SEC ogłasza nowe przepisy wobec branży kryptowalut. Peter Schiff krytykuje Genslera

Amerykańska SEC kolejny raz atakuje branżę kryptowalut i próbuje przejąć kontrolę nad następnym segmentem tego rynku. W tym celu regulator wprowadził nowe zapisy do definicji "dealera/brokera", przez co nakłada obowiązek rejestracji u siebie przez nowe podmioty. Ta redefinicja wzbudza wiele kontrowersji i głosów sprzeciwu. Do krytyków Gary'ego Genslera dołączył już nawet zdeklarowany przeciwnik bitcoina, Peter Schiff.
  • Dowodzona przez Gary'ego Genslera amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) rozszerzyła zakres podmiotów klasyfikujących się jako dealer/broker, którzy powinni się zarejestrować u tej instytucji,
  • Warto wziąć pod uwagę, że udziału w tej zmianie nie brał Kongres. SEC w tym wypadku samodzielnie ustala nowe przepisy, które narzuca na firmy także i z branży kryptowalut. O tym, że jest to niezgodne z literą prawda, wspomniał m.in. znany ekonomista, Peter Schiff.

SEC uderza w sektor DeFi

Nie jest to żadną tajemnicą, że od SEC rości sobie prawa do tytułu organu nadzorczego upoważnionego do kontrolowania rynku kryptowalut w Stanach Zjednoczonych. Czy instytucja ta faktycznie posiada orzeczenie ze strony rządu USA, które by upoważniało ją do ingerowania w ten sektor? Niekoniecznie, ale Gary Gensler nic sobie z tym nie robi. Teraz regulator ogłosił nowelizację zasad określających, jakie podmioty podchodzą w świetle prawa pod definicją brokera/dealera jako dostawca płynności finansowej. Nowy zapis głosi, że wszystkie osoby fizyczne, które parają się handlem papierami wartościowymi, obligacjami państwowymi oraz kryptowalutami o wartości przekraczającej poziom 50 milionów dolarów mają obowiązek przestrzegania federalnych przepisów dot. papierów wartościowych. Czy jest to dyrektywa, która wyszła ze strony Kongresu? Nie. Co oznacza powyższe? To, że giełdy i kantory kryptowalut prowadzące działania na taką skalę finansową, jak wymieniono powyżej, są zobowiązane do zarejestrowania się jako dealer papierów wartościowych. Od tego punktu jest już niedaleka droga do argumentu, że wszystkie cyfrowe aktywa z wyjątkiem bitcoina stanowią tak naprawdę papier wartościowy, czyli potwierdzenie racji SEC przeciwko wszystkim firmom, z którymi agencja toczy boje sądowe. Komisja, na czele której stoi Gary Gensler, twierdzi natomiast, że ten ruch ma celu rozwiązanie problemów strukturalnych powodujących problemy z płynnością na rynku obligacji skarbowych, który wycenia się na około 26 bilionów dolarów. Następstwem tego może być to, że SEC przedstawi ten zapis jako argument, że sektor zdecentralizowanych finansów (DeFi), który obejmuje chociażby platformy pożyczkowe czy zdecentralizowane giełdy (DEX-y) powinien podlegać ich kontroli. Z resztą, nie pominięto tej kwestii w opublikowanym komunikacie.
Chociaż niektórzy komentatorzy stwierdzili, że proponowane zasady nie powinny mieć zastosowania do tak zwanego rynku DeFi, to czy w jakąś konkretną transakcję lub strukturę (określaną jako tzw. DeFi) wchodzi dealer, czy nie, opiera się na analizie faktów i okoliczności. W stosowanej technologii, w tym w protokołach opartych na technologii rozproszonej księgi głównej, wykorzystujących inteligentne kontrakty, nie ma nic, co wykluczałoby włączenie działalności w zakresie papierów wartościowych związanych z aktywami kryptograficznymi do zakresu działalności dealerów
- napisano w nowym dokumencie od SEC. Nowe przepisy maja wejść w życie 60 dni po ich opublikowaniu w Rejestrze Federalnym.

Krytyk bitcoina atakuje SEC

Jeden z ostatnich ruchów ludzi Genslera spotkał się z głośnym sceptycyzmem w branży kryptowalut, ale także i wśród polityków. Między innymi 5 członków SEC należących do ugrupowania Republikanów krytykowało nowy zapis wskazując na ewidentne luki w prawie. Co ciekawe, tę kwestię potępił także znany ekonomista, który nie ukrywał nigdy swojego braku zachwytu bitcoinem, czyli Peter Schiff. Tym razem ekspert finansowy stanął w opozycji do działań regulatora i wskazał na samozwańcze próby zmiany prawa bez posiadania na to odpowiednich kompetencji. Jak napisał w opublikowanym na X poście, SEC nie posiada odpowiednich uprawnień do przedefiniowania definicji "dealera papierów wartościowych" bez zgody Kongresu. Ponadto wskazał na potencjalne negatywne skutki, jakie mogą się pojawić w niedługim czasie w następstwie tych zmian. Wymienił m.in. wyższe koszty handlu oraz zmniejszoną płynność w wyniku nowych, regorystycznych regulacji. //twitter.com/PeterSchiff/status/1755000205399687647
Jesteśmy narodem prawa, a nie biurokratów
- podkreśla Schiff. Co ciekawe, niecały miesiąc temu ekonomista zapowiadał, że Gary Gensler będzie próbował zaszkodzić branży kryptowalut poprzez wprowadzenie nowych, surowych przepisów, które znacznie utrudnią działanie wielu podmiotów z tej branży. Jak widać, miał racje.

Komentarze

Ranking giełd