Podwyżki cen smartfonów intuicyjnie kojarzą się z zastosowaniem coraz bardziej zaawansowanych wyświetlaczy czy aparatów. Jednak w nadchodzących miesiącach ceny wzrosną z zupełnie innego powodu – gigantycznego popytu branży AI na komponenty wykorzystywane także w elektronice, z której korzystamy na co dzień.
- Główną przyczyną przewidywanego wzrostu cen jest masowy wykup układów pamięci (DRAM) przez firmy Big Tech, co drenuje rynek z podzespołów niezbędnych również w smartfonach.
- Producenci pamięci, tacy jak Samsung i SK Hynix, zmieniają priorytety produkcyjne na bardziej zyskowny sektor AI, co prowadzi do niedoborów i wzrostu cen komponentów dla rynku elektroniki konsumenckiej.
Podwyżki najbardziej dotkną tańsze modele
Jeszcze niedawno analitycy Counterpoint Research przewidywali wzrost cen smartfonów w 2026 roku średnio o 3,6%.
Rewizja tej prognozy mówi już o wzroście 6,9%, przy czym według przewidywań cytowanej przez CNN International Data Corporation, średnia cena, jaką w USA będzie trzeba zapłacić za smartfon, wzrośnie z 457 dolarów w 2025 do 465 dolarów w 2026 roku. Urządzenia nie tylko będą droższe, ale będzie ich na rynku mniej.
Należy przy tym zaznaczyć, że nie chodzi tylko o smartfony jako takie, a raczej o całą kategorię elektroniki konsumenckiej, do której smartfony należą i która obejmuje także tablety czy smartwatche.
Głównym winowajcą jest popyt z branży sztucznej inteligencji, gdzie giganci tacy jak Google, Meta i OpenAI rozbudowują swoje infrastruktury, na które do 2030 roku mają wydać nawet 7 bilionów dolarów.
Należące do nich centra danych napędzają chipy GPU produkowane głównie przez Nvidię, które wymagają ogromnych ilości układów pamięci operacyjnej (DRAM). Problem w tym, że to te same układy, które wykorzystuje się także w smartfonach czy komputerach PC.
To sprawia, że branże walczą ze sobą o ten sam, ograniczony zasób, przy czym producenci pamięci, tacy jak Samsung i SK Hynix, zmieniają priorytety, faworyzując branżę AI, w której marże są wyższe.
Firmy zajmujące się AI drenują rynek z układów pamięci. Trwa zacięta rywalizacja o dostawy. Zapotrzebowanie na układy pamięci jest potwornie duże, bo tam potrzebna jest moc obliczeniowa.
– powiedział w rozmowie z Business Insiderem Andrzej Gładki – przedstawiciel firmy realme.
Jak mówi Counterpoint, najbardziej dotknięte zostaną tańsze smartfony działające na systemie Android. Koszt materiałów wykorzystywanych w ich produkcji wzrósł od początku roku o 20 do 30% (w segmencie premium wzrost wyniósł 10-15%).
Rosnące koszty, szczególnie w przypadku mniejszych producentów operujących na niewielkich marżach, zostaną przerzucone na klientów poprzez podwyżki cen.
Aby uniknąć drastycznych podwyżek, jednocześnie równoważąc wyższe koszty pamięci, producenci smartfonów mogą być też zmuszeni do cięcia kosztów w innych obszarach, wykorzystując w modelach niższej jakości aparaty czy wyświetlacze lub przywracając sprawdzone komponenty ze starszych smartfonów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->