Rosja przygotowuje się do wojny z NATO. Trwa Faza 0

Wojna w Ukrainie

Rosja przygotowuje się do możliwego starcia z państwami NATO. Działania te znajdują się obecnie w tzw. „fazie 0”, ale nie oznacza to, że wkrótce nie dojdzie do zaognienia relacji Zachodu z Moskwą.


  • Rosja ma przygotowywać się do wojny z NATO.
  • Na razie prowadzi konflikt hybrydowy.

Rosja przetestuje możliwości NATO?

Kreml nie prowadzi jeszcze otwartej wojny z NATO, ale systematycznie reorganizuje swoje siły zbrojne — tworzy nowe jednostki wojskowe w pobliżu granic państw Sojuszu i przestawia gospodarkę na tryb wojenny.

Do tego według estońskiego wywiadu część nowo utworzonych oddziałów trafia teraz na Ukrainę, jednak ich ostatecznym przeznaczeniem ma być potencjalna konfrontacja z NATO.

Na tym etapie Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową – konflikt prowadzony bez oficjalnego wypowiedzenia wojny. Obejmuje on działania mające na celu destabilizację i osłabienie przeciwnika – cyberataki, szerzenie dezinformacji, sabotaż infrastruktury, prowokacje z użyciem dronów czy podpalenia.

Takie operacje mają siać chaos, testować odporność państw NATO i badać ich gotowość do wspólnej reakcji. I przede wszystkim osłabiać morale przyszłego przeciwnika.

Faza 1

Jeśli te działania nie spotkają się z jednoznaczną i skuteczną odpowiedzią, Rosja może przejść do „fazy 1” – czyli otwartego ataku militarnego.

W ten sposób Kreml mógłby sprawdzić, czy faktycznie zadziała art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, zobowiązujący wszystkie państwa członkowskie do wspólnej obrony w razie napaści na którekolwiek z nich.

W praktyce oznacza to testowanie wiarygodności NATO. Jeżeli Sojusz nie zareagowałby zdecydowanie, Rosja mogłaby dowieść, że wspólny system bezpieczeństwa Zachodu nie działa, a to otworzy jej drogę do negocjacji z Unią Europejską i USA.

W praktyce oznaczałoby to włączenie Kremla do systemu bezpieczeństwa Europy. Pod tym niepozornym hasłem kryje się wpływanie na politykę takich państw jak Polska.

Jak ostrzegają przedstawiciele NATO, m.in. Sekretarz Generalny Mark Rutte, Moskwa coraz wyraźniej przestawia gospodarkę na tory wojenne. Sojusz również wzmacnia swoje przygotowania, planując zwiększenie wydatków obronnych nawet do 5 proc. PKB.

Wciąż jednak problemem pozostaje różny poziom zaangażowania poszczególnych państw – kraje południowe, takie jak Hiszpania, nie czują bezpośredniego zagrożenia, podczas gdy obronę wschodniej flanki najprawdopodobniej będą musiały wziąć na siebie Polska, państwa bałtyckie i nordyckie.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->