Oho! Wygląda na to, że akcje MicroStrategy niebawem znów wystrzelą

Największy na świecie korporacyjny HODLer bitcoina w ostatnich miesiącach mocno zyskał na giełdzie, dzięki poprawie ogólnej sytuacji na rynku kryptowalut. MicroStrategy zapewnia, że inwestowanie w ich akcje jest lepszym wyborem niż kupno ETF-ów dla rynku spot BTC. Nie wszyscy jednak się zgadzają z tym stwierdzeniem i swój głos sprzeciwu wyraził wczoraj... Jim Cramer.
  • Akcje firmy założonej przez Michaela Saylora na giełdzie znajdują się obecnie na o 95,29% wyższym poziomie niż na początku tego roku, ale to nie jest nawet tegoroczne maksimum. Bardzo pomogła w tym poprawa sytuacji na rynku BTC, którego przedsiębiorstwo regularnie dokupuje,
  • Prowadzący programu telewizyjnego "Mad Money" - Jim Cramer - uważa natomiast, że lepiej jest kupić bezpośrednio bitcoina niż inwestować w akcje MicroStrategy na giełdzie. Jak wiadomo, prezenter ten w kwestii kryptowalut zaliczył więcej chybionych strzałów, aniżeli trafnych prognoz,

Nie kupujcie akcji MicroStrategy - ostrzega Cramer

MicroStrategy to największy na świecie korporacyjnych posiadacz bitcoina, który kontroluje już ponad 1% jego całkowitej podaży na rynku. Założona ponad 30 lat temu firma specjalizująca się w tworzeniu oprogramowania analitycznego posiada już 214 400 BTC, na które przeznaczono łącznie 7,538 miliarda dolarów. Przedsiębiorstwo wyemitowało kilka lat temu także swoje akcje MSTR na giełdzie Nasdaq. Nie od dziś wiadomo, że ich wartość rynkowa jest w dużym stopniu skorelowana z tym, co dzieje się w danym momencie z kursem króla kryptowalut. Cena BTC od początku tego roku wzrosła maksymalnie o 74%, do czego przyczynił się kapitał od inwestorów instytucjonalnych, który zasilił uruchomione spotowe ETF-y na cenę spot tego aktywa. Natomiast wartość akcji MicroStrategy od 2 stycznia br. skoczyła najwyżej o 180% osiągając tegoroczny szczyt na poziomie 1279 dolarów. Obecnie kosztują one 1245 dolarów, co i tak przekłada się na 95,29% wzrostu w porównaniu z pierwszym dniem handlowym w 2024 roku.

Wykres cenowy MSTR na giełdzie Nasdaq. Źródło: TradingView

Jak wiadomo, kurs BTC zaliczył w ciągu ostatnich 30 dni korektę o ponad 20% od swojego historycznego ATH, ustanowionego w połowie marca br., co mogło właśnie skutkować spadkiem cen MSTR. Założyciel i dyrektor operacyjnych MicroStrategy - Michael Saylor - niedawno informował, że firma przechodzi swego rodzaju rebranding i chce skupić się już w głównej mierze na wspieraniu ekosystemu bitcoina. Jak to wtedy stwierdzono, firma zyskała miano "dewelopera BTC". Przekonywano wtedy, że inwestycja w akcje MSTR jest lepszą formą zdobycia udziału w rynku bitcoina niż zakup spotowych ETF-ów. //twitter.com/saylor/status/1754976122607980726 Jednym z przedstawionych argumentów było stwierdzenie, że posiadacze w swoim koszyku giełdowym akcji MSTR zyskują możliwość aktywnej kontroli nad strukturą kapitału, a dzięki ich wsparciu przedsiębiorstwo ma większą zdolność do wprowadzania innowacji w zakresie wartości ekosystemu BTC w przeciwieństwie do funduszy ETF, które po prostu mają pełnić rolę opiekuna cyfrowych aktywów. I w tym miejscu pojawia się Jim Cramer, znany prezenter telewizyjny, który prowadzi program "Mad Money". Wczoraj w kolejnym jego odcinku polecił wszystkim inwestorom, by jednak nie kupowali akcji wyżej wspominanej firmy. Twierdzi, że lepiej już nabyć bezpośrednio BTC niż wspierać na giełdzie firmę Saylora. Jako argument potwierdzającą słuszność jego racji, wskazał na niestabilność kursu tej kryptowaluty i wspomniał, że niedawno spadła ona poniżej poziomu 58 tys. dolarów. //twitter.com/CNBC/status/1790156281421934882 No dobra, w porządku. Teraz jednak trzeba przypomnieć wszystkim czytelnikom CrypS.pl, o co chodzi z Cramerem. Jest to bowiem człowiek, za którego radami podążając w ciągu ostatnich lat w kwestii kryptowalut, można było skończyć finalnie zimą w klapkach. Pisząc jaśniej, jego prognozy dot. przyszłości bitcoina w większości przypadków okazywały się bardzo nietrafione. Co więcej, okazywało się być wręcz odwrotnie. Dla przykładu, gdy pod koniec 2022 roku kurs BTC spadł poniżej 20 tys. dolarów, Cramer zarzekał się, że to już koniec krypto, że na pewno się nie podniesie i jeśli macie trochę oleju w głowie, to sprzedajcie wszystko co macie. No okey, taki koniec to mogę przeżywać do kwartał, bowiem od początku 2023 roku do połowy marca 2024 roku kurs bitcoina wzrósł o 343%.

Wykres cenowy BTC od początku 2023 roku. Źródło: TradingView

Komentarze

Ranking giełd