Satoshi Nakamoto pojawił się na NYSE. Pomnik twórcy bitcoina ma wyjątkową symbolikę

Satoshi Nakamoto
W tym poście:
Bitcoin
-3.36%

Podczas gdy w Polsce część polityków twierdzi, że kryptowaluty już za sam człon „krypto” w swojej nazwie powinny być uznawane za coś złego, a premier Donald Tusk nazywa bitcoina „bańką, która pęknie”, to na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (NYSE) odsłonięto pomnik Satoshiego Nakamoto. Figura twórcy BTC ma symbolizować znak zmieniających się czasów na rynkach finansowych. 


  • 10 grudnia w budynku NYSE odsłonięto pomnik Satoshiego Nakamoto, którego autorką jest Valentina Picozzi.
  • Data jego prezentacji nie jest przypadkowa, bowiem 10 grudnia 2008 r. tajemniczy kryptograf stworzył listę mailingową, przez którą rozsyłał whitepaper Bitcoina.
  • Takich pomników jest więcej na świecie i to na kilku kontynentach. Jeden z nich znajduje się w szwajcarskim mieście Lugano.

„Znikający” Satoshi w Nowym Jorku

Chociaż prawdziwa tożsamość twórcy bitcoina do dziś jest zagadką, a ślad po nim zaginął ponad dekadę temu, to jego legenda wciąż pozostaje żywa, a kryptografowi stawia się różne pomniki na całym świecie.

Teraz kolejna rzeźba z serii „Znikający Satoshi„, autorstwa Valentiny Picozzi, pojawiła się na giełdzie NYSE w Nowym Jorku.

Pomnik ten symbolizuje dwie rzeczy. Jedną z nich jest zmieniające się podejście rynków do kryptowalut. Kiedyś były one traktowane jako narzędzie przestępców z darknetowych platform oraz ciekawostka dla internetowych geeków, a dziś stanowią poważny walor na największych światowych rynkach.

Bitcoinem handluje się w milionowych wolumenach na największych amerykańskich (i nie tylko) giełdach papierów wartościowych, a swoje uznanie dla tego waloru wyrazili (po zmianie perspektywy) tacy magnaci finansowi, jak Larry Fink (CEO BlackRock) czy Elon Musk.

Za instalację statuy na nowojorskiej giełdzie odpowiada firma Twenty One Capital, która jest pierwszą publiczną spółką, skoncentrowaną na bitcoinie, która pojawiła się na NYSE.

Od kodu po kulturę, pomnik stanowi artystyczną refleksję nad tym, jak nowe idee stają się częścią wspólnej historii

– tak pomnik Satoshiego opisała sama giełda.

Nakamoto jest wszędzie

Seria „Znikający Satoshi” przedstawia postać anonimowego kryptografa, który siedzi z laptopem na kolanach i pracuje nad tworzeniem kodu Bitcoina.

Przedstawia hakera w stereotypowej pozie, siedzącego z laptopem na nogach, i jest hołdem dla wszystkich programistów i deweloperów na całym świecie, którzy pomogli zbudować ekosystem Bitcoina, walcząc o przejrzystość i wolność

– wyjaśniała twórczyni, Valentina Picozzi.

Co ciekawe, struktura rzeźby została wykonana w ten sposób, aby patrząc z pewnej perspektywy wyglądało to tak, że rzeźba znika.

Sama figura ma wywołać u widza poczucie zniknięcia i wrażenie, że wynalazca pozostaje między wierszami. Na dzień dzisiejszy Satoshi istnieje w wierszach kodu Bitcoina, umożliwiając ludzkości stworzenie pierwszego zdecentralizowanego systemu płatności

– dodała.

Picozzi stworzyła wcześniej pięć innych pomników Nakamoto, które stanęły w Szwajcarii, Salwadorze, Japonii, Wietnamie i Miami.

O pomniku w szwajcarskim Lugano pisaliśmy już kilkukrotnie. Kilka miesięcy temu figura Satoshiego została wyrwana z ziemi i wrzucona do pobliskiego jeziora przez nieznanych sprawców.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->