Bitcoin broni 60 000 dolarów. Co dalej z kursem BTC? Analiza techniczna kluczowych poziomów
Bitcoin (BTC) w ostatnim miesiącu zaliczył jedną z mocniejszych korekt tego roku, schodząc od majowych szczytów aż do dolnej granicy konsolidacji przy psychologicznym poziomie 60 000 dolarów. To właśnie tam kupujący pokazali, że wciąż są w grze. Sprawdzamy, gdzie leżą kluczowe wsparcia i opory oraz który scenariusz jest teraz bardziej prawdopodobny.
- Kurs Bitcoina po silnej korekcie od majowych szczytów osunął się do dolnego ograniczenia konsolidacji w okolicach 60 000 dolarów, gdzie strefa popytowa wywołała wyraźną reakcję kupujących i zatrzymała spadki.
- Dopóki notowania utrzymują się w bocznym kanale i poniżej 200 EMA, gram na krótkoterminowe odreagowanie, ale główny trend pozostaje spadkowy.
Bitcoin zatrzymał spadki przy 60 000 dolarów
Notowania bitcoina zanotowały silną korektę od majowych szczytów, na przestrzeni ostatniego miesiąca, do dolnego ograniczenia konsolidacji i tegorocznych dołków w okolicach poziomu 60 000 dolarów.
Trend pozostaje wyraźnie spadkowy, o czym świadczy między innymi układ dwóch śledzonych przeze mnie wykładniczych średnich ruchomych (50 i 200 EMA), zaznaczonych na wykresie kolorem czerwonym i niebieskim.
Mimo to widać wyraźnie, że strefa popytowa w okolicach 60 000 dolarów wywołała reakcję popytu i zatrzymała spadki.
Co więc może stać się teraz z Bitcoinem? Zanim odpowiem, ułóżmy sobie mapę kluczowych poziomów.
Kluczowe poziomy wsparcia i opory na wykresie BTC
Dolne ograniczenie konsolidacji rozszerza się od psychologicznego poziomu 60 000 dolarów do niespełna 63 000 dolarów, czyli dołków z początku lutego, które uformowały dno naszego kanału bocznego.
Po stronie oporów sytuacja wygląda następująco:
- Główny opór: 82 000 do ponad 84 000 dolarów – strefa szczytów z lutego, ponownie testowana w maju, a wcześniej stanowiąca dołki z listopada i grudnia ubiegłego roku.
- 200 EMA na wysokości około 79 000 dolarów – istotna przeszkoda dla kupujących w średnim terminie.
- 50 EMA na wysokości około 71 000 dolarów – pierwszy poważniejszy opór na drodze w górę.
Po stronie wsparcia, kluczowa jest natomiast linia trendu spadkowego poprowadzona po szczytach z października i stycznia, która obecnie zamieniła się we wsparcie.
To właśnie na jej wysokości na początku czerwca zobaczyliśmy silną reakcję popytu i zatrzymanie próby wybicia konsolidacji dołem.
Scenariusz bazowy: odreagowanie w górę, ale trend wciąż spadkowy
Dopóki konsolidacja nie została wybita, gram na odreagowanie, czyli korektę wzrostową, nawet w kierunku górnego ograniczenia kanału.
Główny trend, tak długo jak znajdujemy się poniżej niebieskiej średniej ruchomej, pozostaje jednak spadkowy.
W długim terminie, zgodnie ze stosowaną przeze mnie zasadą, głównym kierunkiem są spadki i to one w tym momencie są, w cudzysłowie, „bezpieczniejsze”.
Co jeśli bitcoin wybije konsolidację dołem?
Gdyby doszło do wybicia obecnego kanału bocznego w dół, kolejna realna strefa popytu to dopiero dołki z 2024 roku, rozszerzające się w przedziale od 50 000 do niemal 54 000 dolarów.
Na razie nie skłaniam się do wskazywania kolejnych, niższych poziomów, bo te domykają cały cykl obserwowany od początku 2024 roku. Dobrze widać to na wykresie tygodniowym.
Jeden problem jest jednak taki, że na tym interwale również pokonaliśmy 200-tygodniową wykładniczą średnią ruchomą, co może być dodatkowym paliwem dla niedźwiedzi.
Mimo to, dopóki utrzymujemy się w tym pomarańczowym boksie, obowiązuje swing trading. Zgodnie z podręcznikową teorią mamy tu raczej do czynienia z krótkoterminowym odbiciem niż z natychmiastową kontynuacją spadków.
Dlaczego bitcoin utrzymuje się pod presją?
Techniczny obraz nie powstaje w próżni.
Zejście w okolice 60 000 dolarów oznacza dla bitcoina najniższe poziomy od października 2024 roku, a nastroje są wyraźnie niedźwiedzie. Wskaźniki techniczne, takie jak RSI, schodzą przy tym w rejony wyprzedania.
Rynek pozostaje też wrażliwy na otoczenie makro: politykę Rezerwy Federalnej, dane o inflacji i napięcia geopolityczne. W tle ścierają się skrajnie różne prognozy.
Analitycy są mocno podzieleni co do tego, gdzie Bitcoin zakończy 2026 rok, a scenariusze rozciągają się od dna w okolicach 60 000 dolarów po powrót do wyraźnie wyższych wartości, na który liczą między innymi tacy gracze jak Scaramucci czy Novogratz.
Dla mnie, jako tradera, najważniejszy pozostaje jednak wykres. A ten mówi jasno: dopóki jesteśmy w boksie, gramy zakresem, a kierunek rozstrzygnie dopiero wybicie jednej z jego granic.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->