Zapadł wyrok dla księdza, który przeznaczył 1,2 mln zł z budżetu państwa na zakup kryptowalut

Sędzia - Bartłomiej Treter - wydał wyrok w sprawie byłego proboszcza z Legnickiego Pola - Włodzimierza G. Musi on teraz oddać 1,2 miliony złotych, które sprzeniewierzył inwestując w bitcoina (BTC).
  • Oskarżony duchowny wyprowadził ponad 1,2 miliona złotych z konta parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Jadwigi Śląskiej w Legnickim Polu,
  • Pieniądze pochodzące z budżetu państwa kapłan przeznaczył na prywatne inwestycje w kryptowaluty. Padł on jednak ofiarą oszustów.

Ksiądz wyprowadził środki z parafii

Oskarżony Włodzimierz G. przestał być proboszczem w Legnickim Polu w sierpniu 2022 r. Zniknięcie środków z konta należącego do parafii zauważyła prokuratura, która poinformowała o tym incydencie legnicką kurię. Mowa tu o pieniądzach pochodzących z dotacji rządowej i lokalnego samorządu. Wiadomo również, iż te były przeznaczone na renowację Bazyliki Mniejszej, a także remont należącego do tej samej parafii kościoła w Gniewomierzu. Akt oskarżenia trafił do sądu w czerwcu 2023 r. Wspomniany ksiądz usłyszał wówczas zarzut przywłaszczenia sobie pieniędzy „stanowiących mienie wielkiej wartości” i niegospodarności.  Prokurator prowadzący sprawę - Mariusz Kluczyński zażądał, aby nałożyć na Włodzimierza G. karę roku i miesiąca pozbawienia wolności oraz naprawy szkody. 

Inwestor “amator” padł ofiarą oszustów

Były proboszcz z Legnickiego Pola o “prawdziwe” inwestycje w bitcoiny jednak się nie otarł. Był on bowiem łatwym celem dla oszustów żerujących na nieświadomych początkujących inwestorach.  W czasie trwającego śledztwa Włodzimierz G. tłumaczył, iż poznał człowieka ze wschodnim akcentem. Ten zaś podobno obiecał mu, że przekaże na rzecz parafii darowiznę, jednak pod warunkiem, iż ksiądz najpierw zrobi mu przelew środków. W późniejszym okresie rzekomo był on szantażowany przez wspomnianego człowieka tym, że w przypadku, gdy nie dokona kolejnych transferów pieniędzy, nie odzyska tych, które już wysłał. Tym oto sposobem wyprowadził on z konta ponad 1,2 miliona złotych. 

Dowody w sprawie

Wśród dowodów, jakimi dysponował sąd znalazła się m.in. ekspertyza informatyczna. Ta zaś wykazała, iż na komputerze parafii zainstalowany został program dający zdalny dostęp do sprzętu. W efekcie po jego zainstalowaniu doszło do stopniowego wyprowadzania środków z konta parafii.  Obok dysponowano również nagraniami rozmów oskarżonego z pracownikami banku. Z nich wynikało z kolei, iż świadomie przeprowadzał on transfery pieniędzy.  Oskarżony nie przyznawał się do postawionych mu zarzutów. Co więcej, w jego obronie stanęli także mieszkańcy Legnickiego Pola, mimo iż diecezja skierowała tę sprawę do prokuratury. Ci zaś podpierali się tym, że zrobił on dla parafii dużo dobrego. Jego obrończyni przekonywała natomiast, aby zmienić kwalifikację tego czynu na “nieumyślne niedopełnienie obowiązków”. 

Utracone pieniądze i kara

Pieniędzy, które przekazał oskarżony oszustom do dziś nie odzyskano. Z uwagi na wysoką społeczną szkodliwość jego czynu Włodzimierz G. usłyszał wyrok 2 lat pozbawienia wolności. Sędzia nakazał mu także oddanie sprzeniewierzonych środków. Wyrok jest nieprawomocny. 

Komentarze

Ranking giełd