Prezydent Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa propozycję wejścia do Rady Pokoju, czyli organu, który ma być konkurencją dla ONZ. Część krajów odcina się od inicjatywy.
- Polski prezydent dołączy do Rady Pokoju?
- Francja odcina się od tej inicjatywy.
Rada Pokoju
Rada Pokoju to nowa międzynarodowa instytucja zaprojektowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Ma ona funkcjonować jako organ nadzorczy odpowiedzialny za zarządzanie procesem pokojowym, odbudową i stabilizacją Strefy Gazy, ale też kwestiami pokojowymi w innych miejscach na globie: w Wenezueli czy na Grenlandii.
Według nieoficjalnych informacji Bloomberga, Trump za trzyletni udział w Radzie Pokoju miał zażądać „wpisowego” w wysokości miliarda USD. Biały Dom jak na razie nie zdementował tych informacji, poinformował tylko, że „nie ma minimalnej opłaty członkowskiej”.
Teraz media podają, że do Rady Pokoju może dołączyć prezydent Karol Nawrocki. Nie może nas to dziwić, gdyż PiS to partia proamerykańska, która działa w Europie jako ramię USA.
Problem w tym, że Rada ma być w pewnym sensie alternatywą dla ONZ. Nawrocki, godząc się więc na propozycję Trumpa, wyraźnie opowie się za tą opcją geopolityczną, które chce przebudowy obecnego ładu. W kontekście interesie Polski to bardzo dziwne.
Zaproszenie do Rady otrzymali też liderzy z Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Albanii, Argentynie, Egiptu, Węgier, Indiach, Turcji, Wietnamu, ale też… Rosji. Tak, do organu ma dołączyć także Władimir Putin.
Francja mówi „nie”
Jak na razie wiadomo, że prezydent Francji Emmanuel Macron odrzucił propozycję Trumpa. Jak podało Politico, decyzja została podyktowana obawą, że Rada Pokoju będzie miała uprawnienia wykraczające poza przejściowe zarządzanie Strefą Gazy i może podważać władzę ONZ.
W co dokładnie gra Trump? Po prostu buduje dla siebie alternatywny system zarządzania światem – chce zburzyć obecny ład światowy, cofnąć skutki globalizacji, ale też zaprojektować pod siebie organizacje międzynarodowe, które pozwolą mu mieć wpływ na świat nawet po zakończeniu jego obecnej kadencji.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że USA stały się mocarstwem rewizjonistycznym. To Chinom, rywalom Amerykanów, zależy na zachowaniu globalizacji, gdyż przez dekady mocno dzięki niej zyskały.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->