Problemy z opłatami za gaz nie dotyczą wyłącznie Ethereum

Parę tygodni temu ponownie rozgorzała debata na temat wysokich opłat za gaz i użyteczności Ethereum. W tym samym czasie konkurencyjne sieci smart kontraktów, takie jak Solana i Avalanche, zyskują na popularności. Ale opłaty za gaz prawdopodobnie pozostaną ogromnym problemem w DeFi- bez względu na to, z którego łańcucha korzystasz. Ethereum, pierwszy i najpopularniejszy blockchain z obsługą smart kontraktów, jest niezwykle drogi w użyciu. Prosta wymiana tokenów na zdecentralizowanych giełdach może kosztować setki dolarów, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanej działalności DeFi, takiej jak yield farming. I nie jest to szczególnie nowe zjawisko. Jeśli pamiętasz 2017 rok, podobne spustoszenie w opłatach za gaz spowodowała gra kryptowalutowa o nazwie CryptoKitties. Na szczęście opłaty za gaz w końcu opadły. Dzisiaj jednak znowu rosną do niebotycznych poziomów W rzeczywistości, przez całą obecną hossę, która rozpoczęła się około stycznia 2020 roku, opłaty Ethereum były bolesnym tematem dyskusji wśród użytkowników. Zdarzały się wzrosty i spadki, ale średnia cena gazu nigdy nie była tak wysoka przez tak długi czas. Dzieje się tak dlatego, że w miarę trwania hossy, każdego dnia do sieci napływa coraz więcej użytkowników. Problemy sieci Vitalika Buterina stały się dobrodziejstwem dla konkurencyjnych sieci warstwy 1, w szczególności Solana i Avalanche. Oferują one podobne możliwości jak Ethereum, bez zaporowych kosztów transakcji. I, w przeważającej części, sieci te spełniły swoje obietnice. Transakcja na Solanie to koszt zaledwie 0,000005 SOL lub, przy dzisiejszych cenach, 0,00107 USD. Na Avalanche, cena transakcji jest również bardzo niska. Średni koszt transakcji wynosi bowiem około 58 nAVAX, czyli 0,0000064525 USD. 1 nAVAX równa się 0.000000001 AVAX. Dla porównania, zdeponowanie zaledwie 50 USDC w popularnym serwisie pożyczkowym Aave za pośrednictwem Ethereum kosztuje obecnie około 156 USD. Ta sama transakcja na Avalanche kosztuje 0,01007 AVAX, czyli 1,13 USD. Kevin Sekniqi, COO firmy Avalanche, powiedział również, że szacunki dotyczące opłat pokazane na popularnych portfelach kryptowalutowych są błędne. Jeśli właśnie dołączyłeś do świata kryptowalut, wybór między dwoma łańcuchami jest dość prosty. Wydawanie dolara zamiast ponad 100 USD, nie pozostawia żadnych wątpliwości. Jeśli jednak korzystałeś z ekosystemu Avalanche przez ostatnie trzy miesiące, możesz czuć się nieco zirytowany. W sierpniu jeden z Redditorów korzystający z Pangolina, zdecentralizowanej giełdy na Avalanche napisał:
Prawie 2 USD za małą transakcję na Pangolinie. Wygląda na to, że nikt o tym nie mówi. Czy to tylko ja mam [problem]? Jak chcesz na tym robić gry P2E? Prawdopodobnie wrócę do łańcucha z niższymi opłatami.
Inny użytkownik portalu społecznościowego napisał z kolei:
Jestem pod wrażeniem szybkości tej sieci, ale pod względem opłat sieci Polygon i Kucoin są o wiele tańsze. Robię ponad 1000 transakcji/tydzień, więc AVAX w jego obecnym stanie po prostu nie jest dla mnie.

Brzmi znajomo?

Jest to zasadniczo ta sama dyskusja, którą społeczność Ethereum prowadzi od czasu, gdy sieć napotkała ten problem w 2017 roku. I jeśli Avalanche nadal będzie zabierać większy kawałek rynku, może okazać się, że w przyszłości natknie się na te same problemy. Sekniqi sam również przyznał, że nie spodziewa się, iż  Avalanche "utrzyma tysiące transakcji na sekundę przy niskich opłatach." I, podobnie jak Ethereum, Avalanche ma rozwiązanie skalowania dla tego problemu. Nazywane "podsieciami", są one podobne do sidechainów na Ethereum w tym sensie, że oddzielają aktywność od głównej sieci i pozwalają na większą przepustowość i niższe koszty. Podobieństwa i różnice między tymi dwoma łańcuchami są dużo bardziej złożone, ale powinniście rozumieć już o co mniej więcej chodzi. Tego rodzaju sieci są zasadniczo rynkami opłat, na których transakcje konkurują o przestrzeń blokową. Gdy przestrzeń blokowa zapełnia się z powodu wzrostu aktywności, rynek ten staje się jeszcze bardziej konkurencyjny. Jednym z głównych sposobów na złagodzenie tej konkurencji jest zwiększenie rozmiaru bloku. To jest mniej więcej to, co zrobiły Solana i Avalanche. Kompromisem jest to, że zostanie operatorem węzła lub walidatorem w takiej sieci ma znacznie wyższe wymagania sprzętowe. Dlaczego? Ponieważ bloki składają się z większej ilości danych. Może to powodować ryzyko centralizacji, ponieważ mniejsi gracze są w zasadzie pozbawieni możliwości uruchomienia węzła lub walidacji. Koniec końców, większa aktywność nieuchronnie prowadzi do wyższych cen. Jeśli mamy sobie wyobrazić, że technologia blockchain ma być podstawą wszystkich rynków finansowych, to obecna sytuacja wskazuje, że w przyszłości rynki finansowe będą drogie.

Komentarze

Ranking giełd