał podstaw prawnych do tak radykalnego kroku.

Kryzys zaufania w finansach

Przyznanie się JPMorgan do zamknięcia kont Trumpów i trwający pozew podkreślają kilka istotnych zjawisk.

Przede wszystkim, tradycyjne banki są coraz bardziej wrażliwe na reputację, gdy decyzje o relacjach z klientami często zapadają na podstawie określonych kalkulacji, a nie wyłącznie twardych kryteriów ryzyka kredytowego.

Debankingu muszą się obawiać nie tylko przeciętni klienci, ale także osoby z pierwszych stron gazet, które przestały być odporne na wyłączenie z globalnego systemu finansowego.

Z pewnością dla części inwestorów takie przypadki stanowią argument za dywersyfikacją aktywów, co skłania ich do alokacji na rynku kryptowalut.

W listopadzie 2025 roku ponownie zaczęło się robić głośno o tym, że JPMorgan zamyka konta osób z branży blockchaina i to bez żadnego uprzedniego ostrzeżenia oraz przedstawienia konkretnego powodu. Więcej o sprawie pisaliśmy w tym miejscu.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->