Ron DeSantis zakazał używania CBDC na Florydzie

Republikański gubernator Florydy, Ron DeSantis, kontynuuje swoją wojnę przeciwko CBDC. Teraz podpisał ustawę, która zakazuje używania cyfrowych walut emitowanych przez banki centralne na terenie jego stanu.

Ron DeSantis mówi "nie" dla CBDC

O tym, że Ron DeSantis jest przeciwnikiem emisji CBDC wiadomo od dawna. Stosowna ustawa, która zakazuje używania cyfrowego dolara w jego stanie, została przegłosowana przez regionalną Izbę Reprezentantów i Senat. W piątek podpisał ją gubernator. Podobną drogę legislacyjną przechodzi teraz Karolina Północna.  Ustawa, jaką DeSantis podpisał w piątek, wejdzie w życie 1 lipca 2023 r. Gubernator wyjaśnił, jakim zagrożeniem jest CBDC. Jego zdaniem cyfrowy dolar, jeżeli powstanie, umożliwi politykom "wgląd w to, co robicie z pieniędzmi i możliwość kontrolowania" przepływów pieniężnych. Jako przykład podał osobę, która zatankuje bak swojego samochodu do pełna, co władza może uznać za szkodliwe dla środowiska. W efekcie za karę konto takiego konsumenta zostanie zablokowane.
Cieszę się, że tutaj, w stanie Floryda, myślimy o przyszłości, ponieważ kiedy ten dżin wyjdzie z butelki, myślę, że bardzo trudno będzie go ponownie tam wcisnąć
- przekazał DeSantis w czasie ceremonii podpisywania ustawy.

CBDC dzieli polityków

Gubernator Florydy jest członkiem Partii Republikańskiej. Cyfrowego dolara nie chcą też w USA kongresmeni Ted Cruz i Tom Emmer. Obaj przygotowali nawet projekt ustawy, który zakazywałby emisji cyfrowej waluty w ich kraju. W tym obozie znalazł się także Robert F. Kennedy Jr., który jest jednak członkiem Partii Demokratycznej. Mało tego, stara się obecnie o nominację tego ugrupowania w wyborach prezydenckich. I on widzi w CBDC niemal same wady oraz zagrożenie dla wolności jednostki. Po przeciwnej stronie stoi np. Demokratka Elizabeth Warren, która wskazuje na potrzebę emisji CBDC w USA. Który obóz - pro- CBDC czy anty-CBDC - ma rację? W pewnym sensie oba, bowiem cyfrowy dolar może stać się koniecznością w dobie rozwoju e-juana. Tyle że mówimy o rozliczeniach transgranicznych. W kwestii użycia waluty na rynku wewnętrznym to gotówka pozostaje gwarancją anonimowości.

Komentarze

Ranking giełd