Tajska policja aresztowała dwie osoby, które były zamieszane w proceder „tuczenia świń”. Wszystko było częścią szerszej operacji, w ramach której zatrzymano blisko 6 tys. domniemanych oszustów.
- Tajska policja zatrzymała dwie osoby powiązane z oszustwami typu „tuczenie świń” w ramach międzynarodowej operacji First Light 2026, podczas której aresztowano ponad 5800 osób i zabezpieczono kryptowaluty oraz inne aktywa warte 293 mln USD.
- Schemat „tuczenia świń” polega na długotrwałym budowaniu zaufania ofiary, nakłanianiu jej do inwestowania na fałszywych platformach kryptowalutowych i wyłudzaniu coraz większych kwot poprzez fikcyjne zyski.
- Skala kryptowalutowych oszustw szybko rośnie — według śledczych ONZ przestępstwa tego typu wygenerowały dziesiątki miliardów dolarów strat, a średnia wartość pojedynczego wyłudzenia w 2025 r. wzrosła do ok. 2764 USD.
Policja aresztowała kryptooszustów
Działania tajskiej policji były częścią operacji First Light 2026, skoordynowanej akcji, która trwała od połowy stycznia do końca kwietnia w 97 krajach. Łącznie służby dokonały 5811 aresztowań, przechwyciły nielegalne aktywa (głównie kryptowaluty) o wartości 293 milionów USD i zidentyfikowały ponad 142 000 ofiar, poinformował Interpol. Do tego zablokowano aż 31 014 kont bankowych. Łącznie prowadzonych jest ponad 152 000 spraw. Sama tajska policja aresztowała teraz dwie osoby zamieszane w proceder.
Wiadomo, że oszuści sięgali głównie po znany nam schemat tzw. tuczenia świń. To nazwa popularnego modelu oszustwa, w którym przestępcy przez długi czas budują zaufanie ofiary, a następnie nakłaniają ją do wpłacenia pieniędzy na fałszywe platformy inwestycyjne. Nazwa pochodzi z porównania do hodowli świń: oszuści najpierw „tuczą” ofiarę, dają jej pozornie zarobić, dopiero potem dokonują „uboju”.
Jak to działa? Oszust kontaktuje się z ofiarą np. przez media społecznościowe, komunikatory, aplikacje randkowe albo LinkedIn. Udaje atrakcyjną osobę, inwestora, przedsiębiorcę lub eksperta od kryptowalut. Przez tygodnie lub miesiące zdobywa zaufanie ofiary. Często pokazuje fałszywe aplikacje i spreparowane wykresy, które sugerują rosnące saldo jego inwestycji. W efekcie następuje „tuczenie”: ofiara wpłaca na „giełdę” niewielkie kwoty i widzi fikcyjne zyski. Oszust zachęca ją do kolejnych wpłat. Gdy ta wpłaci większe środki, platforma blokuje wypłatę, a przestępcy znikają z pieniędzmi.
Skala oszustw rośnie
Kwoty, o które chodzi, są ogromne. Śledczy ONZ szacują, że operacje „uboju świń” wygenerowały dla oszustów dziesiątki miliardów USD zysków (w latach 2020-2024), z czego większość pochodziła od ofiar z Azji Południowo-Wschodniej.
Tajlandia leży niejako na pierwszej linii frontu, gdyż graniczy z m.in. Kambodżą, gdzie działa wielu tego typu przestępców. Biuro Śledcze ds. Cyberprzestępczości otrzymuje tam około 800 skarg dziennie, z których większość dotyczy oszustw związanych z kryptowalutami lub prania pieniędzy (dane TRM Labs).
Firma Chainalysis, zajmująca się analityką blockchainów, oszacowała, że liczba i skala oszustw związanych z kryptowalutami gwałtownie wzrosły w 2025 roku – średnia kwota wyłudzeń wzrosła ponad trzykrotnie: do 2764 USD.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->