Bitcoin będzie zaskakiwać w najbliższych miesiącach. Arthur Hayes wyjaśnia, dlaczego

Założyciel i były CEO giełdy BitMEX skomentował ostatnią korektę na rynku bitcoina, która sprowadziła jego kurs poniżej 60 tys. dolarów. Wskazał główne czynniki, które doprowadziły do powstania kolejnej presji sprzedażowej BTC i przedstawił prognozę na najbliższe miesiące.
  • Arthur Hayes uważa, że Rezerwa Federalna (Fed) prowadzi nieoficjalnie dodruk dolara, co może doprowadzić do kolejnych wzrostów kursu BTC,
  • Bitcoin spadł na początku maja o 12% na swoim wykresie cenowym. Hayes twierdzi, że takie "oczyszczenie" rynku było konieczne,
  • Jego zdaniem w najbliższych miesiącach kurs BTC może być bardzo niestabilny, ale finalnie od końca sierpnia powinien znów rosnąć.

Arthur Hayes ujawnia prawdziwe zamiary Fedu

Obecna sytuacja na rynku bitcoina mogła nieco przestraszyć inwestorów, których starz na nim jest stosunkowo krótki. Natomiast osoby śledzące przeszłe wydarzenia na nim wiedzą, że nie takie spadki już miały miejsce w przypadku BTC i nie była to żadna tragedia. Mimo kolejnej korekty ceny największej z kryptowalut, która pociągnęła w dół na wykresach cenowych również altcoiny, nic strasznego tak naprawdę się nie dzieje. Ktoś musi sprzedawać, by inni inwestorzy mogli kupić dane aktywo "po taniości". Ci pierwsi również mogli chociażby zrealizować zyski z kupna BTC na pewnym poziomie i są już usatysfakcjonowani. Spadki, nawet te silniejsze, są potrzebne, by rynek się nie przegrzał i nie doszło do zjawiska pęknięcia bańki. Podobnej myśli jest Arthur Hayes, który we wczorajszym wpisie na swoim blogu napisał, że spadek kursu bitcoina o 23% od jego ostatniego ATH stanowił "bardzo potrzebne oczyszczenie rynku". Bohater tego artykułu prognozuje, że teraz największa z kryptowalut będzie poruszać się w przedziale cenowym 60 tys. - 70 tys. dolarów, który powinien się utrzymywać przez najbliższe 3 miesiące, aż do sierpnia. //twitter.com/CryptoHayes/status/1786177132651221261 Dlaczego akurat bitcoin zaczął spadać w drugiej połowie kwietnia, by zakończyć go ze stratą o 12%? Hayes wskazał tutaj na trwający obecnie sezon podatkowy w USA, spowolnienie napływów kapitału do funduszy giełdowych dot. rynku BTC, sprzedaż faktów po tonach kupionych plotek w związku z jego halvingiem oraz... działania amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed). Hayes uważa bowiem, że ta potajemnie kontynuuje dodruk dolara, co ukrywa pod osłoną luzowania ilościowego w kwestii ich polityki pieniężnej. Z resztą, jak zaznaczył, wszystko to było do przewidzenia i nie jest zaskoczony takim stanem rzeczy.
Czy ostatnie ogłoszenia dotyczące polityki Fedu i Departamentu Skarbu są ukrytymi formami drukowania pieniędzy? Tak. Powolne dodawanie miliardów dolarów płynności co miesiąc będzie odtąd tłumić negatywne ruchy cen
- napisał. Niedawno instytucja, na czele której stoi Janet Jellen, przekazała informację o sprzedaży obligacji skarbowych. Co dalej z bitcoinem? Hayes każe wszystkim uzbroić się w cierpliwość, ale też nie jakąś silną i na długi okres. Były CEO BitMEX prognozuje, że przez najbliższe miesiące kurs BTC może charakteryzować się często występującymi wahaniami. Jednakże w następstwie kumulacji kilku czynników, takich jak spodziewany rozkwit sektora spotowych ETF-ów w USA, Australii i Hongkongu oraz napływ dodatkowego kapitału na ryzykowne rynki z winy sztucznego dodruku dolara przed Fed, kurs bitcoina się ustabilizuje pod koniec lata, by znów wyruszyć na północ.

Ile dziś kosztuje bitcoin?

W momencie pisania tego artykułu bitcoin przechodzi z rąk do rąk na giełdach po cenie 58 927 dolarów, czyli praktycznie takiej samej, co wczoraj. Król kryptowalut jest natomiast tańszy o 8% niż 7 dni temu.

Wykres cenowy bitcoina na giełdzie Binance. Źródło: TradingView

Komentarze

Ranking giełd