Ropa przebiła 91 USD i może jeszcze zdrożeć. Polacy dostaną po kieszeni

Brent

Cena ropy Brent przebiła poziom 91 dolarów za baryłkę, a rynek coraz mniej wierzy w szybkie uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie. To wyjątkowo zły moment na kolejny skok cen energii, bowiem inflacja ponownie przyspiesza, zarówno w Polsce, jak i USA, a droższa ropa może jeszcze bardziej utrudnić bankom centralnym walkę ze wzrostem cen.


  • Brent kosztuje już około 91,7 dolara za baryłkę, a WTI około 87 dolarów. Po wznowieniu bezpośrednich ataków USA i Iranu inwestorzy ponownie wyceniają ryzyko poważniejszych zakłóceń dostaw z Bliskiego Wschodu.
  • Problem drogiej ropy może szybko nie zniknąć. Analitycy oczekują utrzymania cen ropy powyżej 80 dolarów przez cały 2026 rok, a IEA prognozuje w trzecim kwartale największy deficyt podaży od 2021 roku.

Sytuacja na rynku ropy wygląda coraz gorzej

Jeszcze kilka tygodni temu inwestorzy liczyli na to, że częściowe uspokojenie konfliktu USA z Iranem pozwoli stopniowo przywrócić normalny handel przez cieśninę Ormuz.

Na razie wygląda na to, że te nadzieje były zdecydowanie przedwczesne.

Po kolejnej wymianie ognia między Waszyngtonem i Teheranem ceny ropy Brent wzrosła do około 91,67 dolara za baryłkę, a amerykańska WTI do 87,03 dolara.

Donald Trump zagroził przy tym Iranowi kolejnymi uderzeniami.

Największym problemem pozostaje jednak wspomniany Ormuz.

Przed wojną przez cieśninę przepływała około jedna piąta światowych dostaw ropy.

Obecnie skala ta jest znacznie mniejsza.

W poniedziałek przepłynęło przez nią zaledwie około pięciu widocznych statków towarowych, wobec średnio około 14 dziennie w poprzednich dziesięciu dniach.

Co gorsza, żaden z tych pięciu statków nie był tankowcem przewożącym płynne ładunki.

Ryzyko nie jest przy tym wyłącznie teoretyczne.

We wtorek brytyjskie centrum UKMTO (United Kingdom Maritime Trade Operations) poinformowało o tankowcu trafionym trzema pociskami podczas opuszczania cieśniny.

Analitycy nie liczą na szybki powrót taniej ropy

Coraz więcej prognoz zakłada, że wysokie ceny zostaną z nami dłużej.

Analitycy oczekują, że ropa będzie utrzymywała się powyżej 80 dolarów za baryłkę w 2026 roku.

Z kolei amerykańska EIA prognozuje utrzymanie się do końca grudnia średniej ceny Brent na poziomie 87 dolarów.

Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda fizyczny bilans rynku.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że globalna podaż ropy zmniejszy się w tym roku o 4,3 miliona baryłek dziennie, a w całym 2026 roku będzie o około 1,27 miliona baryłek dziennie niższa od popytu.

W samym trzecim kwartale deficyt ma wynieść 1,8 miliona baryłek dziennie, czyli najwięcej od końca 2021 roku.

Do tego Amerykanie mają coraz mniejszą poduszkę bezpieczeństwa.

Zapasy ropy w amerykańskiej Strategicznej Rezerwie Ropy Naftowej spadły właśnie o kolejne 3,1 miliona baryłek, do 286,6 miliona baryłek, czyli najniższego poziomu od 1982 roku.

Droga ropa może uderzyć w nasze portfele

I w tym miejscu historia przestaje dotyczyć wyłącznie kierowców.

Droższa ropa znacząco podnosi koszty transportu, produkcji i logistyki.

Z czasem może więc przełożyć się nie tylko na ceny benzyny i diesla, ale również przewozów, żywności czy innych towarów.

Skala tego wpływu zależy oczywiście także od kursów walut, podatków i marż rafineryjnych.

Problem polega na tym, że inflacja już zaczęła ponownie przyspieszać.

W Polsce CPI wzrósł w sierpniu do 3,4%, zaledwie 0,1 pkt proc. poniżej górnej granicy pasma NBP.

Same paliwa podrożały w ciągu miesiąca o 5,2%. Ekonomiści PKO BP prognozują, że pod koniec roku inflacja może zbliżyć się do 4%.

W USA sytuacja również jest daleka od miana „dobrej”. Preferowany przez Fed wskaźnik PCE wyniósł w lipcu 3,7% rok do roku, wobec celu banku centralnego na poziomie 2%.

Po publikacji danych wzrosły oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp procentowych.

Dla inwestorów tworzy to wyjątkowo niewygodną kombinację.

Droższa ropa może wspierać producentów energii, ale jednocześnie podbija inflację i zwiększa ryzyko utrzymywania wysokich stóp procentowych.

To z kolei może ciążyć obligacjom oraz wysoko wycenianym akcjom technologicznym, a pośrednio również bitcoinowi i innym ryzykownym aktywom.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->