Rodzina Sama Bankmana-Frieda błaga sędziego o łagodny wyrok. Prawnicy zaproponowali długość kary

Za miesiąc sędzia Kaplan Lewis, który prowadzi sprawę dot. skazania założyciela i byłego CEO giełdy kryptowalut FTX - Sama Bankmana-Frieda - wyda ostateczny wyrok ws. uznania go winnym wobec 7 postawionym mu zarzutom. SBF-owi grozi ponad 100-letnia odsiadka.
  • Rodzina przedsiębiorcy w wysłanych do sędziego listach wskazuje, dlaczego taka kara byłaby zbyt surowa dla SBF-a. Matka, ojciec oraz jego brat piszą o problemach Sama z reagowaniem na niektóre bodźce społeczne, jego altruizmie z poprzednich lat i potencjalnych perspektywach,
  • Za założycielem FTX wstawił się także były policjant, z którym SBF dzieli celę w nowojorskim więzieniu. Ten w napisanym liście stwierdza, że Bankman-Fried nie poradzi sobie w środowisku więziennym i jego bezpieczeństwo może być zagrożone.

SBF otrzyma łagodniejszy wyrok?

Równo za miesiąc, w dniu 28 marca, zapadnie ostateczna decyzja dotycząca tego, czy Sam Bankman-Fried spędzie resztę życia w więzieniu. Za przestępstwa finansowe, których się dopuścił ten człowiek, a w listopadzie 2023 roku został uznany oficjalnie za winnego, grozi mu łącznie 105 lat odsiadki. SBF w dniu 5 marca skończy natomiast dopiero 32 lata, czyli prawdę pisząc, nadal jest stosunkowo młodym gościem i całe życie ma przed sobą. Oczywiście, nie można stwierdzić, że nic się nie stało, a defraudacja 8 miliardów dolarów klientów FTX, celowe wprowadzanie inwestorów w błąd, finansowanie polityków z nieswoich środków i doprowadzenie finalnie do strat materialnych przez tysiące ludzi nie jest przestępstwem. Jednakże jego prawnicy sugerują Kaplanowi Lewisowi, by wziął pod uwagę takie fakty, że SBF może się przydać światu, ze względu na jego wybitne zdolności matematyczne oraz patrząc na wiele działań charytatywnych, które prowadził w przeszłości. W związku z tym zaproponowano o wiele krótszy wymiar kary w stosunku do popełnionych przez niego czynów i zamiast wielu dziesięcioleci za kratami wnioskuje się o wyrok od 63 miesięcy (5 lat) do 78 miesięcy (6,5 roku) pozbawienia wolności. Co więcej, do prośby prawników załączono 29 listów, których autorzy wyrażają poparcie dla zhańbionego biznesmena. Wśród nich znaleźli się jego rodzice - Joseph Bankman i Barbara Fried - oraz młodszy brat - Gabriel Bankman-Fried. W swoich błaganiach do sędziego Lewisa o zlitowanie się nad SBF-em wskazano na to, że ze względu na jego problemy z depresją oraz zdiagnozowanym ADHD, ten może doświadczać różnych problemów pośród współosadzonych i nie jest pewne, że jego bezpieczeństwo zostanie dochowane. Wspominano o tym, że ze względu na jego ścisłe przestrzeganie diety wegańskiej, Sam od grudnia schudł ponad 13 kilogramów przez ograniczony dostęp do tego typu posiłków, a jego stan zdrowia może się zacząć z czasem pogarszać. //twitter.com/TiffanyFong_/status/1759766268385935564 Przyznano, że faktycznie popełnił w przeszłości wiele błędów, za które powinien ponieść odpowiedzialność, ale nigdy nie był brutalny w swoich działaniach i nie wyrządził nikomu fizycznej krzywdy, a często kierował się dobrem swoich firm, stąd nie zasługuje na tak wysoki wyrok.
Sam popełnił błędy, ale w więzieniu zmarnowałby życie. Ma wielkie dary do zaoferowania światu
- pisał w swoim liście brat SBF-a. Swoje 3 grosze w jednym z listów dołożył jego współwięzień - Carmine Simpson - policjant odsiadujący wyrok za współpracę z meksykańskim kartelem narkotykowym. Ten pisał o tym, że SBF regularnie pomaga innym osadzonym, którzy przymierzają się do zdania egzaminów w ramach uzupełnienia braków edukacji w czasie odsiadki. Sam udziela im korepetycji za fizyki oraz matematyki, a Simpson podkreśla, że ten jest najbardziej bezinteresownym człowiekiem, jakie miał okazję spotkać w życiu. Dodał przy tym, że jego również i jego zdaniem SBF może paść ofiarą innych więźniów i stanie mu się krzywda.

Sprawa Sama odbiła się także szerokim echem w mediach, co doprowadziło i będzie prowadzić do jeszcze bardziej negatywnych skutków. Szacowany majątek Sama jest wyższy niż jakikolwiek więzień może policzyć, co doprowadziło do wielokrotnych prób wymuszenia

- pisze były policjant.

Czy powyższe argumenty przekonają sędziego?

Prawdą jest to, że stuletni wyrok dla Bankmana-Frieda za oszustwa finansowe i defraudację środków wydaje się czymś absurdalnym, jeśli spojrzy się na długość kar, jakie otrzymują mordercy, gwałciciele czy inni przestępcy w USA. SBF faktycznie mógłby przydać się światu w inny sposób, niż grzejąc więzienną pryczę przez następne dekady za pieniądze podatników. Mógłby być chociażby nauczycielem, o czym pisaliśmy jakiś czas temu. Czy jednak należy na niego patrzeć z pewną ulgą ze względu na jego problemy ze zdrowiem psychicznym i tłumaczenia, że nie działał w złej wierze? Wiele osób w mediach pisało, że SBF tak naprawdę dalej prowadzi swoją grę i manipuluje ludźmi nawet zza krat. Przypomnijmy, że zanim rozpoczął się jego proces w sądzie, to próbował wpływać na zeznania świadków oraz chciał zdyskredytować swoją byłą partnerkę - Caroline Ellison - przekazując mediom jej prywatne zapiski, by opinia publiczna oraz sąd uznali ją za nie do końca zdrową na umyśle, przez co jej zeznania mogłyby mieć mniejsze znaczenie. Niektórzy sugerują, że SBF po wyjściu na wolność będzie dopuszczał się kolejnych przestępstw finansowych i zacznie oszukiwać nowych inwestorów. //twitter.com/KyleSGibson/status/1762855817114427454 Poza tym, czy dieta wegańska zwalnia kogokolwiek z jakiejś odpowiedzialności? Jego altruistyczne działania w przeszłości również mogły mieć na celu wzbudzenie iluzorycznego zaufania danych społeczności do jego osoby, by odwrócić uwagę od jego machlojek. Ostatnio na światło dzienne wyszła kolejna sprawa dot. przekrętów, jakich dokonywał w sprawie manipulacji na rynku Tethera.

Komentarze

Ranking giełd