Ludowy Bank Chin (PBoC) ucina wszelkie spekulacje dot. złagodzenia nastawienia władz wobec bitcoina i reszty rynku kryptowalut. Inwestorzy nie mają co liczyć na zmiany w przepisach, a tamtejszy bank centralny podkreśla, że mimo instytucjonalnej adopcji cyfrowych aktywów, a zwłaszcza stablecoinów, są one w Państwie Środka surowo zabronione.
- Przedstawiciele PBoC przekazali w piątek na spotkaniu z agencjami rządowymi, że kryptowaluty są i pozostaną prawnie zakazane.
- Nawet stablecoiny, które pozornie nie rodzą żadnego zagrożenia dla inwestorów, nie spełniają określonych w tym kraju norm.
- W kuluarach od dawna się mówi o tym, że chiński zakaz jest tak naprawdę zasłoną dymną, a Pekin potajemnie skupuje bitcoiny.
Bank Centralny Chin nie pozostawia żadnych złudzeń
Chińskie władze coraz bardziej dostrzegają siłę przebicia kryptowalut ponad rządowe zakazy i systemy blokowania dostępu inwestorów do tej klasy aktywów.
Dlatego w piątek Ludowy Bank Chin (PBoC), czyli ich bank centralny, zorganizował spotkanie, na którym pojawili się reprezentanci 13 agencji rządowych.
Przedstawiciele PBoC poinformowali ich, że chociaż w ostatnim czasie dostrzega się coraz silniejsze „odrodzenie spekulacji na rynkach kryptowalut”, to należy pamiętać, że kategoryczny zakaz handlu kryptowalutami w dalszym ciągu obowiązuje i całą pewnością się to nie zmieni.
Waluty wirtualne nie mają takiego samego statusu prawnego jak waluty fiducjarne, nie są prawnym środkiem płatniczym i nie powinny być używane jako waluta na rynku
– dowiadujemy się z opublikowanego oświadczenia.
Tyczy się to również stablecoinów, czyli kryptowalut posiadających sztywne powiązanie kursu z daną walutą fiducjarną, przeważnie dolarem.
Wzmianka o „stablach” musiała się pojawić, ponieważ coraz więcej globalnych instytucji finansowych pracuje nad własną tego tego typu walutą lub rozważa wdrożenie którejś z działających już na rynku do swoich struktur.
Po tym, jak Stany Zjednoczone uregulowały stablecoiny w tym roku, inne państwa poczuły presję na tym poletku. Sektor bankowy od dawna eksperymentuje z wykorzystaniem ich potencjału do rozliczeń międzynarodowych. Pekin jednak nie zamierza brać udziału w tym wyścigu.
PBoC tutaj powołał się na niemożność sprostania standardom KYC (Know Your Customer) i zasadom przeciwdziałania praniu pieniędzy.
Wskazano na zagrożenia związane z praniem pieniędzy, oszukańczymi zbiórkami funduszy, nielegalnymi przelewami transgranicznymi i nielegalnymi płatnościami, nazywając je zagrożeniem dla bezpieczeństwa finansowego kraju.
Dobitnie podkreślono, że władze Chin zamierzają „rygorystycznie zwalczać nielegalną i przestępczą działalność” na tym obszarze.
Pojawiła się również wzmianka o kopaniu kryptowalut, które od 2021 roku także jest surowo zabronione. Co ciekawe, chiński zakaz dot. miningu obowiązuje tak naprawdę tylko na papierze. Państwo Środka odpowiada bowiem za około 14% światowego hasrate’u sieci Bitcoina.
Chociaż regularnie są tam zamykane kolejne nielegalne kopalnie, to górnicy tak naprawdę przenieśli się ze swoimi maszynami na obszary mniej zaludnione, gdzie jest łatwiejszy dostęp do energii potrzebnej do ich zasilania.
A może to wszystko tylko przykrywka?
Szczerze mówiąc to aż trudno jest mi uwierzyć w to, że takie mocarstwo, jak Chiny, które walczą o stołek lidera na rynku sztucznej inteligencji, nie było zainteresowane jakimkolwiek kawałkiem tortu z kryptowalutowego świata.
Podczas gdy Stany Zjednoczone dążą do zostania „kryptowalutową stolicą”, Pekin nie może sobie pozwolić na to, że ten pociąg im odjedzie ot tak. Donald Trump wielokrotnie już wspominał, że Chiny coraz mocniej inwestują w bitcoina.
Chiny obecnie bardzo mocno wchodzą w bitcoina i kryptowaluty
– mówił na początku listopada, podkreślając, że utrata przewagi technologicznej mogłaby osłabić amerykańską gospodarkę.
Wiadomo, że chińskie władze nie pozwolą sobie na to, aby dany sektor finansowy na ich terenie pozostał bez ścisłej kontroli, stąd blokowanie kryptowalutowych giełd na terenie tego państwa.
Ciekawe jest jednak, co tak naprawdę dzieje się za drzwiami gabinetów najwyższych urzędników w Pekinie, jeżeli chodzi o wykorzystanie możliwości, jakie oferuje technologia blockchain.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
Chiny to co roku banują krypto! :3