fbpx

Projekt prawa o kryptowalutach w Brazylii

Marek Lesiuk
prawo kryptowalutowe w brazylii Regulacje prawne

W brazylijskim senacie złożono projekt serii ustaw, mających ustanawiać prawo w zakresie rozwoju i wykorzystania krytpowalut, a także prowadzenia działalności biznesowej w tym zakresie.

Autorką projektu jest senator Soraya Thronicke, należąca do Partii Socjalno-Liberalnej (która, wbrew swojej nazwie, reprezentuje raczej stanowisko sprzyjające wolnorynkowemu).

Projekt nowych praw przewiduje zdefiniowanie aktywów wirtualnych, wprowadzenie w zakresie emisji, przechowywania i powiernictwa kryptowalut, a także reguł ochrony konsumenta.

To, naturalnie nie wszystko – prócz tego branża krypto zostanie obciążona podatkami (któż mógłby w to wątpić…) Czeka ją także nadzór, kontrole, inspekcje, i wszystko to, bez czego inicjatywa gospodarcza z pewnością nigdy nie mogłaby się rozwijać.

Prawo upoważniałoby cały korowód instytucji do sprawowania rzeczonego nadzoru – od brazylijskiego banku centralnego, przez jednostki nadzoru finansowego i giełdowego po organa i urzędy skarbowe.

Ich role mają być przy tym konkretnie zdefiniowane i ograniczone do określonego pola nadzoru. Ma to wyeliminować wzajemne kolidowanie kompetencji różnych urzędów nad tą samą dziedziną oraz negatywne konsekwencje tegoż.

Nie koniec na tym. Nowe prawa zawierać mają także istotne elementy karne. W szczególności penalizować mają one oszustwa kryptowalutowe oraz związane z tym tematem piramidy finansowe, które zagrożone byłyby sroższymi karami.

Mechanizmy ścigania miałyby być podobne do tych obowiązujących już w dziedzinie reguł karnych prawa gospodarczego i finansowego, w ramach których kryptowaluty byłyby uznane za normalne aktywa finansowe.

Palcem po wodzie

Losy wprowadzonej pod rozwagę brazylijskiej Izby Wyższej inicjatywy legislacyjnej mogą być jeszcze bardzo różne. Projekt ten jest wstępny, i w toku prac parlamentarnych może ulec wielokrotnym zmianom – o ile w ogóle zostanie uchwalony.

Wprawdzie senator Thronicke należy do jednej z większych frakcji parlamentarnych, która dodatkowo wchodzi w skład obecnej koalicji rządzącej – dość jednak powiedzieć, że w Narodowym Kongresie Brazylii reprezentowanych jest 35 (!) stronnictw, zaś wewnątrzpartyjne kryzysy i spory są na porządku dziennym.

Nie wiadomo także na pewno, czy prawo to podpisałby prezydent Jair Bolsonaro, w wielu kwestiach prezentujący pryncypialnie zachowawcze poglądy (znany jest także z przywiązania do idei wolności osobistej i niechęci do nadmiaru państwowej kontroli nad obywatelem).

Wedle licznych relacji medialnych, brazylijski sektor krypto „cierpiał” z powodu braku uregulowań i prawnej niepewności (rodzi się pytanie, czy cierpiał także z powodu braku podatków i kontroli?), zaś omawiana legislacja jest szansą na pozytywny przełom.

Trudno jednak zignorować fakt, iż dokładnie w takich warunkach waluty kryptograficzne w ogóle powstały i dynamicznie się rozwijały, zaś wspomniany brak narzuconych wymogów prawnych właśnie przyciągał (a nie odstraszał) entuzjastów.

Państwo rozwiąże twoje (już rozwiązane) problemy

Co więcej, dosłownie niedawno przedstawiciele brazylijskich przedsiębiorstw sektora kryptograficznego, pod auspicjami branżowego stowarzyszenia Abcripto, podpisali „Kodeks Samoregulacji”.

Kodeks został zarejestrowany na platformie blockchainowej stworzonej w tym celu przez firmę GrowthTech, zaś ceremonię podpisania transmitowano na żywo w internecie.

Zawiera on zestawy tzw. dobrych praktyk, wytycznych i procedur operacyjnych, którymi kierować się mają sygnatariusze. Wymienia on w tym kontekście wymogi dot. bezpieczeństwa infrastruktury, rezerw czy standardów obsługi.

Podpisujące go firmy zobowiązują się także bronić idei wolnego rynku i takiejże konkurencji, szanować prywatność swoich klientów, a także wprowadzić podstawowe elementy wymogów KYC w odniesieniu do obsługiwanych przez siebie transferów.

O ile ciężko ukryć, że dwa ostatnie z wymienionych punktów stoją ze sobą nawzajem w bezpośredniej sprzeczności, o tyle nie można też zaprzeczyć, że wspominana „paląca potrzeba” formalnych uregulowań prawnych wydaje się, w kontekście oddolnej inicjatywy branżowej, bynajmniej nie aż tak paląca.