Upadek zondacrypto zaczyna grzebać kolejne elementy układanki wokół Przemysława Krala. Notowana na NewConnect spółka Femion Technology, w której szef giełdy krypto był kluczowym akcjonariuszem, złożyła wniosek o upadłość. Razem z nią sypie się TryPay, czyli bramka płatnicza obsługująca wpłaty fiat do „Zondy”.
- Femion Technology 30 kwietnia podjęła decyzję o stwierdzeniu niewypłacalności i złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości.
- Powodem było pogorszenie sytuacji spółki zależnej TryPay, która obsługiwała wpłaty tradycyjnych walut do zondacrypto i także złożyła wniosek o upadłość.
Femion Technology składa wniosek o upadłość
Afera zondacrypto nie zatrzymała się na samej giełdzie do handlu cyfrowymi aktywami.
Przed weekendem majowym wspominaliśmy o kłopotach Femion Technology, notowanej na NewConnect spółce holdingowej, której głównym akcjonariuszem jest Przemysław Kral, czyli prezes zondacrypto.
W dniu 30 kwietnia zarząd Femionu poinformował o podjęciu uchwały w sprawie stwierdzenia niewypłacalności oraz złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
W komunikacie spółka wskazała wprost, że przyczyną załamania się płynności jest przede wszystkim pogorszenie sytuacji finansowej TryPay, czyli spółki zależnej stanowiącej kluczowy składnik majątku Femionu.
TryPay odpowiadał za obsługę wpłat walut fiat na giełdę zondacrypto, czyli w praktyce był bramką płatniczą łączącą tradycyjny system bankowy z kryptowalutową platformą.
Gdy współpraca z „Zondą” została zerwana, biznesowy fundament TryPay zaczął się walić.
To ważne, bowiem Femion nie był dużą, zdywersyfikowaną grupą z wieloma źródłami przychodów.
Przychody spółki były w ogromnym stopniu uzależnione od obsługi zondacrypto.
Po odcięciu tego kanału pojawiła się utrata zdolności generowania przychodów, problemy z regulowaniem zobowiązań oraz brak możliwości pozyskania finansowania zewnętrznego.
W efekcie upadłość TryPay pociągnęła za sobą na dno również Femion.
Rynek zdążył już wydać własny wyrok. W drugiej połowie kwietnia akcje Femion Technology spadły z okolic 0,29 zł do ok. 0,03 zł, tracąc w dwa tygodnie blisko 90% wartości.
To nie koniec złych wiadomości
W tle doszło do prawdziwego exodusu kluczowych członków z władz spółek.
Pod koniec kwietnia z Femion Technology i TryPay odeszli członkowie władz, a drugi co do wielkości akcjonariusz, JR Holding ASI, sprzedał swój pakiet akcji.
30 kwietnia Femion zmienił również porządek obrad walnego zgromadzenia zaplanowanego na 15 maja.
Teraz akcjonariusze mają decydować m.in. o likwidacji spółki, powołaniu likwidatora oraz sprzedaży TryPay.
Jeszcze więcej emocji wśród obserwatorów całej tej sytuacji budzi wątek Rejestru Dowodów Osobistych.
„Gazeta Wyborcza” przekazała, że TryPay otrzymał w styczniu zgodę Ministerstwa Cyfryzacji na dostęp do RDO.
Resort później wyjaśniał, że firma nie przeszła procesu certyfikacji, więc nie mogła wysyłać zapytań do rejestru, a sam dostęp miał dotyczyć usługi weryfikacji danych, nie swobodnego przeglądania dokumentów Polaków.
Całość wygląda więc jak efekt domina.
Najpierw padła płynność i wiarygodność zondacrypto, potem odcięto współpracę z TryPay, następnie spółka zależna straciła sens operacyjny, a na końcu Femion musiał przyznać, że nie jest w stanie dalej normalnie funkcjonować.
To nie zamyka sprawy, tylko otwiera kolejny rozdział.
Dla poszkodowanych klientów zondacrypto kluczowe pozostaje pytanie, gdzie są ich środki i kto faktycznie odpowiada za ich utratę.
Natomiast rynek zastanawia się, czy (a może kiedy) kolejne podmioty powiązane z giełdą Krala zaczną teraz wypadać jeden po drugim z szafy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->