Vitalik Buterin robi świąteczne porządki i pozbywa się części tokenów ze swojego portfela

Współtwórca Ethereum stawia mocno na jakość kryptowalutowych aktywów, które znajdują się w jego portfelu, a nie to, czy da się na nich dodatkowo zarobić w czasie hype'u aa nie. Stąd kolejny raz rosyjsko-kanadyjski programista pozbył się tokenów, które uważa za śmieciowe. 
Vitalik Buterin dokonał przedświątecznego wietrzenia swojej kryptowalutowej szafy i wyrzucił z niej dwa memecoiny, które widocznie nie były w jego oczach na tyle wartościowe, by się w niej znajdować. Główna twarz Ethereum otrzymuje często tego typu aktywa w prezencie od ich twórców, którzy liczą na to, że programista im nieco pomoże w promocji danego projektu. Ten jednak nie ma na to zgody i sukcesywnie się ich pozbywa. Teraz sprzedał na zdecentralizowanej giełdzie (DEX) bilionowe ilości DOBE oraz DOJO.

Vitalik Buterin czyści portfel ze ''śmieci"

Platforma śledząca zachodząc na różnych blockchainach ruchy - PeckShieldAlert - przekazała za pośrednictwem X, że z adresu należącego do współtwórcy Ethereum przetransferowano biliony sztuk dwóch memecoinów. Buterin sprzedał je na zdecentralizowanej giełdzie Uniswap za ethery. Tokeny DOBE wymienił na 10,44 ETH o wartości około 22,9 tys. dolarów, a DOJO za 3,12 ETH, czyli około 6,8 tys. dolarów. //twitter.com/PeckShieldAlert/status/1737651855738712320 Zwróćmy uwagę na to, że dane on-chain wskazują, że te ogromne ilości mało znanych kryptowalut trafiły na adres Buterina w formie zrzutu, o który ten raczej nie zabiegał.

Buterin nie będzie Waszą windą

Programista kolejny raz daje wyraz tego, że nie jest fanem memecoinów, które są dla niego shitcoinami, czyli tokenami bez jakiejkolwiek praktycznej wartości. Jest to dość powtarzająca się tego typu sytuacja, bowiem w marcu tego roku analogiczna akcja miała miejsce w przypadku tokenów od projektu Bite (BITE), których ten się pozbył w hurtowej ilości po tym, jak zostały mu przekazane przez samych twórców. Pisał wtedy w jednym z wątków Reddita, że jego zdaniem kryptowaluty opierające się jedynie na spekulacji nie są dobrym zjawiskiem na tym rynku i nie zamierza wspierać tego typu inicjatyw.
Nie posiadają one żadnej wtórnej wartości kulturowej ani moralnej i prawdopodobnie doprowadzą do straty większość pieniędzy, które w nie wkładasz. W żadnym stopniu nie popieram tych projektów
- przekazał na początku marca Buterin. Co ciekawe, w tamtym czasie entuzjaści projektu Bite sami mu wysyłali te tokeny w dużych ilościach w formie trollingu jego osoby. Po tym, jak sprzedał to, co miał w swoim portfelu w ilości 3,4 miliona tokenów za około 9250 dolarów, członkowie społeczności tego memecoina wysłali mu kolejne 250 tys. sztuk w postaci następnego zrzutu. W sieci zaczęły również krążyć prześmiewcze memy z wizerunkiem Buterina, który niby zachęca wszystkich swoich obserwatorów do kupienia tych coinów. Wszystko to sprowadza się do tego, że często twórcy tego typu tokenów, które nie posiadają absolutnie żadnych fundamentów, wysyłają ich ogromne ilości do prominentnych postaci z rynku kryptowalut. Liczą na to, że może tym zwrócą na siebie większą uwagę, gdy taka wpływowa postać, jak chociażby Buterin, coś o nich wspomni gdzieś komuś. Tego typu praktyki stosowali między innymi twórcy Shiba Inu, gdy twórcy topowego memecoina wysłali kilka lat temu na adres Buterina sporą ilość tych środków. Programista wtedy przekazał te tokeny na poczet celów charytatywnych. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj.

Komentarze

Ranking giełd